Reklama
  • WIADOMOŚCI

Drugi polski atom bez politycznego wskazania? Premier mówi o roli ekspertów

Donald Tusk
Donald Tusk
Autor. x.com / @PremierRP

Bełchatów i Konin pozostają głównymi lokalizacjami rozważanymi pod budowę drugiej elektrowni jądrowej w Polsce. Premier Donald Tusk podkreślił, że ostateczna decyzja ma wynikać z ekspertyz technicznych i geologicznych, a nie z politycznego wskazania.

Podczas sobotniej wizyty na farmie fotowoltaicznej w Kleczewie w Wielkopolsce, szef rządu był pytany o przyszłą lokalizację drugiej elektrowni jądrowej. Premier ocenił, że zarówno Bełchatów, jak i Konin mają silne argumenty związane z położeniem, zapleczem energetycznym, kapitałem ludzkim oraz doświadczeniem regionów, w których wytwarzano lub nadal wytwarza się znaczące ilości energii konwencjonalnej.

Jak mówił premier, gdy bierze się pod uwagę geografię, sytuację społeczną i potrzeby energetyczne kraju, obie lokalizacje są porównywalne, dlatego ostateczny werdykt nie powinien być wydawany przez polityków, lecz powinien wynikać z precyzyjnych kryteriów oraz pogłębionych ekspertyz, począwszy od badań geologicznych. Zgodnie z aktualizacją Programu polskiej energetyki jądrowej wybór partnera i technologii dla drugiej elektrowni planowany jest w 2027 r., a wybór lokalizacji w 2028 r.

Rząd utrzymuje krótką listę lokalizacji, ale nie przesądza jeszcze, czy drugi polski atom powstanie w Wielkopolsce, czy w regionie bełchatowskim. Wcześniej Donald Tusk sugerował, że Bełchatów może być najmocniejszym kandydatem, między innymi ze względu na skalę obecnego kompleksu energetycznego oraz potrzebę zaplanowania transformacji regionu po stopniowym wygaszaniu energetyki opartej na węglu brunatnym, ale najnowsza wypowiedź ponownie postawiła Konin i Bełchatów obok siebie jako porównywalne warianty.

Reklama

Od Choczewa do drugiego atomu

Zaktualizowany Program polskiej energetyki jądrowej, zaprezentowany w czerwcu przez Ministerstwo Energii, zakłada budowę dwóch elektrowni jądrowych o łącznej mocy miedzy 6 a 9 GW. Pierwsza elektrownia ma powstać w gminie Choczewo na Pomorzu, a jej inwestorem jest spółka Polskie Elektrownie Jądrowe, która realizuje projekt z wykorzystaniem technologii AP1000 firmy Westinghouse i przy udziale konsorcjum Westinghouse i Bechtel. Pierwszy blok tej elektrowni ma rozpocząć komercyjną eksploatację w 2036 r., a kolejne bloki mają być uruchamiane w 2037 r. i 2038 r.

W przypadku drugiej elektrowni program wskazuje jako preferowane lokalizacje Bełchatów i Konin, ponieważ oba regiony dysponują infrastrukturą energetyczną, doświadczeniem przemysłowym oraz społecznym znaczeniem związanym z odchodzeniem od energetyki konwencjonalnej. Dokument dopuszcza jednak dalsze analizy innych lokalizacji powęglowych, w tym Kozienic i Połańca, a ostateczny wybór miejsca ma zostać dokonany przez inwestora po badaniach terenowych oraz analizach obejmujących między innymi warunki geologiczne, hydrologiczne, sejsmiczne, środowiskowe, infrastrukturalne i społeczne.

Reklama

Zgodnie z harmonogramem resortu energii w 2027 r. ma zostać wybrany partner strategiczny oraz technologia drugiej elektrowni, a w 2028 r. lokalizacja inwestycji. Budowa pierwszego bloku ma rozpocząć się około 2032 r., natomiast jego uruchomienie planowane jest około 2040 r. W projekcie mają zostać zastosowane sprawdzone wielkoskalowe reaktory wodne generacji III plus, a w dialogu konkurencyjnym dotyczącym wyboru dostawcy technologii i wykonawcy uczestniczą podmioty ze Stanów Zjednoczonych, Francji i Kanady.

Tusk mówił w Kleczewie także o znaczeniu OZE, wskazując, że inwestycje tego typu pozwalają produkować czystą energię i w wielu przypadkach oznaczają najtańsze źródło energii. Farma Kleczew Solar and Wind ma obecnie blisko 270 MW mocy, łączy instalację fotowoltaiczną z czterema turbinami wiatrowymi i według KPRM może dostarczać energię nawet do 100 tys. gospodarstw domowych.

Reklama
Reklama