Reklama
  • WIADOMOŚCI

Prezydent Karol Nawrocki złożył drugi wniosek w sprawie referendum klimatycznego

prezydent przemawia do mikrofonu na tle stojących ludzi i flag RP
Prezydent Karol Nawrocki podczas wystąpienia w Dębicy
Autor. Mikołaj Bujak / KPRP / X @prezydentpl

Po odrzucenia pierwszego wniosku o referendum w sprawie polityki klimatycznej kancelaria prezydenta zapowiedziała dalsze działania. Teraz prezydent Karol Nawrocki złożył drugi wniosek, z nowym pytaniem.

Prezydent Karol Nawrocki ogłosił w czwartek, że złożył drugi wniosek o referendum w sprawie Zielonego Ładu. Pytanie referendalne brzmi teraz: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?”. Poprzedni wniosek prezydenta został odrzucony – Senat zwrócił uwagę na nieprecyzyjne pytanie i jego sformułowanie, które sugerowało odpowiedź.

Nowe pytanie

Prezydent ogłosił swoją decyzję w Dębicy w województwie podkarpackim, gdzie spotkał się również z mieszkańcami. Jak powiedział, „przy pierwszej próbie nie odpowiadało pytanie”.

– Przygotowaliśmy w Kancelarii Prezydenta RP zupełnie inne, nowe pytanie, proste pytanie: „Czy jest Pan/Pani za realizacją przez Polskę polityki klimatycznej Unii Europejskiej?” – poinformował.

Reklama

Dlaczego Senat odrzucił pierwszy wniosek?

W swoim wystąpieniu prezydent krytycznie odniósł się do postawy Senatu oraz władz parlamentarnych.

Niestety, tak jak w Sejmie nie podejmuje się dyskusji o ustawach, inicjatywach ustawodawczych prezydenckich, tak Senat boi się referendum. Wówczas przy pierwszej próbie nie odpowiadało pytanie, było złe pytanie. Ja szukam kompromisów, szukam rozwiązań. Jeśli Senatowi nie odpowiadało pytanie, to przygotowaliśmy w Kancelarii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej zupełnie inne, nowe pytanie” – mówił Nawrocki.

Na początku maja do Senatu został skierowany pierwszy wniosek o przeprowadzenie ogólnokrajowego referendum. Senacka Komisja Praw Człowieka, Praworządności i Petycji oraz większość senacka zgłosiły obiekcje formalno-prawne, wskazując na nieprecyzyjne sformułowanie pytań oraz sugerujący charakter ich treści. W głosowaniu plenarnym wniosek odrzucono. Kancelaria prezydenta od razu zapowiedziała kolejne działania.

Reklama

Co było nie tak z pierwszym referendum?

Wątpilowości dotyczące treści pierwotnego referendum opisywaliśmy w artykule „Prezydent ogłasza referendum klimatyczne. Co chce osiągnąć?”. Pytanie miało brzmieć: „czy jest Pan/Pani za realizacją unijnej polityki klimatycznej, która doprowadziła do wzrostu kosztów życia obywateli, cen energii i prowadzenia działalności gospodarczej i rolniczej?”.

Pytanie z tezą nie powinno nigdy mieć miejsca w pytaniu referendalnym. Ponadto teza ta jest nieprawdziwa, co opisano w powyższym artykule.

Pomysł tego referendum krytykowali eksperci, m.in. prof. Szymon Malinowski, fizyk atmosfery z Uniwersytetu Warszawskiego i przewodniczący zespołu doradczego ds. kryzysu klimatycznego przy Prezesie Polskiej Akademii Nauk, czy Michał Brennek z Instytutu Geofizyki PAN.

Reklama

Po co prezydentowi referendum?

Pomysł skrytykował również senator Stanisław Gawłowski. Jak powiedział red. E24 Karolowi Byzdrze, jego zdaniem prezydencki pomysł referendum klimatycznego jest elementem walki o radykalnie prawicowy elektorat.

W rozmowie z Energetyka24 przekonywał, że inicjatywa nie doprowadzi do obniżenia cen energii, lecz ma jedynie podsycać polityczny spór wokół Zielonego Ładu. W jego opinii prezydent wpisuje się przy tym w narrację odwołującą się do prorosyjskich sympatii części wyborców.

Gawłowski podkreślil, że gdy Senat oceniał pierwsze pytanie referendalne, konstytucjonaliści wskazywali na poważne wątpliwości konstytucyjne. Zaznaczył, że podobne stanowisko przedstawiali także prawnicy współpracujący z prezydentem Karolem Nawrockim. „W mojej ocenie pokazuje to, że prezydentowi bardziej zależy na wywołaniu politycznego sporu niż na rzeczywistym rozwiązaniu problemu cen energii czy rozstrzyganiu spraw pozostających w kompetencji polskiego ustawodawcy” – stwierdził. Więcej w tekście „Referendum zamiast taniego prądu. Jak prezydent chce walczyć o skrajną prawicę?”.

Przemówienie prezydenta

Podczas wystąpienia w Dębicy prezydent znów odniósł się do kwestii cen energii elektrycznej, wskazując na obciążenia wynikające z europejskiego systemu handlu emisjami (ETS) oraz założeń Zielonego Ładu. Skrytykował także podjęte przez Ministerstwo Energii prace nad rozporządzeniem, które jego zdaniem miałoby ukryć na rachunkach wysokość opłat wynikających z polityki klimatycznej.

Co zaproponowało ministerstwo? Że nadal będziemy płacić zielone podatki ETS, tylko z rachunków zniknie to, ile płacicie za Zielony Ład. Tu jest Polska i Polacy, my się nie damy oszukiwać. Nie róbcie takich rzeczy, nie każcie ludziom płacić kosztów polityki Zielonego Ładu, zabierając im jeszcze z oczu to, za co płacą” – mówił Nawrocki.

Prezydent mówił też o swojej dotychczasowej działalności legislacyjnej – podsumował, że podpisał 245 ustaw i zawetował 41. „Niektórzy mają problem z matematyką i ze statystyką, nazywając mnie wetomatem. Tymczasem podpisałem zdecydowanie więcej po głębokich analizach niż zawetowałem. Ale prezydent jest też od tego, żeby tam, gdzie robi sobie z obywateli żarty, powiedzieć stop! Weto! Dlatego 41 wet podjąłem” – wyjaśnił Nawrocki.

AJ/PAP

Reklama
Reklama