- WIADOMOŚCI
„Okrutnie gorące dni” w Japonii. Szpitale notują rekordy
Z powodu rekordów temperatur w Japonii wprowadzono nową kategorię „gorących dni”. W Tokio rekordowe liczby ludzi trafiają do szpitala. Według wstępnych danych szczególnie Francuzi bardzo ucierpieli w czasie tegorocznych fal upałów.
Rekordowe upały nawiedzają też Japonię. W kraju odnotowano pierwsze w historii kokushobi – „okrutnie gorące dni”. Oznacza on dni, podczas których temperatury przekraczają 40°C. W Tokio odnotowano rekordową liczbę hospitalizacji związanych z upałami.
Rekordowo dużo hospitalizacji w Tokio
Z powodu podejrzenia udaru cieplnego w środę do szpitali w Tokio trafiły 453 osoby – przekazał NHK, japoński publiczny nadawca. To najwyższy dzienny wynik od 2010 r., odkąd Straż Pożarna Metropolii Tokijskiej zaczęła zbierać pomiary. Pacjenci byli w wieku od 1 do 105 lat, czworo z nich było w stanie krytycznym, a jedna osoba zmarła.
W środę Japońska Agencja Meteorologiczna ogłosiła ostrzeżenia przed udarem cieplnym w 41 z 47 prefektur.
Ponadto w środę liczba wezwań karetek pogotowia w Tokio sięgnęła 3612. To rekord od czasu rozpoczęcia prowadzenia statystyk w 1963 r. Jak podała Polska Agencja Prasowa, biuro medycyny sądowej w Tokio potwierdziło również śmierć co najmniej sześciu osób – wprost z powodu skrajnego przegrzania.
Okrutnie gorące dni w Japonii
To już trzeci dzień z rzędu, gdy Japonia zmaga się z kokushobi – oficjalnymi „okrutnie gorącymi dniami”. Termin ten został wprowadzony do japońskiej klasyfikacji w kwietniu tego roku. To dni, podczas gdy maksymalna temperatura wynosi 40°C lub więcej. Bariera ta została przekroczona we wtorek i środę w środkowej części kraju. Wcześniej najwyższym stopniem zagrożenia upałami był poziom moshobi, oznaczający dni z temperaturą osiągającą co najmniej 35°C.
„Nowa kategoria ma na celu znacznie skuteczniejsze ostrzeganie społeczeństwa przed ekstremalnie niebezpiecznym upałem” – wyjaśniła w komunikacie Japońska Agencja Meteorologiczna.
Pierwsze w historii kokushobi odnotowano we wtorek w środkowej części głównej japońskiej wyspy Honsiu. Temperatury przekroczyły wówczas 40°C w miastach Tajimi (40,3°C) i Gujo (40,0°C) w prefekturze Gifu oraz w Toyodzie (40,1°C) w prefekturze Aichi. W Tajimi temperatura przekracza 40°Cjuż od trzech dni.
W czwartek padł nowy tegoroczny rekord ciepła – w mieście Hamamatsu w prefekturze Shizuoka termometry wskazały 41,1°C. Meteorolodzy prognozują, że wieczorem w regionie Kanto oraz na południu Tohoku mogą pojawić się gwałtowne ulewy i nagłe podtopienia.
Zabójczo gorące dni we Francji
Niebezpieczne fale upałów przeszły także przez Francję. Jak podała francuska narodowa agencja zdrowia publicznego Sante Publique France, podczas fali upałów w dniach od 17 czerwca do 2 lipca zmarło 5764 osób więcej niż przeciętnie. Według tych wstępnych danych to oznacza wzrost śmiertelności o 36 proc. w tym okresie.
Na ten moment jeszcze nie wszystkie te zgony można z całą pewnością przypisać fali upałów – takie dane pojawią się we wrześniu. Jednocześnie francuska agencja zdrowia podkreśliła, że odnotowano wzrost śmiertelności w każdej grupie wiekowej powyżej 15 lat. To bezprecedensowy przypadek. Największy wzrost zanotowano wśród osób powyżej 45 roku życia. Ponad połowa nadmiarowych zgonów przypadła na dni 25, 26 i 27 czerwca. To 24 i 25 czerwca we Francji padały rekordy temperatur.
Tak wielu nadmiarowych zgonów nie odnotowano we Francji od 2003 r. W 2025 r. w całym sezonie letnim francuska agencja zdrowia przypisała upałom około 5,7 tys. zgonów.
AJ/PAP

