Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Fala upałów w Europie. Energetyka, edukacja i transport pod presją

Według Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) w ciągu ostatnich 4 lat z powodu wysokich temperatur w Europie zmarło ponad 200 tys. osób. Jeszcze nie skończył się czerwiec, a kontynent nawiedziła już druga fala upałów w tym roku. Kraje ogłaszają alerty pogodowe i próbują dostosować się do ekstremalnych warunków.

chłodnia kominowa nad wodą w otoczeniu lasu
Autor. Envato / @valerie251

W Europie trwa druga w tym roku fala upałów. Ostrzeżenia z powodu wysokich temperatur obowiązują m.in. we Francji, Włoszech, Holandii czy Czechach. W wielu krajach padają rekordy temperatur. W miastach są odwoływane wydarzenia sportowe, ruch kolejowy jest ograniczany, a szkoły reorganizują zajęcia. Francuski koncern energetyczny EDF już w zeszłym tygodniu uprzedzał o możliwych ograniczeniach w produkcji energii z elektrowni jądrowych ze względu na wzrost temperatury wody w rzekach. Organizacje prośrodowiskowe ostrzegają przed wzmożonym smogiem fotochemicznym.

Upały we Francji

We Francji w 49 departamentach, w tym w Paryżu, obowiązuje w poniedziałek najwyższy, czerwony alert pogodowy z powodu upałów. To ponad połowa kraju. Łącznie z departamentami, gdzie obowiązuje alert pomarańczowy, 90 proc. mieszkańców Francji doświadcza w tym tygodniu wysokich i ekstremalnych temperatur. Ponadto w 11 departamentach obowiązuje podwyższony alert dotyczący ryzyka pożarów. W Bordeaux temperatury mają sięgnąć 43°C. Na ten moment odnotowano trzy ofiary śmiertelne upałów.

YouTube cover video

W poniedziałek zamknięto ponad 800 placówek szkolnych, a około 1800 modyfikuje godziny lekcji. W aglomeracji paryskiej zapowiedziano anulowanie części kursów pociągów podmiejskich, ponieważ, jak podano, szyny nie wytrzymują temperatury powyżej 50°C i mogą ulec odkształceniom. Linie kolejowe SNCF anulowały 71 przejazdów pociągów dalekobieżnych, by „zapobiegać ewentualnym awariom klimatyzacji związanym z bardzo wysokimi temperaturami”. W wielu regionach wprowadzono ograniczenia dotyczące spożywania alkoholu, by chronić mieszkańców.

Francuski minister ds. transformacji ekologicznej Mathieu Lefèvre poinformował, że obecna fala upałów jest rekordowa pod względem obszaru kraju, jaki objęła. Dodał, że według prognoz w poniedziałek i wtorek zostaną pobite rekordy temperatury.

Reklama

Zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego

W czwartek 18 czerwca francuski koncern energetyczny EDF ostrzegł, że niektóre elektrownie jądrowe mogą być zmuszone do wstrzymania produkcji energii w tym tygodniu. Przyczyną byłaby zbyt wysoka temperatura wody w rzekach, która jest używana do chłodzenia elektrowni. Powyżej danego progu temperatury (zależnie od elektrowni), nie można zrzucać podgrzanej wody do rzeki, by nie narażać jej ekosystemu. Im płysza i wolniej płynąca rzeka, tym bardziej jest wrażliwa na ten problem.

Początkowo ostrzeżenia wydano dla elektrowni jądrowych Golfech i Blayais nad Garonną na południowym zachodzie Francji oraz Bugey nad Rodanem na wschodzie. Później EDF informował, że od 23 czerwca narażona może być też elektrownia Saint Alban nad Rodanem. Również temperatury wody w rzekach w pobliżu elektrowni jądrowych Cruas, Tricastin, Chooz i Nogent mogą zbliżyć się do limitów. Jak podkreślono, letnie ograniczenia z powodu upałów są zwykle niewielkie i stanowią ułamek procenta rocznej produkcji. Do takich sytuacji dochodziło już we Francji np. w 2025, 2024 i 2023 r., a także w Szwajcarii rok temu. Ponadto w tym roku ograniczona jest także produkcja z elektrowni wodnych ze względu na ograniczone opady.

Analityk AlphaValue Pierre-Alexandre Ramondenc przekazał, że ograniczenia w produkcji energii spowodowane upałami mogą spowodować wzrost cen o około 5 euro za megawatogodzinę w dniach objętych zmianami, ale nie powinny spowodować strukturalnego wzrostu sezonowego. Jeśli jednak doprowadzi to do przymusowych wyłączeń, wahania cen mogą sięgnąć kilkudziesięciu euro/MWh w godzinach szczytu na rynku dnia następnego.

Fala upałów to też ogólne zagrożenie dla bezpieczeństwa energetycznego w każdym kraju. Zwiększa ona popyt na energię – ponieważ zwiększa się zapotrzebowanie na klimatyzację i chłodzenie. Problem z tym miał np. Nowy Jork w czasie fali upałów w czerwcu 2025 r. Przez to też rosną ceny energii – tak jak w lipcu 2025 r. w Polsce. Do tego dochodzi rosnące niedopasowanie między wytwarzaniem energii ze źródeł odnawialnych a czasem szczytowego zapotrzebowania oraz wpływ tego zjawiska na funkcjonowanie źródeł konwencjonalnych. To rodzi trudności z bilansowaniem systemu.

Reklama

Upały we Włoszech

Jak podała Polska Agencja Prasowa, we Włoszech najwyższy alert z powodu upałów obowiązuje w ośmiu miastach: Bolonii, Brescii, Florencji, Perugii, Turynie, Mediolanie, Bolzano i Rieti. W Rzymie obowiązuje alert pomarańczowy. Ministerstwo Zdrowia ostrzega, że temperatury sięgające 39°C zagrażają całej populacji, nie tylko osobom starszym czy chorym.

Fala upałów ma potrwać do co najmniej pierwszego tygodnia lipca. Najwyższe temperatury będą utrzymywać się na północy kraju. Według prognoz temperatury tego lata będą o 1-2°C wyższe niż wynosi średnia tej pory roku.

Przyczyną takich temperatur jest antycyklon afrykański, który utrzymuje się nad Włochami. Wysokie temperatury utrzymują się nie tylko w dzień, ale także nocą. Zjawisko nocy tropikalnych, czyli takich, podczas których temperatura nie spada poniżej 20°C, nie pozwala na prawidłową regenerację organizmu.

Reklama

Upały w innych krajach

Fala upałów dotarła także do Hiszpanii. Ogłoszono ją pierwszą oficjalną w sezonie. Według prognoz w niektórych regionach temperatury sięgną 44°C. „Temperatury zaczną spadać w czwartek, ale upał pozostanie intensywny” – poinformowała państwowa agencja meteorologiczna Aemet. Odwołano m.in. publiczną transmisję meczu reprezentacji narodowej w piłce nożnej z Arabią Saudyjską w Madrycie.

W Niemczech organizatorzy zawiesili finał turnieju tenisowego Berlin Open. W weekend temperatura przekroczyła tam 30°C. W Belgii – podobnie jak we Francji – zawieszono kursowanie niektórych pociągów, by zminimalizować ryzyko awarii. Jak powiedział David Dehenauw, szef działu prognozowania w instytucie meteorologicznym IRM, temperatury w Belgii będą najpewniej najwyższe w historii.

W Wielkiej Brytanii krajowa służba meteorologiczna Met Office wydała ostrzeżenie przed „ekstremalnymi upałami” dla znacznej części południowej Anglii i części Walii obowiązujące od poniedziałku do czwartku. Prognozuje temperaturę 38°C. Aktualny rekord temperatury dla czerwca pochodzi z 1976 r. i wynosi 35,6°C.

To też pierwsza w sezonie fala upałów w Węgrzech. Temperatury zbliżają się do rekordowych poziomów, a upał może utrzymać się nawet do końca przyszłego tygodnia. W piątek temperatury sięgnęły już 38°C według informacji PAP. W kraju obowiązują także alerty z powodu burz. Narodowe Centrum Zdrowia Publicznego ogłosiło drugi stopień alertu obejmującego cały kraj ze względu na warunki pogodowe. Ma obowiązywać do końca dnia 23 czerwca.

Fala upałów dotarła także już do Czech. Na zachodzie kraju odnotowano temperatury sięgające 35°C – przekazała PAP. Meteorolodzy ostrzegają również przed burzami.

W Holandii odnotowano nowy dzienny rekord temperatury – w piątek 19 czerwca w Ell temperatura sięgnęła 34°C. W całym kraju obowiązują ostrzeżenia przed upałami. Instytut meteorologiczny KNMI ostrzega także przed burzami, którym może towarzyszyć grad i silny wiatr. W związku z falą upałów uruchomiony został Narodowy Plan Upałów, czyli program przeciwdziałania skutkom wysokich temperatur – wyjaśniła PAP w depeszy. RIVM, holenderski instytut zdrowia publicznego, apeluje, by zwracać szczególną uwagę na grupy najbardziej narażone: osoby starsze, przewlekle chore, bezdomne, z nadwagą oraz w ciąży.

Reklama

Co jest przyczyną tej fali upałów?

Nad Europą utworzyła się kopuła cieplna (ang. heat dome) – trwały układ wysokiego ciśnienia, który więzi gorące powietrze. Obszar wysokiego ciśnienia blokuje unoszenie się gorącego powietrza. Można powiedzieć, że działa to jak przykrywka garnka. Może utrzymywać się przez kilka dni, a nawet tygodni.

To już drugi raz w ostatnim czasie, gdy to zjawisko wystąpiło nad Europą. Pierwszy raz miał miejsce, gdy w Europie wystąpiła pierwsza w tym roku fala upałów, po 20 maja, w części Europy Zachodniej. Była ona wyjątkowo wczesna i intensywna. Rekordy temperatur w maju odnotowano we Francji, Portugalii, Irlandii i Wielkiej Brytanii. Temperatury odczuwalne sięgały od 35°C do 40°C.

Choć to niezwykłe aby taka fala upałów wystąpiła tak wcześnie w sezonie – już w maju – wpisuje się ona w długoterminowe trendy dla Europy, która jest najszybciej ocieplającym się kontynentem świata.

Reklama

Dodatkowe zagrożenie

Duże nasłonecznienie, takie jak teraz występuje w Europie, jest jednym z czynników potrzebnych do powstania smogu fotochemicznego, tzw. smogu typu Los Angeles. Polega on na zanieczyszczeniu ozonem przy powierzchni Ziemi. Choć w stratosferze, na wysokosci 15-35 km, jest on potrzebny i częściowo chroni przed szkodliwym wpływem promieniowania słonecznego, to przy gruncie wysokie stężenie ozonu powoduje szkodliwe dla zdrowia skutki. To m.in. problemy z oddychaniem, nasilenie astmy, choroby płuc i układu sercowo-naczyniowego.

Europejskie Biuro Ochrony Środowiska (EEB) – europejska sieć organizacji pozarządowych zajmujących się ochroną środowiska – ostrzega, że fale upałów zaostrzają problem smogu fotochemicznego. Zwracają uwagę, że w 2024 r. 77,4 proc. stacji pomiarowych UE przekroczyło dopuszczalną liczbę dni z przekroczonym stężeniem ozonu w powietrzu. W 2025 r. było to już 85,4 proc. stacji.

EEB podkreśla, że jednym ze sposobów walki z zanieczyszczeniem ozonem jest redukcja emisji metanu. Obecność metanu w atmosferze sprzyja bowiem powstawaniu ozonu. Apeluje więc o wprowadzenie celów redukcji emisji metanu i zwrócenie szczególnej uwagi na emisje w rolnictwie.

Po raz kolejny niebezpieczne skoki zanieczyszczenia ozonem w warstwie przyziemnej, napędzane falami upałów, przetaczają się przez kontynent. Powstały smog fotochemiczny zanieczyszcza powietrze, którym oddychamy, niszczy uprawy i wywiera dodatkową presję na i tak już obciążone ekosystemy. Redukcja metanu, jako czynnika przyczyniającego się do powstawania ozonu, jest jednym z najszybszych i najbardziej opłacalnych sposobów na ograniczenie zanieczyszczeń i ochłodzenie planety. Jednak intensywne rolnictwo, główne źródło emisji metanu, wciąż ma wolną rękę w zanieczyszczaniu. UE ma obecnie kluczową szansę, aby podjąć działania w sprawie metanu i oczyścić nasze powietrze, chronić zdrowie i spowolnić zmiany klimatu.
Luc Powell, starszy specjalista ds. polityki jakości powietrza i rolnictwa w EEB
Reklama
Reklama