- WIADOMOŚCI
Rosyjskie rafinerie pod stalowym kloszem. Tak Moskwa chroni sektor paliwowy
Autor. Envato / imagesourcecurated
Siatki i stalowe konstrukcje stają się codziennym elementem krajobrazu rosyjskich rafinerii oraz baz paliwowych, ponieważ obrona przeciwlotnicza nie jest w stanie przechwycić wszystkich ukraińskich bezzałogowców. Choć front przebiega przez Ukrainę, wojna każdego dnia daje o sobie znać również zwykłym mieszkańcom regionów położonych daleko od niego.
Każdego dnia w mediach społecznościowych przybywa nagrań pokazujących kolejne odsłony walki między Ukrainą a Rosją. Wojna nie toczy się już wyłącznie na froncie, lecz obejmuje także uderzenia w gospodarkę, logistykę, łańcuchy dostaw i zaplecze przemysłowe przeciwnika.
Масштаб вражає. Ворог загалом доволі швидко і переважно ефективно знаходить рішення проблем https://t.co/G4v6B79mp6
— Oleg Karpenko (@Oleg_Karpen) September 3, 2026
Jedno z nagrań, które krąży po sieci ma przedstawiać ogromną konstrukcję wznoszoną wokół rosyjskich zbiorników służących do przechowywania paliwa lub ropy. Stalowy stelaż przypominający wielopiętrowe rusztowanie został pokryty siatką, która stworzy fizyczną barierę nad obiektem i wokół niego. Takie osłony są odpowiedzią na ukraińskie ataki, które od dłuższego czasu uszkadzają rafinerie i bazy paliwowe, zakłócają produkcję oraz zmuszają rosyjski sektor naftowy do ponoszenia coraz większych kosztów napraw i zabezpieczeń.
Gotowi na najgorsze
Problem jest realny i choć rosyjskie władze publicznie próbują ograniczać znaczenie ukraińskich uderzeń, przedsiębiorstwa energetyczne oraz administracja przygotowują się na znacznie gorsze scenariusze. Jak opisywaliśmy na łamach Energetyka24, do sieci wyciekła wcześniej wewnętrzna instrukcja Rosnieftu poświęcona ochronie rafinerii i baz paliwowych przed bezzałogowcami. Dokument zawierał katalog zagrożeń oraz propozycje zabezpieczenia zbiorników, instalacji technologicznych, pompowni i rurociągów. Rosjanie analizowali możliwość budowy osłon z siatek, stalowych lin, rur, rusztowań, kontenerów morskich, paneli żelbetowych i materiałów przeciwodłamkowych.
Nie istnieje przy tym jeden uniwersalny rodzaj rosyjskiej siatki przeciwko dronom. Najprostsze rozwiązania przypominają prowizoryczne daszki rozciągnięte nad pojedynczymi zbiornikami, natomiast najbardziej rozbudowane konstrukcje tworzą wielkie stalowe klatki otaczające chronione urządzenia ze wszystkich stron. Ich podstawowym zadaniem nie zawsze jest całkowite zatrzymanie bezzałogowca, lecz odsunięcie miejsca wybuchu od zbiornika, kolumny technologicznej albo budynku.
Jeżeli głowica eksploduje na zewnętrznej siatce, część energii i odłamków może zostać przejęta przez boczne panele, dzięki czemu zmniejsza się ryzyko przebicia zbiornika i wywołania rozległego pożaru.
Siatki, liny, kontenery
Rosnieft rozpatrywał również stworzenie dwóch stref ochrony. Wewnętrzna miała zabezpieczać instalacje przed odłamkami, szczątkami drona i niewielkimi ładunkami zrzucanymi z powietrza, natomiast zewnętrzna miała zatrzymać albo uszkodzić bezzałogowiec jeszcze przed dotarciem do celu.
W dokumentacji pojawiły się ściany z pionowych lin sięgające nawet 36 metrów, a także konstrukcje oparte na wysokich słupach rozstawionych co kilkadziesiąt metrów. Rozważano nawet ustawianie kontenerów morskich w pionie i wykorzystywanie ich jako pylonów, pomiędzy którymi można szybko rozpiąć liny lub gotowe fragmenty ogrodzenia.
Zaletą takich rozwiązań jest stosunkowo krótki czas montażu oraz możliwość wymiany uszkodzonych elementów, jednak szybko ujawniły się również ich ograniczenia. Wielkie stelaże muszą wytrzymywać wiatr i obciążenie śniegiem, nie mogą utrudniać pracy instalacji przeciwpożarowych ani blokować dostępu służbom ratowniczym. Muszą być także odsunięte od chronionego urządzenia na tyle daleko, aby detonacja na siatce nie wywołała pożaru wewnątrz osłony. W realiach działającej rafinerii konstrukcje kolidują ponadto ze schodami, pomostami, rurociągami i wyposażeniem technologicznym.
Między kpiną a ostrożnością
W ukraińskiej debacie oceny rosyjskich zabezpieczeń pozostają podzielone. Część komentujących uznaje wielkie rusztowania za kosztowną atrapę, która nie wytrzyma uderzenia ciężkiego drona, a tym bardziej pocisku manewrującego. Inni podkreślają, że nawet niedoskonała bariera zmusza Ukrainę do wykorzystania większej liczby bezzałogowców i zwiększa koszt ataku. Pojawiają się również głosy, że Rosji nie należy lekceważyć, ponieważ kolejne warstwy ochrony są systematycznie rozwijane, podczas gdy część ukraińskich obiektów nadal pozostaje niewystarczająco zabezpieczona.

Wybrane okazje dla Ciebie