- WIADOMOŚCI
Ataki USA, rosnące ceny gazu i puste magazyny. Widmo trudnej zimy nad UE
Ceny gazu w Europie rosną po tym, jak Amerykanie zaatakowali irańską wyspę Keszm. Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 3,5 proc. do 98,20 eur/MWh, po zwyżce wcześniej o prawie 4 proc. Zima nadchodzi, a kraje UE zastanawiają się, czy ceny gazu nie wystrzelą w górę podczas najbliższego sezonu grzewczego.
Stany Zjednoczone zaatakowały w poniedziałek irańską wyspę Keszm. Poinformowali o tym amerykańscy urzędnicy. To kolejny atak o ograniczonej skali, potajemnie przeprowadzony przez Waszyngton w ostatnich tygodniach.
Konflikt na Bliskim Wschodzie nadal wpływa na ceny gazu
Do ataku doszło po wypowiedziach prezydenta USA Donalda Trumpa, w których bagatelizował możliwość wznowienia wojny z Iranem po wtorkowych wyborach śródokresowych.
”Mieliśmy wojnę z Iranem. Wygraliśmy” – powiedział Donald Trump dziennikarzom w poniedziałek. „Nie wiem nawet, czy można to nazwać wojną, ponieważ od miesięcy nie prowadzimy żadnych działań bojowych” – dodał.
Jednak, jak poinformowali urzędnicy, Stany Zjednoczone od kilku tygodni prowadzą przeciwko Iranowi uderzenia na mniejszą skalę.
W poniedziałek w mediach społecznościowych pojawiły się doniesienia o eksplozjach w rejonie wyspy Keszm.
Irańska agencja IRNA poinformowała o dźwiękach wybuchów w okolicy wyspy, położonej w Cieśninie Ormuz. Była ona atakowana przez siły amerykańskie w przeszłości.
Niektórzy urzędnicy określili te ataki jako działania o charakterze obronnym, mające uniemożliwić Iranowi swobodne atakowanie statków handlowych przepływających przez Ormuz.
Jeden z urzędników poinformował, że w przeciwieństwie do wcześniejszego etapu wojny, Stany Zjednoczone nie informowały publicznie o przeprowadzanych atakach.
USA celowo utrzymują te działania w tajemnicy, aby nie sugerować zamiaru wznowienia zakrojonych na szeroką skalę operacji zbrojnych. Zapytany w poniedziałek, czy rozważa atak na Iran po wyborach śródokresowych, Donald Trump powiedział: „Nie”.
Niewystarczające zapasy
W październiku ceny gazu w Europie wzrosły o 44 proc. Jak pisała red. Alicja Jankowska, ceny gazu w Europie wzrastają do poziomów niewidzianych od 4 lat. W porównaniu z ubiegłą zimą ceny gazu są obecnie wyższe ponad 3 razy.
Jednak jak podają dane Eurostatu, w ujęciu rocznym (od pierwszej połowy 2025 r. do pierwszej połowy 2026 r.) ceny gazu wzrosły dla 7 krajów członkowskich UE (największe wzrosty odnotowano w Rumunii, Chorwacji i na Słowacji), a spadły w Bułgarii, Grecji i Hiszpanii.
Z kolei ceny gazu ujęte w kontekście siły nabywczej wypadły najgorzej w Szwecji, a także Portugalii i Holandii.
Europa martwi się nie tylko o niestabilne ceny surowca, lecz również o poziom zapełnienia magazynów gazu. Według wyliczeń Gas Infrastructure Europe wynoszą one 74,6 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę 89,8 proc. W magazynach znajduje się 845,22 TWh gazu
Przykładowo, Niemcom (którzy posiadają jedne z największych magazynów gazu na świecie) nie udało się osiągnąć celu 70 proc. napełnienia. „Mimo to niemiecki resort gospodarki i Federalna Agencja Sieciowa zapewniają, że dostawy gazu w sezonie zimowym są bezpieczne” – pisze red. Agnieszka Zielińska.
Waszyngton zaczął mówić o wznowieniu tranzytu rosyjskiego gazu do Europy przez Ukrainę. Według amerykańskich negocjatorów przywrócenie eksportu rosyjskiego surowca mogłoby skłonić Moskwę do zawarcia rozejmu obejmującego infrastrukturę energetyczną przed nadchodzącą zimą.
Jednak z perspektywy Kremla, wymagający sezon grzewczy w Europie to argumentacyjny prezent do wspierania narracji o powrocie do business as usual. Ostatecznie nie zapominajmy, że Moskwie nadal zależy na eksporcie gazu do UE bardziej, niż Europie.
Po znacznym ograniczeniu importu rosyjskich węglowodorów przez UE, Rosja starała się wysyłać surowce na Wschód. Jednak obecnie Chiny kupują gaz od Rosji, płacąc o 20-30 proc. mniej niż wynosiła dawna stawka dla Europy Zachodniej. Co więcej, ceny te są niższe nawet od tych, po których kraje Azji Środkowej sprzedają gaz do Państwa Środka.
MM / PAP

