Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny ropy lekko w górę. Statki wydostają się z cieśniny Ormuz

cieśnina Ormuz widziana z kosmosu
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. nasa.gov

Ruch w cieśninie Ormuz rośnie, choć Iran ostrzega statki przed wybieraniem południowej trasy biegnącej wzdłuż wybrzeża Omanu i nakazuje poruszanie się tylko północnym szlakiem. Na razie wiele statków wciąż porusza się pod eskortą USA. Ceny ropy wciąż są wrażliwe na sygnały z Bliskiego Wschodu, a niedawno ogłoszono decyzję OPEC+ o zwiększeniu wydobycia.

Ceny ropy naftowej lekko rosną na światowych giełdach. Na sytuację wpływają ruch w cieśninie Ormuz oraz zapowiedzi zwiększenia podaży surowca przez OPEC+. Według Bloomberga od ostatniego poniedziałku każdego dnia przez Ormuz przepływały średnio 34 statki – to około ¼ przepustowości sprzed wojny USA i Izraela z Iranem.

Którędy płynąć?

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na VIII jest na NYMEX w Nowym Jorku po 68,73 USD – wyżej o 0,06 proc. Brent na ICE na IX jest wyceniana po 71,98 USD za baryłkę, niżej o 0,19 proc.

Pomimo zawartego w połowie czerwca wstępnego porozumienia między USA a Iranem w sprawie ponownego otwarcia cieśniny Ormuz, Teheran nadal dąży do kontroli nad tym szlakiem handlowym. Statki, które próbują opuścić Zatokę Perską informują o ostrzeżeniach Iranu, że dla przeprawy niezbędne jest pozwolenie Teheranu. Dochodziło także do ataków.

Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) rozmieścił siły specjalne wzdłuż irańskiej części wybrzeża Zatoki Perskiej, aby identyfikować statki korzystające z omańskiej trasy przez cieśninę Ormuz i oświadczył, że statki mogą przepływać jedynie północnym, irańskim szlakiem. Jednocześnie ostrzegł przed korzystaniem ze szlaku południowego, wzdłuż wybrzeża Omanu, który zaleca statkom Międzynarodowa Organizacja Morska (będąca częścią ONZ). Środkowa część cieśniny pozostaje niedostępna z powodu zaminowania, choć przed wojną była wykorzystywana. We wstępnym porozumieniu zawartym w połowie czerwca z USA Iran zobowiązał się do ich usunięcia w ciągu 30 dni.

Reklama

Ruch w cieśninie Ormuz

Od ostatniego poniedziałku przez Ormuz codziennie przepływały średnio 34 statki, co stanowi około 25 proc. przepustowości sprzed wojny – przekazała agencja Bloomberga. W dniach 30 czerwca-1 lipca 65 statków wykorzystało do żeglugi omańską stronę cieśniny. 59 z nich było wspieranych przez Stany Zjednoczone.

Jak przekazał Bloomberg, w piątek i sobotę łącznie co najmniej osiem statków, które próbowały opuścić Zatokę Perską szlakiem omańskim, zawróciło i przepłynęło szlakiem irańskim. Dane z systemu śledzenia ruchu morskiego wykazały, że jednostki zmierzały w kierunku cieśniny, jednak najdalej w połowie trasy wykonały gwałtowny zwrot. Statki, w tym jeden tankowiec z ropą naftową, dwa tankowce z produktami ropopochodnymi i jeden masowiec popłynęły następnie na północ, obierając trasę wylotową narzuconą przez Iran – poinformowała agencja. Dokładny powód nagłej zmiany trasy nie jest znany.

Reklama

Konserwatyści niezadowoleni

Wybieranie omańskiej trasy nie spodobało się irańskim radykałom. Oskarżyli oni przewodniczącego parlamentu Mohammada-Baghera Ghalibafa i prezydenta Masuda Pezeszkiana o podważanie władzy Teheranu nad cieśniną Ormuz – przekazał portal Iran International.

Oskarżają oni polityków o zawarcie porozumienia z USA, a krytyka wzmogła się jeszcze po tym, jak Ghalibafi oświadczył w telewizji, że Iran nie może „obrócić cieśniny przeciwko sobie samej. Ormuz będzie wartościowy tylko wtedy, gdy ruch przez nią będzie się zwiększał z dnia na dzień, a nie malał”. Według konserwatystów oznacza to, że Teheran zaakceptował warunki USA dotyczące żeglugi przez cieśninę Ormuz, a potwierdzać to mają dane z monitoringu firmy Kpler, które pokazywały, że w ostatnim czasie wiele statków handlowych przepływało tym szlakiem w eskorcie okrętów marynarki wojennej USA, a tylko niewielka liczba statków irańskich korzystała z trasy po irańskiej stronie Ormuz.

Pisał o tym także Ehsan Hosseini, redaktor naczelny konserwatywnego irańskiego portalu ekonomicznego Khat-e Energy. Pokazywał na platformie X, jak statki przepływają cieśninę Ormuz w towarzystwie jednostek USA. W opublikowanym w internecie nagraniu wideo mówił natomiast, że „grupy statków przepływają przez ten korytarz pod eskortą wojskową USA. Wasz poważny błąd jest niewybaczalny”.

Pisał również, że „jeśli Oman będzie współpracował z Ameryką, nie będzie miał żadnego udziału w zarządzaniu cieśniną Ormuz”.

W innym wpisie oskarżał wprost, że Iran nie pobierał opłat za żeglugę przez ten szlak handlowy, a dyplomaci stworzyli podłoże do utworzenia „korytarza omańskiego” w cieśninie Ormuz. Pytał, czy czy Iran nie ma wystarczających możliwości militarnych, aby zapobiec tej sytuacji, czy też „ktoś związał ręce armii”.

Reklama

Decyzja OPEC+

Tymczasem siedem krajów OPEC+ poparło kolejną podwyżkę kwot dostaw ropy naftowej na przyszły miesiąc. Podwyżka będzie niewielka – o 188 tys. baryłek dziennie. Wiele państw OPEC+ ma na razie ograniczone możliwości zwiększenia wydobycia, ale sama taka decyzja jest już sygnałem dla rynków.

„Kraje OPEC, które ucierpiały w wyniku wojny na Bliskim Wschodzie, znajdują się obecnie w fazie odbudowy jeśli chodzi o produkcję ropy i eksport tego surowca. Uważamy jednak, że istnieje małe »zapotrzebowanie« na spadek cen ropy wywołany nadpodażą” – napisali w rynkowej nocie analitycy RBC Capital Markets LLC.

W II kwartale tego roku ceny benchmarkowej ropy Brent spadły o 30 proc. w reakcji na zawarcie tymczasowego porozumienia pokojowego pomiędzy Waszyngtonem a Teheranem, które umożliwiło częściowe wznowienie transportu ropy przez cieśninę Ormuz. Według Citigroup do końca 2026 r.  Citigroup prognozuje, że do końca 2026 r. cena baryłki ropy Brent może spaść do poziomu 60-65 USD.

AJ/PAP

Reklama
Reklama