Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • W CENTRUM UWAGI

450 mln zł na przyrodę w ramach Tarczy Wschód. Rusza nabór

Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Klimatu i Środowiska zgadzają się – przyroda jest sojusznikiem wojska w obronie granic kraju. Lasy i mokradła Polski Wschodniej będą wspierać obronność kraju, a na projekty w ramach tych działań przeznaczone zostanie 450 mln zł.

Urszula Zielińska, Mikołaj Dorożała, Cezary Tomczyk stoją z tyłu, Paulina Hennig-Kloska mówi do mikrofonu zza mównicy
Konferencja prasowa dotycząca komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód w Ministerstwie Klimatu i Środowiska 25.05.2026 r.
Autor. Energetyka24 / Alicja Jankowska

W skrócie:

  • Jakie stefy zostaną wprowadzone przy wschodniej granicy Polski?
  • Kto może brać udział w naborze wniosków?
  • Jak Tarcza Wschód przysłuży się przyrodzie i adaptacji do zmiany klimatu?
  • Co Tarcza oznacza dla miejscowej ludności?

Trwające siedem miesięcy prace zostały właśnie zakończone i Ministerstwo Klimatu i Środowiska oraz Ministerstwo Obrony Narodowej są gotowe do działań w ramach komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód – powiedziała ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska podczas konferencji prasowej 25 maja. W efekcie tych działań gospodarka leśna w odległości do 50 km od granicy państwa zostanie tak zmodyfikowana, by ograniczać i spowalniać potencjalne ruchy wrogich wojsk. Nie oznacza to jednak ograniczeń w poruszaniu się ludności. Jak poinformowali ministrowie na konferencji, w piątek 29 maja zostaną uruchomione nabory wniosków w ramach Funduszy Europejskich (program FEnIKS), w których premiowane będą projekty renaturyzacyjne uwzględniające komponent obronny Tarczy Wschód z łącznym budżetem prawe pół miliarda złotych.

Dwie strefy przygraniczne

W ramach komponentu przyrodniczego Tarczy Wschód powstaną dwie strefy przy granicy. Pierwsza, strefa no-go, ma docelowo uniemożliwić przemieszczanie się obcych wojsk na tym terenie. Zostanie wprowadzona w pasie 5 km od granicy państwa i obejmie teren około 100 tys. ha obszarów leśnych. Na tym terenie Lasy Państwowe zrezygnują z prowadzenia zrębów zupełnych, pojawi się też większa ilość martwego drewna. Zwiększy się retencja i będą prowadzone działania związane z odbudową zasobów wodnych, w tym odtwarzanie bagien, np. poprzez zasypywanie rowów melioracyjnych. To wszystko stworzy naturalną przeszkodę dla przemieszczania się wojsk, a jednocześnie wzmacnia odporność na zmianę klimatu.

YouTube cover video

Druga strefa to strefa slow-go, radykalnie spowalniająca ruchy wojsk lądowych potencjalnych agresorów. Wprowadzona zostanie na terenie do 50 km od granicy państwa i obejmie obszar około 700 tys. ha lasów. Nie będzie tam pozyskiwane drewno na bagnach i olsach, a zręby zupełne zostaną ograniczone. Jak podkreśliła ministra klimatu i środowiska Paulina Hennig-Kloska, te zmiany w sposobie prowadzenia gospodarki leśnej utrudnią tworzenie „korytarzy łatwych do przemieszczania się ciężkiego sprzętu wojskowego, ale także większych zespołów osób fizycznych”.

Łącznie działania prowadzone w ramach stref obejmą 48 nadleśnictw i 700 km długości granicy – z Rosją, Litwą, Białorusią i Ukrainą. Zarządzenia dyrektora lasów państwowych zostały już przekazane poszczególnym leśnictwom.
Reklama

450 mln zł dla przyrody

Jak poinformowała ministra klimatu, już w tym tygodniu, 29 maja rozpoczyna się nabór wniosków w w ramach Funduszy Europejskich (program FEnIKS) na wsparcie projektów realizowanych w ramach przyrodniczego komponentu Tarczy Wschód. Łączny budżet to 450 mln zł. Z tego 310 mln przeznaczone jest na wsparcie projektów realizowanych przez parki narodowe i Regionalne Dyrekcje Ochrony Środowiska, 100 mln zł – przez samorządy i organizacje pozarządowe, a pozostałe 40 mln zł – na działania prowadzone przez Lasy Państwowe i Wody Polskie.

Będą to projekty przede wszystkim związane z renaturyzacją ekosystemów wodnych i obszarów zależnych od wody, uwzględniające komponent obronny: „antydostępowość i kontrmobilność”, jak to określił Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w Ministerstwie Obrony Narodowej. „Cała kwota jest też na tyle elastyczna, że w zależności od liczby gotowych projektów będziemy też gotowi na to, żeby ewentualnie kolejne fundusze skierować w tę stronę” – podkreśliła z kolei Urszula Zielińska z Ministerstwa Klimatu i Środowiska.

Jak dodała Zielińska, Polska stara się pozyskać jeszcze więcej środków unijnych na cele obronne na wschodniej flance UE. Pozostaje także w dialogu z partnerami z Litwy, Łotwy, Estonii i Finlandii. W rozmowy udało się zaangażować również komisarzy europejskich, a 26 maja odbędzie się w Brukseli spotkanie z komisarzem do spraw klimatu i komisarzem do spraw obronności w tej sprawie. W marcu 2025 r. Parlament Europejski uchwalił rezolucję dotyczącą wzmocnienia obronności UE, w której ramach m.in. uznano Tarczę Wschód za projekt flagowy dla bezpieczeństwa Wspólnoty.

Reklama

Nowa obronność

Współpraca między Ministerstwem Obrony Narodowej a Ministerstwem Klimatu i Środowiska jest dzisiaj kluczowa – powiedział Cezary Tomczyk, wiceminister obrony narodowej. „W przypadku zagrożenia (…) to nie jest tak, że broni się wojsko, to jest tak, że broni się państwo” – dodał. Korzystając z czasu, który jest nam dany i przygotowując Polskę do prowadzenia ewentualnej operacji obronnej, chcemy, żeby każdy element państwa wiedział, jakie ma zadania w przypadku ewentualnego zagrożenia, a teren i natura jest sojusznikiem z punktu widzenia wojska – podkreślił wiceszef MON.

Decyzją Prezesa Rady Ministrów Tarcza Wschód jest projektem rządowym, w związku z tym pracują nad nią wszystkie ministerstwa. „Zmieniamy przepisy, które dotyczą nasypów drogowych, które dotyczą miejsc obsługi podróżnych, czy nośności dróg razem z ministrem infrastruktury. Z ministrem klimatu i środowiska zmieniamy kwestie, które dotyczą terenu i tego jak ten teren wygląda w bezpośrednim kontakcie z granicą. Z ministrem system zdrowia, uzgadniamy kwestie, które dotyczą medycyny pola walki, zabezpieczenia dla poszczególnych szpitali, szczególnie w pasie przygranicznym. Każdy wie, jakie ma zadanie. Całość projektu szacujemy na około 10 miliardów euro, jeżeli chodzi o cały projekt Tarczy Wschód” – wyjaśnił Cezary Tomczyk. W planach jest budowa także odpowiednich systemów rozpoznania i wykrywania zagrożeń, wysuniętych baz, węzłów logistycznych, magazynów czy rozmieszczenie systemów antydronowych.

Tarcza wschód to jest beton, to jest stal, to jest teren i to jest innowacja.
Cezary Tomczyk, sekretarz stanu w MON, podczas konferencji w MKiŚ 25 maja 2026 r.

Jak zaznaczył, jeszcze niedawno rozmowa o bagnach w kontekście obronnym budziła kontrowersje – do momentu, aż amerykańscy żołnierze utonęli w bagnie na Litwie podczas ćwiczeń. „Wszystko się zmieniło i każdy zaczął zaczął patrzeć na to poważnie” – podkreślił. „Historia ukraińska pokazuje, że ta wojna toczy się jednocześnie jakby w dwóch wiekach. Mamy wiek XX i XXI. XX, bo jest okopy, błoto, wszystko to, co widzieliśmy w czasie II Wojny Światowej i wiek XXI, czyli innowacja, drony, systemy antydronowe. (…) Podobne działania dzisiaj prowadzą Litwini, Łotysze, Estończycy, Finowie. Wszyscy korzystamy z tych doświadczeń wzajemnie po to, żeby żeby Polska i nasze kraje były bezpieczne.”.

Reklama

Współpraca wojska i natury

Także podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Główny Konserwator Przyrody Mikołaj Dorożała podkreślił, jak multidyscyplinarny jest to projekt. MKiŚ prowadzi międzyresortową grupę roboczą, w którą zaangażowane są Ministerstwo Obrony Narodowej, Ministerstwo Infrastruktury, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Dyrekcja Generalna Lasów Państwowych, Biuro Urządzania Lasów i Geodezji Leśnej, Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska i Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa. Grupa łączy wiedzę wojskowych, leśników, hydrologów oraz specjalistów od gospodarki rolnej.

Ta współpraca – dwa lata pracy wielu ludzi i wielu jednostek to był jeden z najlepszych przykładów tego, w jaki sposób przyroda potrafi nas połączyć dla naszego wspólnego dobra, dla jednego wspólnego celu, jakim jest bezpieczeństwo.
Mikołaj Dorożała, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Główny Konserwator Przyrody, podczas konferencji w MKiŚ 25 maja 2026 r.

Jak dodał, przyrodniczy komponent Tarczy Wschód jest spójny ze strategicznymi dokumentami, np. Krajowym Planem Odbudowy Zasobów Przyrodniczych, unijną Strategia na rzecz bioróżnorodności 2030 czy tworzoną Krajową strategią adaptacji.

Mikołaj Dorożała na tle prezentacji, mówi do mikrofonu zza mównicy z godłem RP
Mikołaj Dorożała, podsekretarz stanu w Ministerstwie Klimatu i Środowiska, Główny Konserwator Przyrody, podczas konferencji dotyczącej przyrodniczego komponentu Tarczy Wschód w MKiŚ 25 maja 2026 r.
Autor. Energetyka 24 / Alicja Jankowska
Reklama

Wątpliwości wokół Tarczy Wschód

Paulina Hennig-Kloska oraz Urszula Zielińska wyjaśniły także wątpliwości i dezinformację pojawiające się wokół Tarczy Wschód. „Ten projekt nie ma nic wspólnego z masowym zalewaniem terenów prywatnych bądź jakimikolwiek wywłaszczeniami. Absolutnie dementuję z wyprzedzeniem dezinformację w tym zakresie” – podkreśliła ministra klimatu.

Zaznaczyła także, że wprowadzane strefy przy granicy nie mają nic wspólnego z zakazem przebywania czy przemiesczania się ludności – na tych terenach wprowadzone zostaną jedynie zmiany w gospodarce leśnej i projekty renaturyzacyjne. Gospodarka nie zostanie całkowicie zaniechana, a w strefach nie będzie obowiązywać ochrona ścisła przyrody. Pewne prace, uwzględniające bezpieczeństwo poruszania się ludności, będą wciąż na tych terenach prowadzone.

Urszula Zielińska podkreśliła natomiast, że działania na rzecz przyrody w obszarach przygranicznych nie zablokują rozwoju województw na wschodzie kraju. „Wręcz przeciwnie – kierujemy (prawie – przyp. Energetyka24) pół miliarda złotych z preferencją na te pięć województw. To są też dodatkowe miejsca pracy przy tych projektach, które – mamy nadzieję – powstaną. (…) Mam nadzieję, że wszyscy zobaczymy dużo korzyści dla lokalnych społeczności i lokalnych mieszkańców tych pięciu województw przygranicznych”.

Wszyscy jesteśmy zgodni, co do tego, że dzika przyroda jest naszym sojusznikiem w obszarze zabezpieczenia terenu Rzeczypospolitej przed potencjalnym atakiem ze strony agresora
– podsumowała ministra klimatu Paulina Hennig-Kloska.
Reklama
Reklama