Reklama
  • WIADOMOŚCI

Palący problem Rosji. Gazprom tworzy prywatną armię do walki z dronami

Fragment elewacji budynku będącego siedzibą rosyjskiej firmy Gazprom
Autor. Pollachik/Flickr

Gazprom podpisał umowę z rosyjskim Ministerstwem Obrony na utworzenie Mobilnych Zespołów Ogniowych do ochrony swojej infrastruktury – przekazała Rzeczpospolita za rosyjskimi mediami. Mają je obsadzać rezerwiści.

Do informacji dotarł rosyjski dziennik Echo Moskwy – miał on wgląd do wewnętrznych dokumentów gazowego giganta. Osoby chcące służyć w takich mobilnych grupach będą musiały przejść badania lekarskie, „rygorystyczny proces selekcji” oraz dwumiesięczne szkolenie – wyjaśnił niezależny rosyjski portal Meduza.

Zbrojenia prywatnych firm

Osoby, które podpiszą umowę, otrzymują obietnicę średniego wynagrodzenia oraz dodatkowych świadczeń z Ministerstwa Obrony, w tym za służbę w rezerwie i udział w szkoleniu wojskowym. Wynagrodzenie za sam udział w szkoleniu ma wynieść 200 000 rubli, czyli ok. 9600 zł. Zgodnie z opracowaniem OSW średnie wynagrodzenie w Rosji w 2025 r. wynosiło z kolei ok. 99 000 rubli miesięcznie, czyli ok. 4780 zł. Obecnie w Polsce średnie wynagrodzenie wynosi ok. 8600 zł.

W maju 2026 roku prywatne firmy w Rosji uzyskały zgodę na zakup broni i sprzętu dużego kalibru, w tym systemów artylerii przeciwlotniczej i systemów walki elektronicznej (EW), w celu ochrony przed atakami dronów – poinformowała Meduza.

Rezerwę mobilizacyjną Sił Zbrojnych Rosji tworzą osoby, które dobrowolnie podpisały kontrakt na służbę w rezerwie. Pod koniec 2025 roku uchwalono ustawę zezwalającą na powołanie rezerwistów decyzją prezydenta Rosji na szkolenia specjalne.

Reklama

Ukraina była pierwsza

W kwietniu 2026 roku władze obwodu leningradzkiego ogłosiły plany utworzenia Mobilnych Zespołów Ogniowych składających się z rezerwistów, które miałyby chronić przedsiębiorstwa i obiekty o znaczeniu krytycznym przed atakami dronów. Takie rozwiązanie wprowadziła wcześniej Ukraina.

Jak pisał red. Marcin Gawęda na łamach Defence24, pierwsze ukraińskie mobilne grupy ogniowe zaczęto formować jeszcze wiosną 2022 r., a ich zadaniem było zwalczanie dronów Zala, czy Orłan, a jak się okazało również pocisków manewrujących.

Ochrona infrastruktury energetycznej staje się – dosłownie – palącym problemem dla Rosji. 2025 rok został uznany za rekordowy pod względem liczby ataków na rafinerie i magazyny ropy. W ocenie ukraińskich władz stosowanie tzw. doraźnych sankcji to jeden z głównych sposobów na to, aby wstrzymać możliwości finansowania rosyjskiej inwazji.

Jak pisze red. Alicja Jankowska, w ostatnich dniach Ukraina przeprowadziła kolejne udane ataki na obiekty energetyczne w Rosji. W sobotę rano wybuchł pożar na terenie terminala naftowego w Petersburgu. W nocy z niedzieli na poniedziałek ukraińskie drony trafiły w trzy rafinerie ropy naftowej. Ukraińcy uszkodzili także rosyjskie porty nad Bałtykiem – w Wysocku i Ust-Łudze, będące głównymi punktami eksportu ropy naftowej, oraz spowodowały przerwę w dostawie prądu w krymskim mieście Sewastopol, gdzie stacjonuje rosyjska Flota Czarnomorska.

Reklama