Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

JSW złamała prawo przy umowie z firmą doradczą? Gigantyczne straty i zarzuty o niegospodarność

Punkt wydawania aparatów ucieczkowych.
Punkt wydawania aparatów ucieczkowych.
Autor. JSW - materiały prasowe

Prezes Urzędu Zamówień Publicznych i Krajowa Izba Odwoławcza uznali, że Jastrzębska Spółka Węglowa (JSW) złamała prawo, zawierając umowę bez przetargu z firmą doradczą Kearney. Porozumienie zawarto, gdy prezesem był Ryszard Janta.

Reklama

W sprawie trwa śledztwo z udziałem ABW. W ubiegłym tygodniu następca Janty Bogusław Oleksy zrezygnował z funkcji prezesa JSW, którą kierował od października 2025 r. po tym, jak czasowo wykonywał obowiązki wiceprezesa ds. ekonomicznych. W JSW trwa kryzys, a fatalna sytuacja finansowa spółki, jak pisała niedawno red. Magdalena Melke, wyrosła przede wszystkim na nieefektywnym zarządzaniu i bieżącym „przejadaniu” wypracowanych zysków, mimo że były one „kolosalne” w ostatnich latach.

35 milionów złotych bez przetargu i pozew o niezapłacone faktury

Według Zero.pl wartość kontraktu z Kearney miała sięgnąć 35,6 mln zł. Jak pisaliśmy na E24 na początku bieżącego roku, w mediach społecznościowych pojawiały się informacje związkowców, którzy pisali, że JSW zatrudniła „firmę doradczą A.T. Kearney za około 30 mln złotych”.

„Dysponujemy wynikiem kontroli prezesa Urzędu Zamówień Publicznych, jego odpowiedzią na zastrzeżenia JSW oraz uchwałą Krajowej Izby Odwoławczej. UZP stwierdził naruszenie prawa. KIO w pełni podzieliła jego stanowisko” – napisał portal.

JSW zawarła umowę z Kearney 25 listopada 2024 r. Na koniec 2024 roku JSW odnotowała stratę netto w wysokości ponad 7 mld złotych. Nie są znane powody, dla których spółka wybrała Kearney, a Zero sugeruje, że przy kontrakcie mógł pracować Piotr Wawrzynowicz, który był pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego Donalda Tuska podczas kampanii prezydenckiej w 2005 r., a obecnie pracuje właśnie w Kearney.

29 października 2025 r. JSW ogłosiła decyzję wypowiedzeniu umowy z Kearney. Przyczyny tej decyzji nie są znane, ale Kearney wystąpiła przeciwko JSW do sądu – postępowanie dotyczy niezapłaconych faktur, opiewających na miliony złotych.

Reklama

Koszty pracy, geologia i błędy zarządzania: anatomia zapaści

Były prezes JSW w latach 2007-2015 Jarosław Zagórowski wymieniał na początku 2026 r. kilka czynników, które wpłynęły na fatalną sytuację JSW. W jego ocenie, pierwszy to coraz większa trudność dotarcia do zasobów węgla koksowego w JSW, wysokie koszty wydobycia zwiększane dodatkowo przez duże zagrożenie metanowe. Drugi to koszty pracownicze, niepowiązane z wydajnością – aż 50 proc. kosztów kopalń to właśnie one. Winny jest ponadto system płacowy JSW i specjalne porozumienia ze związkowcami podpisywane w ciągu ostatnich lat.

Jak wówczas opisywaliśmy, w ocenie górników za problemami finansowymi spółki stoi zarząd JSW powołany przez rząd Donalda Tuska, który kierował spółką w latach 2024–2025 z prezesem Ryszardem Jantą na czele. Jak pisała Rzeczpospolita, był on złożony „z ludzi bez doświadczenia w górnictwie, ściągniętych z uczelni ekonomicznej w ramach zapowiedzianego przez rząd Donalda Tuska „odpolityczniania spółek państwowych” i powoływania fachowców”. Prezes Janta wcześniej był prezesem spółki Bekuplast w Łaziskach Górnych, która zajmuje się między innymi produkcją pojemników dla branży spożywczej.

Zamiast wdrożenia pilnego procesu restrukturyzacji, zarząd prezesa Janty zatrudnił kosztownego doradcę z zewnątrz – spółkę A.T. Kearney z Warszawy, która miała stworzyć a potem wdrożyć plan naprawczy w spółce. To się również nie udało” – stwierdziła „Rzeczpospolita”.

Reklama

Były prezes JSW i trzy inne osoby zostało oskarżone o działanie na szkodę spółki – pisała E24 w maju br. Prokuratura poinformowała, że akt oskarżenia dotyczy „działania na szkodę JSW w związku ze zleceniem przez tę spółkę świadczenia usług doradczych o charakterze górniczo-ekonomicznym jednemu z podmiotów gospodarczych”.

W okresie objętym zarzutami firma z Kobiernic za swoje usługi otrzymywała wynagrodzenie w kwocie niemal 50 tys. zł miesięcznie. Wśród oskarżonych jest były prezes JSW Daniel O. i dwie inne osoby z dawnego kierownictwa tej spółki. Czwartym oskarżonym jest właściciel firmy świadczącej usługi doradcze dla JSW. Zarzucono im popełnienie przestępstw z art. 296 Kodeksu karnego, czyli wyrządzenia szkody w obrocie gospodarczym – przekazała PAP. Grozi za to kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.

Jak opisywała niedawno red. Magdalena Melke, spółki górnicze mogą kontrolować własne finanse jedynie poprzez poziom produkcji i zmienianie kosztów stałych – z których głównym elementem są wynagrodzenia. Jeżeli zarząd JSW „zabetonował” wynagrodzenia górników (i to na tak wysokim poziomie), to pogorszenie koniunktury węgla koksowego na globalnych rynkach spowodowało, że sytuacja finansowa spółki pogorszyła się – a zgromadzone dodatkowe zyski z 2022 r. niemal „wyparowały”.

Reklama

Miliardowe straty na koniec 2025 roku i wyzwania transformacji spółki

Racjonalne podejście do transformacji energetycznej w przypadku węgla koksowego polega na wykorzystywaniu jego zasobów, póki są niezbędne, z jednoczesną transformacją i dywersyfikacją portfela wydobywczego na pozostałe surowce – takie jak metale ziem rzadkich czy pozostałe surowce krytyczne i strategiczne – pisała red. Magdalena Melke.

Grupa JSW zakończyła 2025 r. skonsolidowaną stratą netto w wysokości 6,25 mld zł, a strata EBITDA wyniosła 4,99 mld zł. W tym okresie produkcja węgla przekroczyła 13 mln ton, natomiast produkcja koksu sięgnęła 3,2 mln ton. Na koniec roku spółka zatrudniała 20 488 osób.

JSW jest największym producentem węgla koksowego w Unii Europejskiej i wytwarza także koks wykorzystywany w hutnictwie stali. Węgiel wydobywa w kopalniach Borynia-Zofiówka, Budryk, Knurów-Szczygłowice oraz Pniówek. Akcje spółki są notowane na warszawskiej giełdzie.

Reklama

Pod koniec września Zarząd i Rada Nadzorcza JSW przyjęły Program Naprawczy obejmujący lata 2026–2035. Plan zakłada m.in. obniżenie zatrudnienia o ponad 4 tys. osób, ograniczenie rocznych nakładów inwestycyjnych do ok. 2 mld zł oraz wyraźny wzrost udziału cennego węgla koksowego w wydobyciu.

KŁ/media

Zobacz również
Reklama