- WIADOMOŚCI
USA atakują w Iranie „w samoobronie”. Giełda zdezorientowana
Dowództwo Centralne Stanów Zjednoczonych poinformowało o przeprowadzeniu uderzeń „w samoobronie” na południu Iranu. Na wydarzenia na Bliskim Wschodzie znowu reaguje giełda. Różnie.
Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 92,14 USD - niżej o 4,62 proc. Brent na ICE na VII jest wyceniana po 98,52 USD za baryłkę, wyżej o 2,48 proc.
Irańskie zagrożenia
W Europie rosną też ceny gazu. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) rosną o 2,8 proc. do 46,72 euro za MWh, po zwyżce wcześniej o ponad 3 proc.
„Siły amerykańskie przeprowadziły ataki w samoobronie w południowym Iranie, aby chronić nasze wojska przed zagrożeniami ze strony sił irańskich” – oświadczył rzecznik CENTCOM kpt Tim Hawkins, cytowany przez PAP.
Wśród celów USA były stanowiska wyrzutni rakietowych oraz irańskie łodzie próbujące rozmieścić miny. Co ciekawe, ostrzały nie oznaczają końca rozejmu między USA a Iranem. W centrum rozmów pokojowych pozostaje kwestia irańskiego programu nuklearnego.
Jak przekazał New York Times, Stany Zjednoczone ogłosiły przeprowadzenie ataku na wyrzutnie rakietowe w Iranie po tym, jak Izrael oświadczył, że planuje zintensyfikować działania przeciwko Hezbollahowi w Libanie. Iran trzyma się stanowiska, że porozumienie kończące wojnę będzie musiało uwzględniać zarówno konflikt ze Stanami Zjednoczonymi i Izraelem, jak i walki między Izraelem a Hezbollahem.
Cieśnina musi zostać otwarta
Sekretarz stanu Marco Rubio powtórzył ostrzeżenia USA, że cieśnina Ormuz musi zostać ponownie otwarta „w taki czy inny sposób”, gdy dziennikarz zapytał go o amerykańskie ataki na Iran. „Cieśniny muszą być otwarte i będą otwarte” – powiedział podczas podróży do Indii. „To, co się tam dzieje, jest bezprawne, nielegalne, nie do utrzymania dla świata, niedopuszczalne” - dodał Rubio.
Analitycy z Oxford Economics dokonali przeglądu swoich prognoz na najbliższe lata i doszli do wniosku, że „szok cenowy związany z ropą naftową może mieć dłużej utrzymujące się wtórne skutki dla inflacji”. Wyższa inflacja w tym roku jest „nieunikniona”.
Wyższe ceny zazwyczaj skutkują niższym popytem, ponieważ konsumenci ograniczają zakupy, co hamuje wzrost gospodarczy i obniża inflację, ale efekt ten stał się „bardziej ograniczony, niż decydenci, zwłaszcza banki centralne, sądzą” – uważają analitycy. Jest to wynik napięcia między bankami centralnymi a rządami: „Banki centralne chcą stopniowego spowolnienia aktywności gospodarczej, aby zakotwiczyć inflację, ale rządy zazwyczaj chronią konsumentów za pomocą subsydiów i automatycznych stabilizatorów”.
KŁ/PAP

