Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny miedzi rosną. Napędza je popyt z Chin

FabrikaPhoto miedź copper
FabrikaPhoto miedź copper
Autor. Envato by FabrikaPhoto

Ceny miedzi kontynuują wzrosty – jak podaje londyńska giełda metali LME, obecnie plasują się na poziomie 13 622 dol./t, co stanowi wzrost o 0,8 proc. Zdaniem analityków wzrost cen metalu jest spowodowany malejącymi zapasami surowca i oznakami silnego popytu ze strony Chin.

Na Comex w Nowym Jorku miedź kosztuje 6,415 dol. za funt (wyżej o 1,17 proc.) a na giełdzie metali SHF w Szanghaju jest wyceniana po 104 790 juanów za tonę (zwyżka o 0,99 proc.).

Największy importer

Jak podaje Agencja Reutera, wzrost cen miedzi jest spowodowany m.in. rekordowym chińskim importem metalu – plasującym się na najwyższym poziomie od ostatnich dziewięciu miesięcy. Państwo Środka jest największym konsumentem miedzi na świecie, a w czerwcu zaimportowało lekko ponad 281 tys. ton tego metalu – najwięcej od września 2025 r.

Wskaźnik chińskiego popytu na import miedzi (tzw. premia za miedź w Yangshan) wzrósł 17 lipca do najwyższego poziomu od ponad roku, do 100 dol./t. Dla porównania, jeszcze pod koniec stycznia bieżącego roku wynosił on 20 dol./t.

Oznacza to, że chińskie fabryki nie posiadają wystarczających zapasów miedzi i są zmuszone do zwiększenia jej importu z zagranicy.

Braki surowca nie muszą jednak wynikać z rosnącej produkcji przemysłowej w Państwie Środka. Jak zaznaczają analitycy Goldman Sachs, może to być oznaka walki Pekinu z tzw. gospodarką fakturową.

Mianem tym określa się sytuację, w której chińscy przedsiębiorcy wykorzystują pokwitowania podatkowe do pozyskiwania finansowania (np. taniego kredytu bankowego). Jak informował Bloomberg, praktyka ta jest szeroko wykorzystywana w handlu metalami w Państwie Środka, co powoduje zawyżenie statystyk gospodarczych, zakłóca wpływy z podatku VAT i pompuje bańkę spekulacyjną. Dlatego też Pekin próbuje okiełznać dotychczasowy system.
YouTube cover video

Działania chińskiej administracji uderzyły tym samym w podaż złomu miedzianego na rynku wewnętrznym, a przetwórcy – polegający do tej pory na recyklingu – zostali zmuszeni do kupowania czystej, rafinowanej miedzi katodowej. Potwierdza to analityczka Goldman Sachs, Lavinia Forcellese: „Zaostrzone egzekwowanie przepisów dotyczących podatku VAT od złomu w Chinach ograniczyło krajowy obieg złomu”. W efekcie ceny miedzi na światowych rynkach skoczyły.

Kolejną przyczyną malejącej podaży krajowej w Chinach może być prowadzenie prac konserwacyjnych w hutach. W listopadzie ubiegłego roku Pekin zadecydował o wstrzymaniu ok. 2 mln ton planowanych nowych mocy wytwórczych hut krajowych i ograniczeniu produkcji o ponad 10 proc., aby ograniczyć nadwyżki produkcyjne.

Jednocześnie jednak spowodowało to, że wewnętrzna produkcja nie jest w stanie pokryć rosnącego popytu, wynikającego m.in. z intensywnej transformacji energetycznej i rozwoju sieci przesyłowych. W efekcie Chiny są zmuszone do importu miedzi rafinowanej z globalnych rynków.

Reuters wskazuje, że zapasy miedzi w magazynach monitorowanych przez Szanghajską Giełdę Kontraktów Terminowych wynoszą 79 909 ton i są najniższe od sierpnia ubiegłego roku, a od połowy marca spadły o ponad 80 proc. Również zapasy miedzi w magazynach zatwierdzonych przez LME spadły od końca maja o 24 proc. (do poziomu 295 275 ton).

Zdaniem analityków Goldman Sachs, spadek zapasów na LME może wynikać z kierowania ich przez handlowców na rynek chiński. Jednocześnie, zapasy miedzi na amerykańskim rynku osiągnęły rekordowy poziom.

MM / PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama