Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polska inwestuje w AI. Szansa czy ryzyko?

computer-network-server-room-or-data-center-2026-03-25-02-38-51-utc
The image features a futuristic data center filled with rows of sleek server racks. This dynamic image is suited for projects centered on technology, data management, cloud computing, artificial intelligence, and other futuristic themes.
Autor. @photocreo/Envato

Polski rząd przyjął uchwałę ws. zagwarantowania dostępu do gigafabryki AI. Równolegle na świecie jest coraz więcej protestów przeciwko rozwojowi tej technologii – w dużej mierze z powodów środowiskowych, ale też kosztowych.

Polska zadeklarowała zainwestowanie 400 mln złotych na gigafabrykę AI, do której dostęp ma mieć zagwarantowany po przyjęciu przez rząd odpowiedniej uchwały. Całość inwestycji ma mieć łączną wartość nawet 12 mld zł. Dzięki temu możemy dołączyć do europejskiego przetargu.

Bezpieczeństwo dzięki AI?

Dariusz Standerski, wiceminister cyfryzacji, poinformował wczoraj (20 lipca br.), że „ogromna moc obliczeniowa” ma przekładać się na budowę suwerenności cyfrowej oraz przełomowe zastosowania w ochronie zdrowia, przemyśle, transporcie, energetyce, robotyce i cybezrbezpieczeństwie.

Zdaniem Sanderskiego to w wymienionych obszarach drzemie największy potencjał sztucznej inteligencji. Dodał, że rozwój tej technologii ma być „szansą dla całych sektorów polskiej gospodarki” – ma bowiem tworzyć nowe miejsca pracy oraz dawać przedsiębiorstwom, środowisku naukowemu i administracji „dostęp do ogromnej infrastruktury”.

Nie dla wszystkich jednak rozwój technologii sztucznej inteligencji jest czymś jednoznacznie pozytywnym. Gubernatorka Nowego Jorku Kathy Hochul podpisała rozporządzenie wykonawcze przewidujące roczny zakaz budowy wielkich centrów danych AI o mocy ponad 50 MW.

Decyzja ma dać władzom czas na ocenę wpływu inwestycji na sieć energetyczną, środowisko i mieszkańców. Jak mówiła cytowana przez PAP Hochul: „Trwa jeden z największych wstrząsów gospodarczych od pokoleń, a być może w historii. Centra danych AI zużywają ogromne ilości energii, realnie grożąc przeciążeniem sieci oraz podnoszą rachunki za prąd”.

Gubernatorka zadeklarowała, że nie dopuści do przerzucenia tych kosztów na mieszkańców. Jak pisze PAP, stacja CBNC zwróciła uwagę, że prócz rosnącego sprzeciwu społecznego przyczynił się fakt gwałtownego wzrostu cen energii elektrycznej dla nowojorczyków. Kwota ta wzrosła o ok. 68% od 2019 r. Nie pominięto też kwestii wysokiego zużycia wody i wpływu centrów danych na środowisko.

Zanim pójdziemy naprzód, nasze społeczności potrzebują żelaznych gwarancji, że rachunki za energię nie wzrosną, zasoby wodne będą chronione, a powietrze pozostanie czyste.
Kirsten Gillibrand, senatorka USA

Szanse i wyzwania

Z komunikatu PAP wynika, że „w USA więcej Amerykanów twierdzi, że zgodziłoby się, by postawić im w sąsiedztwie reaktor nuklearny niż centrum danych”. Widać to także na ulicach Stanów Zjednoczonych – protesty uderzające w centra danych odbyły się w 142 miejscowościach 42 stanów (w sobotę 18 lipca br.). Demonstranci mieli sprzeciwiać się zbyt szybkiemu powstawaniu centrów danych, powodujących „szereg niedogodności dla okolicznych mieszkańców, zużywając wodę, podnosząc ceny prądu i powodując stały hałas. Ponadto organizatorzy protestowali przeciwko zbyt dużej koncentracji wpływów firm technologicznych stojących za AI”.

Także władze Australii podjęły kroki legislacyjne w kontekście rozwoju AI. Są jednak one skierowane w inną stronę. W tamtejszym rządzie ma powstać biuro ds. przepisów i standardów regulujących pracę sektora. Instytucja będzie miała za zadanie zarazem przyciągać inwestycje, jak i regulować rozwój technologii sztucznej inteligencji.

Kraj ma stać się dzięki nowym regulacjom atrakcyjnym dla inwestorów z sektora AI, „oferując im jasne warunki i uproszczony system wydawania stosownych zezwoleń”. Do rządu wpływa jednak coraz więcej głosów obaw – mieszkańcy apelują o wprowadzenie surowszych przepisów, gdyż boją się choćby utraty miejsc pracy.

DG/PAP

Reklama
Reklama