Reklama
  • WIADOMOŚCI

Kuba znów bez prądu. To ósmy raz w ciągu roku

Autor. @ArtRachen/Envato

Kubę dotknął wczoraj (6 lipca br.) trzeci w tym roku blackout. Wyspa od dłuższego czasu boryka się z poważnymi niedoborami energii, paliwa i leków. I tak złą sytuację energetyczną kraju, pogarsza narzucona przez USA blokada dostaw ropy naftowej.

Poniedziałkowe zawalenie się krajowej sieci energetycznej Kuby to kolejny cios dla mieszkańców wyspy. Jak podaje Reuters, operator sieci UNE poinformował wczoraj o powolnym przywracaniu energii, zaczynając od niektórych kluczowych usług – między innymi szpitali i centrów produkcji żywności.

Międzynarodowa polityka vs przeciętni mieszakańcy

Bez prądu zostało prawie 2/3 kraju. Wielu mieszkańców wyspy – jak pisze Reuters –„w dużej mierze bez dostępu do komunikacji i przyzwyczajonych do braku prądu, ledwo zauważyło różnicę”. Późnym poniedziałkowym popołudniem UNE był w stanie zaspokoić jedynie 1% potrzeb Hawany, stolicy Kuby.

Wczorajszy blackout był dla Kubańczyków trzecim w ostatnim półroczu i ósmym od października 2025 r. Na początku tego roku administracja USA odcięła dostawy paliwa z Wenezueli do Kuby. Wywarła również presję na Meksyk, by ten wstrzymał swoje transporty, „a także groziła nałożeniem ceł na każde państwo dostarczające ropę na wyspę” (Reuters).

Zdaniem rządów USA, władze Kuby stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. Urzędnicy Prezydenta USA Donalda Trumpa stwierdzili, że wspomniane sankcje są konieczne, „by wymusić zmianę rządu wyspy, co jest długoletnim celem polityki USA wobec Kuby” (Reuters). Wyspa stara się jednak uniezależnić od blokowanych przez Stany Zjednoczone dostaw ropy, budując farmy fotowoltaiczne (m.in. ze wsparciem Chin).

Mieszkańcy wyspy traktują jednak swoją sytuację przez pryzmat praktycznego życia, a nie stricte polityki. Reuters przytacza wypowiedzi przeciętnych obywateli, którzy opisują swoje realia jako „nie do zniesienia”.

Pap tłumaczy, że za produkcję prądu na Kubie odpowiada siedem elektrowni, będących w „bardzo złym stanie technicznym”. Niektóre z nich działają od ponad 40 lat. Częste remonty, spowodowane awariami, prowadzą do przerw w pracy.

DG/PAP

Reklama
Reklama