- WIADOMOŚCI
Ceny ropy i gazu spadają. Czy ta wojna może się zakończyć?
Autor. www.whitehouse.gov
Po miesiącu stonowanej aktywności militarnej Iran i USA wznowiły wzajemne ataki. Donald Trump zastrzega, że mogą być krótkotrwałe, choć podkreśla, że USA są stale gotowe. Analitycy Bloomberga wyrażają wątpliwość, że konflikt może się wkrótce zakończyć zdecydowanym zwycięstwem jednej ze stron.
Po słowach prezydenta USA tanieje ropa na światowych rynkach i gaz na rynku europejskim. W miniony weekend doszło do wznowienia amerykańskiego bombardowania Iranu, ale Donald Trump zapowiedział, że ponowne ataki na Iran mogą być krótkotrwałe.
Ceny reagują na komentarze
Po trzydniowych zwyżkach ropa tanieje na globalnych giełdach. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na październik jest na NYMEX w Nowym Jorku po 89,93 USD – niżej o 1,19 proc. Brent na ICE na październik jest wyceniana po 94,29 USD za baryłkę, niżej o 1,40 proc. i po wzroście o ponad 8 proc. w ciągu poprzednich 3 sesji.
W Europie tanieje także gaz – ceny spadają o ponad 1 proc. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zniżkują o 1,1 proc. do 72,82 euro za MWh. Komentarze Donalda Trumpa wznowiły nadzieje na możliwe zwiększenie dostaw gazu z Zatoki Perskiej.
Ceny tego surowca na Starym Kontynencie są obecnie ponad dwukrotnie wyższe niż przed rozpoczęciem wojny na Bliskim Wschodzie, a zapasy paliwa są bardzo niskie. Zapełnienie magazynów w Unii Europejskiej jest na średnim poziomie 65 proc., podczas gdy średnia 5-letnia o tej porze roku to 82,4 proc. W Polsce magazyny są obecnie zapełnione w 93,9 proc., przy średniej 5-letniej wynoszącej 94,9 proc. W Niemczech magazyny gazu są zapełnione w 53,3 proc., a średnia 5-letnia to 80,8 proc.
Co powiedział Donald Trump?
„Nie sądzę, żeby to trwało zbyt długo” – odpowiedział Donald Trump zapytany o to, jak długo USA będą prowadzić kampanię bombardowań Iranu. Dodał jednak, że Stany Zjednoczone są wciąż gotowe na kolejne uderzenia. „Wczoraj w nocy przeprowadziliśmy bardzo silny atak i jesteśmy gotowi przeprowadzić kolejny, kiedy tylko zechcemy” – zaznaczył prezydent USA.
Wojsko amerykańskie przeprowadziło drugą rundę ataków na Iran w ciągu 3 dni, atakując systemy radarowe i instalacje do rozkładania min wzdłuż południowego wybrzeża Iranu. Z kolei Iran odpowiedział ostrzałem dronów i rakiet na bazy amerykańskie – w środę przekazano informacje o atakach na obiekty w Jordanii, Iraku i Bahrajnie.
Prezydent USA powiedział również, że „rozmontowano” cały nowy sprzęt do rozkładania min, które Iran próbował rozlokować wzdłuż cieśniny Ormuz.
Miny w cieśninie
Inne zdanie na ten temat ma Iran. W czwartek irańska armia poinformowała o rozmieszczeniu kolejnych min w cieśninie Ormuz – przekazała turecka agencja informacyjna Anadolu Ajansı. Zaprzecza to informacjom podawanym przez USA, które twierdzą, że wszystkie miny zostały usunięte, a ostatnie doniesienia o natknięciu się tankowców na te ładunki to dezinformacja.
„Rozmieszczono więcej min morskich podczas wczorajszej nocnej operacji na nielegalnych szlakach. Jedyną rzeczą, jaką CENTCOM mogło zrobić w odpowiedzi, było przemianowanie Cieśniny za pomocą Photoshopa” – napisał na X rzecznik Centralnego Dowództwa Sił Zbrojnych Iranu Ebrahim Zolfaghari. Nawiązał tym samym do słów Donalda Trumpa, że chciałby zmienić nazwę cieśniny Ormuz na „Cieśninę Trumpa”.
During last night's operation, more naval mines were laid along the illicit routes south of the Strait of Hormuz;
— Ebrahim Zolfaghari ☫ (@Ebrahim_Zolfgri) September 2, 2026
The only thing CENTCOM could do in response was rename the Strait using Photoshop.
Problem solved!
You can just use Photoshop to get the oil tankers through, too!
W środę Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przekazał, że dwa tankowce wpłynęły na miny w cieśninie Ormuz, ponieważ poruszały się one nieautoryzowaną trasą, czyli biegnącą wzdłuż wybrzeża Omanu, a nie Iranu. Sytuacja miałaby być winą USA.
Marynarka Wojenna Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej ostrzegała wcześniej przed niebezpieczeństwami związanymi z przepływaniem przez zaminowany kanał. Przygotowano również dodatkowe środki karne wobec firm żeglugowych, które, zamiast korzystać z autoryzowanej trasy, dają się oszukiwać Stanom Zjednoczonym i oddają swoje statki do dyspozycji wroga. Środki te zostaną wkrótce wdrożone.
oświadczenie IRGC cytowane przez emigracyjny portal Iran International
Nowe ataki w czwartek
W czwartek Iran zaatkował także bazy amerykańskie w Kuwejcie i Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Irańska telewizja państwowa powiadomiła na X, że „w odpowiedzi na zbrodnie popełnione przez Amerykę przeciw narodowi irańskiemu, trwają ataki rakietowe i dronowe na bazy amerykańskie w Kuwejcie”. Irańska agencja informacyjna ILNA przekazała, że Teheran uderzył również w bazę lotniczą Al-Minhad w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Poinformowano, że celem były m.in. systemy komunikacji satelitarnej, magazyny sprzętu wojskowego, hangary myśliwców i systemy radarowe.
Ostrzał to odpowiedź na ataki USA, w wyniku których ucierpiały także osoby uczestniczące w weselu. Armia amerykańska nie odpowiada na te zarzuty.
Co mówią analitycy?
Analitycy wskazują, że wznowienie działań wojennych na Bliskim Wschodzie w ciągu ostatnich dni gwałtownie przerwało miesiąc umiarkowanej działalności militarnej. W sierpniu dostawy ropy płynące przez cieśninę Ormuz były już na poziomie połowy tego sprzed wojny. Według ekspertów nowe ataki mogą ograniczyć nawet tę niewielką poprawę, co ponownie może podnieść ceny energii i napędzić inflację.
„Walki na Bliskim Wschodzie ciągną się bez końca i bez widocznego zwycięzcy” – podkreślili analitycy agencji Bloomberg. Obecna wojna to tak naprawdę efekt wrogości trwającej od kilkudziesięciu lat. USA mogą bombardować cele w Iranie, ale nie mogą zmusić władz w Teheranie do przyjęcia warunków porozumienia. Teheran z kolei nie jest w stanie pokonać USA militarnie.
Zdaniem ekspertów konflikt ten prawdopodobnie będzie się utrzymywać, przerywany „chwiejnymi” zawieszeniami broni, a konflikty takie mają tendencję do rozszerzania się – geogradicznego oraz pod względem liczby walczących stron. Do tego takie rozszerzające się wojny z czasem stają się coraz bardziej „zakorzenione”, co utrudnia ich rozwiązanie w ramach działań dyplomatycznych. Eksperci Bloomberga podkreślili, że zarówno Stany Zjednoczone, jak i Iran przyjęły strategie militarne, które mogą wprawdzie zapobiec porażce, ale nie przyniosą decydującego zwycięstwa. Ich zdaniem nic nie wskazuje więc na to, że konflikt może się wkrótce zakończyć.
AJ/PAP

Wybrane okazje dla Ciebie