Reklama
  • WIADOMOŚCI

Litwa potwierdza. Rosja planuje ataki na infrastrukturę

Lithuanian President Gitanas Nausėda at the NATO Parliamentary Assembly Spring Session in Vilnius
Lithuanian President Gitanas Nausėda at the NATO Parliamentary Assembly Spring Session in Vilnius
Autor. @GitanasNauseda / X.com

Rosja może planować prowokację w Polsce lub w krajach bałtyckich, mającą na celu sprawdzenie jedności NATO. Informacje te potwierdził prezydent Litwy Gitanas Nausėda w wywiadzie udzielonym agencji BNS.

Litweskie dane wywiadowcze mają potwierdzać informacje podawane przez zagraniczne agencje wywiadowcze, dotyczące możliwych, ograniczonych ataków koordynowanych przez Moskwę, wycelowanych w infrastrukturę krytyczną w regionie.

Litewskie służby potwierdzają

Otrzymaliśmy takie sygnały od naszych służb wywiadowczych” – powiedział Nausėda, cytowany przez portal LRT. „Nie wskazują one konkretnego miejsca ani czasu, ponieważ po prostu nie da się tego ustalić. Druga strona mogła nawet nie zakończyć jeszcze procesu planowania, a my możemy wiedzieć jedynie o samym planowaniu lub zamierzonym celu”.

„Tak więc nie mogę zaprzeczyć, że dysponujemy takimi informacjami i że dotyczą one operacji zbrojnych – nie na dużą skalę, ale ukierunkowanych operacji zbrojnych, które z dużym prawdopodobieństwem będą wymierzone w infrastrukturę krytyczną”
dodał Nausėda

Prezydent Litwy potwierdził, że kraj niedawno wzmocnił ochronę krytycznej infrastruktury transportowej i energetycznej w odpowiedzi na to zagrożenie. Jak podkreślił polityk, ochrona obiektów tego typu jest ważna m.in. dlatego, że zapewnia synchronizację litewskiego systemu z kontynentalną europejską siecią elektroenergetyczną.

Od początku lipca krążą informacje o możliwej rosyjskiej prowokacji, również na terenie Polski. Jak podawał brytyjski dziennik „The Telegraph” (powołując się na źródłą bliskie brytyjskiej administracji), USA ostrzegły Warszawę przed planowaną przez Moskwę prowokacją na terenie Polski.

Celem Moskwy miałoby być przetestowanie reakcji NATO oraz wywarcie presji na państwa zachodnie, by ograniczyły lub zawiesiły pomoc wojskową dla Ukrainy – bez wywołania otwartej wojny z Sojuszem” – zaznaczał w materiale Defence24 red. Wojciech Kozioł.

Celem takich działań byłoby nie tyle wywołanie pełnoskalowego konfliktu, ile stworzenie „szarej strefy” – prowokacji poniżej progu otwartej wojny – która podważyłaby wiarygodność artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego i skłoniła część zachodnich sojuszników do ostrożniejszego podejścia wobec dalszego wspierania Kijowa” – dodał Kozioł.

Reklama

Zobacz również

Reklama