- WIADOMOŚCI
15 ton śniętych ryb w Pilchowicach. Tauron wyjaśnia przyczyny katastrofy
Autor. WIOŚ Wrocław
Jezioro Pilchowickie zostało osuszone z powodu planowanego remontu stuletniej zapory przy elektrowni Pilchowice. Proces zbiegł się z falą upałów, a ze zbiornika wyłowiono 15 ton martwych ryb. Tauron informuje o podejmowanych działaniach, mających ustabilizować sytuację.
„Modernizacja zapory w Pilchowicach, przedsięwzięcie o wartości blisko 100 mln zł jest inwestycją o strategicznym znaczeniu dla bezpieczeństwa mieszkańców Dolnego Śląska. Jej rolą jest ochrona życia ludzi przed powodzią – taką, jak ta z 2024 roku. Nie istnieje odpowiedzialna alternatywa, która pozwalałaby zapewnić bezpieczeństwo życia ludzi bez przeprowadzenia kompleksowej modernizacji” – czytamy w oświadczeniu zarządu Tauron Ekoenergia z 3 lipca br. Mowa o krokach podejmowanych w ramach remontu stuletniej zapory w dolnośląskich Pilchowicach. Spółka utrzymuje, że do jego przeprowadzenia koniecznością było osuszenie tamtejszego jeziora.
Kompilacja niefortunnych zdarzeń; efekt: 15 ton martwych ryb
Tauron podkreśla, że przygotowania do inwestycji trwały ponad dwa lata. Zapora z kolei nie była poddana kompleksowej modernizacji – a zbiornik osuszaniu – od 1977 r. Wodę wypompowywano stopniowo od lutego br., a na przestrzeni jeziora znajdowano pozostałości po starych samochodach, amunicji czy broni. Końcowy etap osuszania, prowadzony końcem czerwca br., zbiegł się jednak z największymi w historii pomiarów upałami, jakich doświadczyła Polska.
Choć spółka już wcześniej ostrzegała przed możliwymi skutkami środowiskowymi w postaci śniętych ryb czy namułów, rzeczywistość okazała się dużo bardziej druzgocąca. Po opróżnieniu jeziora, wyłowiono z niego aż 15 ton martwych ryb. Dodatkowo namuł, który przedostawał się z jeziora do pobliskiej rzeki Bóbr, znacząco wpłynął na pogorszenie jakości wody.
Na śmierć tak wielu ryb wpływ miało mieć przede wszystkim bardzo niskie stężenie tlenu. W komunikacie (z 19 czerwca br.) należącego do Polskiego Związku Wędkarzy (PZW) Koła „Grodzkie” Jelenia Góra napisano, że „przy tak znacznym obniżeniu poziomu wody, odsłonięte zostały namuliska, które przez dziesiątki lat gromadziły się na dnie jeziora. Dochodzi do obsuwania się mułu i jego mieszania z płynącą wodą. Osady zawierają ładunek chemiczny pochodzący z zanieczyszczeń niesionych przez rzekę oraz skażenie biologiczne. Dodatkowo, po zmieszaniu z wodą, oddziałują mechanicznie na zdolność ryb do pobierania tlenu z otoczenia”. Upalna pogoda przyspieszyła nagrzewanie się wody, przypominającej wtedy „błotnistą maź”, co także przyczyniło się do spadku zawartości tlenu.
Ludzie i środowisko – czy czasem trzeba wybierać?
30 czerwca br. „Grodzkie” pisało już jednak o katastrofie ekologicznej. Będący na miejscu członek Koła informował o mniejszych rybach „rozpaczliwie szukających tlenu, duszących się w płynącym szlamie”. Wspominał też o fetorze wyczuwalnym „nawet kilkaset metrów od rzeki”.
Jezioro Pilchowickie przestało istnieć. W praktyce przestał istnieć również odcinek Bobru poniżej zapory – jako żywy ekosystem. Doszło do sytuacji, której spodziewaliśmy się wiele miesięcy, przed którą próbowaliśmy ostrzec. Gdy popełniano kolejne błędy, proponowaliśmy pomoc przy odłowach. (...) Wszystkie inicjatywy wędkarzy były ignorowane.
PZW Koło Grodzkie w Jeleniej Górze, 30 czerwca 2026 r.
Tauron utrzymuje jednak, że „dotychczasowy przebieg postępowania oraz posiadana dokumentacja potwierdzają, że wszystkie działania realizowane były z należytą starannością, w zgodzie z obowiązującymi regulacjami prawnymi i środowiskowymi”.
Dziś również nie uchylamy się od odpowiedzialności. Bezpieczeństwo ludzi i odpowiedzialność za środowisko są wartościami, które muszą iść ze sobą w parze. Taki jest cel naszych działań i takie zobowiązanie składamy dziś mieszkańcom regionu.
Tauron Ekoenergia, 3 lipca 2026 r.
Tauron Polska Energia powołał Radę Społeczną ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim, o czym spółka poinformowała wczoraj (5 lipca br.). Jak czytamy w oświadczeniu, „zadaniem Rady będzie w szczególności identyfikacja i ocena ewentualnych skutków gospodarczych związanych z obecną sytuacją na Bobrze, a także wypracowanie zasad współpracy oraz rekomendacji działań wspierających rozwój regionu”.
Oświadczenie Zarządu TAURON Polska Energia:
— TAURON (@TauronPE) July 5, 2026
Zarząd TAURON Polska Energia podjął decyzję o powołaniu Rady Społecznej ds. sytuacji na rzece Bóbr i Jeziorze Pilchowickim, która będzie obradować w formule okrągłego stołu pod patronatem Starosty Lwóweckiego.
Pierwsze posiedzenie Rady ma odbyć się w czwartek 9 lipca br. Obrady, pod patronatem Starosty Lwóweckiego, mają przyjąć formułę okrągłego stołu. Ich celem ma być utworzenie pola do merytorycznej współpracy pomiędzy przedstawicielami samorządów, przedsiębiorcami, instytucjami oraz lokalnymi społecznościami.
W czwartek, 2 lipca br., dolnośląska wojewoda Anna Żabska odbyła wizytę w gm. Wleń i okolicach pilchowickiej zapory, celem osobistego przyjrzenia się sytuacji na rzece Bóbr. Jak podaje Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu, „Żabska podkreśliła, że kluczowe jest zapewnienie mieszkańcom bezpieczeństwa i rzetelnej informacji”.
Sytuacja zaczyna się stabilizować
Podobne podejście deklarują spółki należące do grupy Tauron, pisząc „w ostatnich latach wielokrotnie udowodniliśmy, że bezpieczeństwo ludzi jest dla nas wartością nadrzędną”. Zgodnie z przekazanymi wczoraj (5 lipca) przez dolnośląski urząd informacjami, sytuacja na rzece zaczyna się stabilizować. Jak z kolei przekazał Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska we Wrocławiu (WIOŚ), podczas niedzielnej wizji terenowej „stwierdzono występowanie niewielkiej ilości śniętych ryb (kilkanaście sztuk) jedynie przy Zaporze Pilchowickiej”. Nie znaleziono ich natomiast na odcinkach rzeki Bóbr na wysokości Nielestna, Maczowa i Lwówka Śląskiego.
Wyniki badań próbek pobranych 2 i 3 lipca wskazują na poprawę jakości wody w porównaniu z wynikami uzyskanymi bezpośrednio po zdarzeniu. W punktach pomiarowych zlokalizowanych najbliżej Zapory Pilchowickiej odnotowano poprawę parametrów tlenowych oraz wskaźników biogennych. Ocena stanu ekologicznego jednolitej części wód powierzchniowych opiera się na wielu wskaźnikach, dlatego monitoring jakości wody oraz analizy laboratoryjne są nadal kontynuowane.
Dolnośląski Urząd Wojewódzki we Wrocławiu, 5 lipca 2026 r.
Odłów śniętych ryb uważa się za zakończony, jednak Tauron Ekoenergia informuje, że jest przygotowana na wypadek pojawienia się nowych. Aktualnie na rzece pracuje 10 aeratorów, które mają wspomagać natlenienie wody i ratować ocalałe ryby.
Wypływ wody ze zbiornika został zredukowany do poziomu przepływu biologicznego. Zakończono także budowę konstrukcji, której zadaniem jest ograniczanie przemieszczania się osadów na wylocie sztolni obiegowej.
Według Dolnośląskiego Urzędu Wojewódzkiego, sytuacja na rzece Bóbr jest stale nadzorowana przez „wszystkie właściwe służby”. Nieprzerwanie prowadzony jest także monitoring jakości wody oraz bieżąca analiza wyników laboratoryjnych. Mieszkańcy – zgodnie z obowiązującym rozporządzeniem – nie mogą korzystać z wód rzeki na odcinku od korony zapory do zbiornika Rakowice. Funkcjonuje tam także zakaz amatorskiego i gospodarczego połowu ryb.