Reklama
  • WIADOMOŚCI

Negocjacje w sprawie reformy ETS. Polska buduje koalicję

Unia Europejska rozszerza działania przeciwko podmiotom odpowiedzialnym za cyberataki wymierzone w państwa członkowskie i partnerów wspólnoty.
Unia Europejska rozszerza działania przeciwko podmiotom odpowiedzialnym za cyberataki wymierzone w państwa członkowskie i partnerów wspólnoty.
Autor. Marco / Pexels / Free to use, https://www.pexels.com/photo/european-commission-flags-on-poles-13153479/

Polska zacieśnia współpracę z grupą 11 państw członkowskich UE przed publikacją propozycji reformy unijnego systemu handlu emisjami (EU ETS). Jeszcze w tym tygodniu przedstawi kolejny wspólny list wzywający Komisję Europejską do bardziej pragmatycznej rewizji systemu oraz ponownego otwarcia dyskusji o przyszłości ETS2.

Jeszcze w tym tygodniu zaprezentujemy kolejny list dużej grupy państw nawołujący do pragmatycznej rewizji EU ETS i powrotu do rozmowy o zasadności ETS2”_ – powiedział PAP wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta.

Komisja Europejska ma przedstawić propozycję zmian w systemie ETS 17 lipca. Kilka dni później, 23 lipca, podczas nieformalnego posiedzenia ministrów środowiska UE w Dublinie, państwa skupione wokół polskiej inicjatywy mają uzgodnić wspólne stanowisko wobec reformy.

„Mamy zaplanowaną koordynację stanowiska wobec reformy ETS. Grupa ma potencjał, by się powiększać, w zależności od tego, jak bardzo państwa będą niezadowolone z propozycji Komisji” – podkreśla Krzysztof Bolesta.

Reklama

Koalicja dwunastu państw

Polska koordynuje obecnie współpracę: Bułgarii, Chorwacji, Czech, Estonii, Grecji, Litwy, Łotwy, Rumunii, Słowacji, Słowenii i Węgier.

Ta grupa wraz z Polską domaga się przede wszystkim większego wsparcia dla przemysłu w ramach ETS. Oznaczałoby to wolniejsze tempo zmniejszania liczby uprawnień do emisji, większą pulę bezpłatnych uprawnień oraz utrzymanie ich dla sektorów objętych mechanizmem CBAM.

W czerwcu z inicjatywy Polski państwa te wystąpiły również do Komisji Europejskiej z apelem o przedłużenie funkcjonowania Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. i zwiększenie jego budżetu.

Stanowisko koalicji 11 spotyka się z kolei z oporem państw, które opowiadają się za utrzymaniem rygorystycznych lub zaostrzonych zasad systemu ETS. Do tej grupy należą przede wszystkim kraje nordyckie i zachodnie. Hiszpania, Dania, Finlandia, Luksemburg, Holandia, Portugalia i Szwecja.

Polska chce wolniejszego ograniczania uprawnień

Jednym z głównych postulatów Warszawy związanych z reformą ETS jest spowolnienie tempa zmniejszania całkowitej puli uprawnień do emisji.

Obecne przepisy zakładają coroczną redukcję na poziomie 4,4 proc., co oznacza wyczerpanie puli około 2039 r. Zdaniem Polski tempo to jest zbyt szybkie.

Polska proponuje obniżenie tego wskaźnika do nieco ponad 2 proc. Wówczas uprawnienia wystarczyłyby do około 2050 r., a przemysł zyskałby więcej czasu na transformację – mówi Bolesta.

Jak dodaje, krajowa redukcja emisji CO2 w ubiegłym roku wyniosła około 3 proc., dlatego wolniejsze ograniczanie liczby uprawnień pozwoliłoby przedsiębiorstwom lepiej dostosować się do zmian.

Jeśli tempo kurczenia się ETS będzie wolniejsze niż tempo redukcji emisji w Polsce, nasz przemysł będzie mógł złapać głębszy oddech” – podkreśla wiceszef resortu klimatu.

Reklama

Więcej darmowych uprawnień dla przemysłu

Polska zabiega również o szybką zmianę benchmarków wykorzystywanych do przydziału bezpłatnych uprawnień. Według Bolesty Komisja Europejska ma przedstawić odrębną propozycję ich rewizji równolegle z reformą ETS.

Warszawa chce podwyższenia benchmarków paliwowych, co przełożyłoby się na większą liczbę darmowych uprawnień dla wielu sektorów przemysłu. Co istotne, zmiany miałyby obowiązywać z mocą wsteczną, obejmując również rozliczenia za 2026 r.

Zdaniem wiceministra obecna pula bezpłatnych uprawnień nie pozwala europejskiemu przemysłowi jednocześnie utrzymać konkurencyjności i finansować transformacji energetycznej.

Fundusz Modernizacyjny i Investment Booster

Polska chce również wzmocnienia elementów solidarnościowych reformy ETS. Postuluje przedłużenie działania Funduszu Modernizacyjnego po 2030 r. oraz zwiększenie jego środków. Zabiega także o to, by planowany przez komisję instrument Investment Booster przewidywał odrębną pulę środków dla mniej zamożnych państw członkowskich.

”Nie chcemy, aby projekty z Polski czy Rumunii konkurowały o wsparcie z projektami ze Szwecji czy Danii” – argumentuje Krzysztof Bolesta.

Według nieoficjalnych informacji część polskich postulatów, w tym dotyczących benchmarków, Funduszu Modernizacyjnego i Investment Boostera, może znaleźć się w propozycji komisji.

Jeśli tak się stanie, będzie to sukces naszych dotychczasowych działań. Ale to dopiero początek negocjacji” – zaznacza.

Reklama

Polska nie rezygnuje z walki o ETS2

Warszawa chce także powrotu do dyskusji nad systemem ETS2, który ma objąć m.in. budynki i transport drogowy.

”Dla nas idealnie byłoby, gdyby ETS2 w ogóle nie wszedł w życie. Jeśli jednak pozostanie, powinien mieć charakter dobrowolny”– mówi Krzytsztof Bolesta.

Jak dodaje, kilka państw członkowskich opowiada się za odłożeniem wdrożenia systemu lub pozostawieniem decyzji o jego stosowaniu poszczególnym krajom.

Wiceminister podkreśla, że rzeczywiste negocjacje rozpoczną się dopiero po przedstawieniu projektu Komisji Europejskiej.

”Nie mam żadnych wątpliwości, że propozycja Komisji będzie wymagała intensywnej pracy nad budowaniem koalicji. Naszym celem będzie silniejsze uwzględnienie w ETS priorytetów polityki przemysłowej i bezpieczeństwa energetycznego” – mówi.

Dodaje, że irlandzka prezydencja chciałaby zakończyć prace nad reformą jeszcze w tym roku, jednak w jego ocenie jest to mało prawdopodobne. Realne szanse na szybkie przyjęcie ma jedynie ograniczona nowelizacja dotycząca benchmarków dla przemysłu.

Miliony z ETS, spór o podział środków

Komisja Europejska szacuje, że od 2005 r. system ETS przyniósł przychody w wysokości nieco ponad 260 mld euro dla całej UE. Według KE ponad trzy czwarte tej kwoty trafiła do państw członkowskich. Reszta pieniędzy zasiliła unijną kasę. Z niej finansowany jest m.in. Fundusz Modernizacyjny, który inwestycje w 12 państwach członkowskich o niższych dochodach. Zgodnie z obecnym prawem będzie on działać jednak zaledwie do 2030 r.

Polska i inne państwa z niego korzystające zabiegają o to, by w ramach reformy KE zwiększyła finansowanie z Funduszu Modernizacyjnego w następnej dekadzie.

Reklama