Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ryzyko powodzi w Nowym Jorku. Będzie ich więcej przez zmianę klimatu

new-york-cab-in-the-rain-through-a-car-window-2026-01-07-06-29-05-utc
new-york-cab-in-the-rain-through-a-car-window-2026-01-07-06-29-05-utc
Autor. Envato/@nicgorski

Mieszkańcy nowojorskiej metropolii, po fali rekordowych upałów, musieli zmierzyć się z ulewnymi deszczami i gwałtownymi burzami. Sytuacja nie pozostała bez wpływu na funkcjonowanie miasta i jego okolic.

W rejonie Nowego Jorku, jak podaje PAP, obowiązywały ostrzeżenia przed błyskawicznymi ulewami i powodziami. Wystąpiły także przerwy w dostawach prądu oraz opóźnienia lotów z lotnisk LaGuardia i Newark. Sytuacja miała miejsce wczoraj (poniedziałek, 6 lipca br.).

Należy być w gotowości

Prócz intensywnych opadów, w rejonie Nowego Jorku pojawił się wiatr, którego prędkość sięgnęła 145 km/h. Jak pisze PAP, powołując się na New York Times i ABC News, „miejscami mogło spaść do 200 mm deszczu, a obowiązujące do nocy ostrzeżenia przed błyskawicznymi powodziami obejmowały całe miasto i okoliczne obszary metropolitarne”.

Kathy Hochul, gubernatorka nowojorskiego stanu, w stan gotowości postawiła zespoły ratownictwa wodnego. Zaznaczyła, że w tym przypadku nie ma czasu na przygotowywanie się – gotowym trzeba być już, gdy pojawi się zagrożenie; jak mówiła o powodziach błyskawicznych: „mrugniesz i już jest” (PAP).

Z informacji podanej przez serwis PowerOutage wynika, że ponad 145 tys. odbiorców ze stanów Nowy Jork, New Jersey, Connecticut i Pensylwania nie miało prądu. Zohran Madami, burmistrz Nowego Jorku, apelował, by mieszkańcy kierowali się ostrożnością. Namawiał ich również, by w razie podnoszenia się poziomu wody, przemieścili się na wyżej położone tereny.

Z kolei w okolicy Chicago niemal całkowicie zapełniły się dwa największe zbiorniki retencyjne systemu Deep Tunnel. Dalsze opady mogą zwiększyć ryzyko powodzi, o czym informują władze miasta.

Jeszcze więcej powodzi

Według analizy przygotowanej – jeszcze przed ostatnimi problemami pogodowymi – przez New York City Emergency Management, obecnie spora część nowojorczyków zamieszkuje „nisko położone obszary przybrzeżne, dawne tereny podmokłe i cieki wodne oraz wewnętrzne tereny zalewowe”.

Naturalny krajobraz miasta został historycznie przekształcony w taki sposób, że utrudnia naturalne funkcjonowanie terenów zalewowych, powodując w ten sposób podatność na różnego rodzaju powodzie – od poważnych powodzi błyskawicznych po powodzie miejskie i uciążliwe. Zmiana klimatu zaostrzyła – i nadal będzie zaostrzać – ryzyka powodziowe w Nowym Jorku.
New York City Emergency Management

Jak czytamy we wspomnianej publikacji „NYC Hazard Mitigation Plan”, powódź jest zjawiskiem naturalnym, ale związane z nią zagrożenia w Nowym Jorku są „często potęgowane przez cechy zróżnicowanego, gęsto zaludnionego środowiska miejskiego”.

USA generalnie mierzy się właśnie z powodziami częściej niż z jakąkolwiek inną klęską żywiołową – co trzecia federalna deklaracja dotyczy właśnie ich. „Nowojorski Panel ds. Zmiany Klimatu przewiduje, że do końca stulecia miasto może doświadczyć nawet o 30% więcej rocznych opadów deszczu (niż dotychczas – przyp. red.), co tylko zwiększy możliwość powodzi”, pisze NYC Hazard Migitation Plan. Co istotne, przez wzgląd na postępującą zmianę klimatu, „w Stanach Zjednoczonych obszary wilgotne staną się bardziej wilgotne, a obszary suche – bardziej suche”.

DG/PAP

Reklama

Zobacz również

Reklama