Reklama
  • WIADOMOŚCI

Komisja Europejska łagodzi przepisy o metanie

Fot. Pixabay
Fot. Pixabay

Państwa członkowskie mają odroczyć o trzy lata nakładanie kar na importerów energii, którzy nie przestrzegają unijnych przepisów dotyczących emisji metanu. Czy to koniec sporu między Komisją Europejską (KE) a niektórymi krajami?

KE przyjęła odpowiednie wytyczne w poniedziałek 20 lipce br. Są one wynikiem konfliktów występujących między unijnym organem wykonawczym a rządami niektórych krajów, które naciskały na wprowadzenie odpowiednich zmian prawnych w przepisach dotyczących metanu. Kraje te miały wyrażać obawy o bezpieczeństwo energetyczne.

Między USA a polityką klimatyczną

Przepisy nakładają nowe wymagania względem importu paliw kopalnych. Jak pisze Bloomberg, „spory nasiliły się po tym, jak USA, Katar i inne kraje produkujące gaz, ostrzegły Unię, że przepisy te mogą zagrozić dostawom energii”.

Począwszy od 2027 r. import paliw kopalnych do UE będzie musiał spełniać wymogi w zakresie monitorowania, raportowania i weryfikacji, mające na celu ograniczenie emisji metanu.
Bloomberg

Metan to gaz cieplarniany, który w ciągu pierwszych 20 lat obecności w atmosferze zatrzymuje ok. 80 razy więcej ciepła niż dwutlenek węgla. Bloomberg podaje, że import przekraczający próg intensywności emisji metanu zacznie podlegać karom już do 2030 r., a nie w latach 2027-2029.

Zdaniem branży, zalecenia UE mają być niewystarczające, a „importerzy narażają się na ryzyko naruszenia przepisów”. Dodatkowo pojawił się głos Stanów Zjednoczonych – największego dostawcy LNG do Europy. USA miałyby bowiem skierować swoją produkcję w inne miejsce, gdyby Unia nie złagodziła przepisów.

W artykule Bloomberg zaznaczono, że „debata ta toczy się w momencie, gdy UE stara się obniżyć uporczywie wysokie koszty energii i zdywersyfikować dostawy w obliczu konfliktu na Bliskim Wschodzie”. Uwagę zwrócono też na kwestię wysiłków podejmowanych w ramach uniezależnienia się od rosyjskiej energii.

Dodatkowo, jak czytamy, Unia stoi przed wyzwaniami związanymi z coraz bardziej rygorystycznymi normami środowiskowymi dotykających import z krajów rozwijających się.

Reklama

Zobacz również

Reklama