- WIADOMOŚCI
Ceny miedzi lekko w górę. Analitycy mówią o wzroście do 15 000 USD do końca roku
Cena miedzi w dostawach 3-miesięcznych na Londyńskiej Giełdzie Metali (LME) wzrosła o 0,05 proc. do 14 343 dol./tonę. Zdaniem części analityków ceny miedzi do końca roku mogą wzrosnąć nawet do 15 000 dol./tonę.
Na Comex w Nowym Jorku miedź zniżkuje o 0,22 proc. i kosztuje 6,6558 dol./funt.
Nawet do 17 000 dol./tonę
Inwestorzy oceniają perspektywy dla wzrostu podaży miedzi. Dane International Copper Study Group pokazują, że wydobycie miedzi spadło o 1,1 proc. w pierwszej połowie roku, a główni producenci, Codelco i Freeport-McMoRan, odnotowali dwucyfrowe spadki.
Autor. International Copper Study Group
Morgan Stanley, który rozpoczął rok spodziewając się wzrostu podaży w kopalniach, obecnie przewiduje jej niewielką zmianę lub niewielki spadek, co zwiększa prawdopodobieństwo pierwszego rocznego spadku produkcji od 2017 roku.
Analityk Citigroup Tom Mulqueen prognozuje wzrost cen miedzi do końca roku do 15 000 dol./tonę, z potencjałem wzrostu do około 17 000 dol./tonę, jeśli popyt związany z transformacją energetyczną, centrami danych lub strategicznymi zapasami okaże się silniejszy niż oczekiwano. Analityk bagatelizuje zagrożenie wynikające z ogromnego nagromadzenia zapasów w USA, argumentując, że nawet bez ceł zapasy te prawdopodobnie będą stopniowo się zmniejszać.
Według Rubena Fernandesa, dyrektora operacyjnego Anglo American, w nadchodzących latach popyt ma przewyższyć wzrost podaży, a ceny prawdopodobnie pozostaną wysokie.
„Wszyscy inwestują w miedź, wszyscy lubią miedź. Podaż na pewno się pojawi, ale pytanie brzmi, jak szybko” – powiedział.
Analitycy Jefferies poinformowali, że najnowsze wyniki produkcji w branży potwierdzają ich pogląd, iż wydobycie jest ściśle ograniczone, a ryzyko dla ogólnej podaży pozostaje zdecydowanie spadkowe.
Na ograniczone wydobycie miedzi wpływają pogarszająca się jakość rudy oraz opóźnienia w realizacji projektów. Jak zaznacza MAE, od 1991 roku średnia zawartość miedzi w wydobywanych rudach spadła o 40 proc., a średni czas realizacji projektów górniczych wydłużył się z ok. 12 do niemal 17 lat.
Na zmniejszenie produkcji wpłynęły m.in. warunki pogodowe. Burze, które pojawiły się wraz z nasileniem zjawiska El Niño, spowodowały zamknięcie kopalni Los Pelambres należącej do Antofagasty oraz Caserones należącej do Lundin Mining. Pierwsza z nich obniżyła prognozy wydobycia o ok. 50 tys. ton, a druga o ok. 10 tys. ton.
Wysoki poziom cen miedzi utrzymuje się m.in. z powodu presji po stronie popytowej – szczególnie z USA. Wzrost dostaw metalu do Stanów Zjednoczonych, spowodowany niepewnością wprowadzenia ceł na import miedzi rafinowanej, zmniejszył dostępne, globalne zapasy surowca. To z kolei winduje ceny do rekordowych poziomów.
W efekcie część krajów – np. Korea Południowa – stara się zabezpieczyć dostawy surowca. Koreański Bank Eksportowo-Importowy (KEXIM) udzieli spółce Glencore miliard dolarów pożyczki w zamian za zapewnienie stabilnych dostaw miedzi dla południowokoreańskich przedsiębiorstw w czasie trwania kredytu.
Inwestorzy czekają na dane z rynku pracy USA za sierpień, które zostaną opublikowane o 14.30 czasu polskiego. Rynek oczekuje wzrostu liczby miejsc pracy w sektorach pozarolniczych w USA (payrolls) o 55 tys. wobec -23 tys. poprzednio, przy utrzymaniu stopy bezrobocia na poziomie 4,1 proc
„W tym momencie obserwujemy dwie kluczowe rzeczy: dane o zatrudnieniu w USA, które ukażą się w piątek, a także kolejne dane o inflacji. To one prawdopodobnie zadecydują o tym, czy Fed podejmie działania na kolejnym posiedzeniu, czy nie” – powiedział Suresh Tantia, dyrektor ds. strategii akcji azjatyckich w UBS Global Wealth Management, w wywiadzie dla Bloomberg TV.
Na zakończenie poprzedniej sesji miedź na LME zniżkowała o 118 dol. i kosztowała 14 334 dol./tonę.
MM / PAP


Wybrane okazje dla Ciebie