- ANALIZA
- WIADOMOŚCI
Jak obniżyć rachunki za ogrzewanie? Koniec Czystego Powietrza, czas na Ciepły Dom
Autor. @AFGreen/Envato
Polacy obawiają się możliwego wejścia w życie systemu EU ETS 2, który dotknąłby także odbiorców indywidualnych. Już teraz rachunki za prąd i ogrzewanie są zmartwieniem dla wielu gospodarstw domowych, a zima 2025/2026 była najchłodniejsza od lat. Do tego dochodzi niepewność na rynku związana z sytuacją geopolityczną, wysokie ceny gazu i zawirowania na stacjach paliw. Co zrobić, aby Polacy nie ponosili wysokich kosztów ogrzewania?
Pomysł na rozwiązanie tego problemu zaprezentowali na Forum Ekonomicznym w Karpaczu Bartłomiej Orzeł z organizacji Project Tempo i Andrzej Guła z Polskiego Alarmu Smogowego. „Wiemy już, że wdrożenie EU ETS2 zostało przesunięte z 1 stycznia roku 2027 na 1 stycznia roku 2028. Niezależnie od tego, czy będziemy mieć do czynienia z kolejnym przesunięciem wejścia w życie tego systemu czy nie i zostanie on odłożony całkowicie na półkę z napisem „do wdrożenia nigdy”, polska tkanka budynkowa wymaga ogromnej modernizacji” – mówił Bartłomiej Orzeł w trakcie prezentacji raportu „Budynki do zmiany. Założenia dla nowej polityki dla budownictwa w Polsce”.
W kontrze do absurdów
„Przez lata PRL oraz lata 90. polskie domy i budynki użyteczności publicznej były budowane bez standardów związanych z efektywnością energetyczną, co dziś skutkuje wysokimi rachunkami za energię cieplną. Jednocześnie były one wyposażane w nieefektywne kotły centralnego ogrzewania, co powodowało zanieczyszczenie powietrza. Jak istotny jest to problem unaocznił nam jednak rok 2022 i kryzys energetyczny związany z agresją Rosji na Ukrainę.
Bartłomiej Orzeł
Polska wydała wówczas 80 mld złotych na import gazu i 20 mld złotych na import węgla energetycznego. Około 16-20 miliardów złotych za gaz i 13-16 miliardów złotych za węgiel stanowiło wydatki związane z sektorem komunalno-bytowym, a przede wszystkim ogrzewnictwem indywidualnym. W kolejnym roku było to łącznie 16-21 miliardów złotych. „Jednocześnie budżet państwa na same dopłaty do węgla wydał blisko 14 miliardów złotych, a na dopłaty do innych paliw kolejne 3,5 miliarda. To wydatki, których w dużej mierze można było uniknąć. Rozwiązanie tego problemu identyfikujemy jako kluczowy element transformacji Polski oraz szansę rozwoju gospodarczego, obniżenia rachunków oraz odporności na globalne kryzysy energetyczne” – stwierdził analityk.
Program „Ciepły Dom” zaprezentowany przez Orła miałby zastąpić „Czyste Powietrze”. Do systemowego wsparcia miałoby być włączone budownictwo wielorodzinne i budynki użyteczności publicznej. Zostałby stworzony instrument wsparcia dla samorządów w BGK, wzorowany na funduszu termomodernizacji i remontów. Ważnym założeniem Ciepłego Domu jest powołanie Ministerstwa Budownictwa, Mieszkalnictwa i Zagospodarowania Przestrzennego, co oznaczałoby skonsolidowanie w jednym resorcie kompetencji rozproszonych obecnie pomiędzy różne ministerstwa. Polski przemysł miałby powstawać wokół nowych źródeł ciepła (np. produkcja pomp ciepła) oraz wspierania eksportu materiałów budowlanych, co miałoby na celu zatrzymanie kapitału w kraju.
🏡Gdyby tkanka budynkowa w Polsce była lepsza, moglibyśmy się obyć bez tak dużej ilości paliw kopalnych - powiedział @OrzelBartlomiej z Project Tempo, prezentując raport Ciepły Dom.
— Energetyka24 (@Energetyka_24) September 9, 2026
Trwa dyskusja na Forum Ekonomicznym w Karpaczu ➡️ „Budynki do zmiany. Jak zbudować nową politykę… pic.twitter.com/UUQ9tznEpx
Jak tłumaczył Bartłomiej Orzeł, obecnie kwestiami związanymi z budownictwem i mieszkalnictwem na różnych poziomach zajmuje się: Ministerstwo Rozwoju i Technologii, Ministerstwo Klimatu i Środowiska, Ministerstwo Energii, Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej. „Z tego powodu dochodzi niejednokrotnie do absurdów związanych z zarządzaniem tymi kwestiami w Polsce – przykładowo MRiT odpowiada za świadectwa charakterystyki energetycznej, ale za audyty energetyczne odpowiada już MKiŚ. Rozproszenie kompetencji przy jednoczesnym braku współpracy między resortami to główny hamulec wszystkich polskich reform” – uważa.
Ograniczanie kosztów i bezpieczeczeństwo
Project Tempo ma pomysł na finansowanie nowego programu, a w nim: przekazywanie minimum 40% środków z EU ETS 1 bezpośrednio na modernizację budynków, obligacje termomodernizacyjne emitowane przez BGK, stabilny kredyt 3% o stałej stopie procentowej, modyfikacja ulgi termomodernizacyjnej (podniesienie bazowej kwoty odliczenia podatkowego oraz rozszerzenie jej na budynki wielorodzinne) oraz wykorzystanie Społecznego Funduszu Klimatycznego do osłony najmniej zamożnych gospodarstw.
Jak przekazał Bartłomiej Orzeł, program Ciepły Dom miałby zaowocować konkretnymi wynikami: 2 200 000 budynków o poprawionej efektywności energetycznej i zmodernizowanych źródłach ciepła, wykreowanie 200 000 nowych miejsc pracy, z czego 20 000 w sektorach wiedzochłonnych, zwiększenie wolumenu eksportu materiałów budowlanych oraz usług budowlanych o 30% oraz zmniejszenie kosztów ogrzewania zmodernizowanych polskich budynków o 50%, a importu paliw kopalnych wykorzystywanych w ogrzewnictwie o 70%.
Budynki mogą i powinny być tym polem, na którym szanse rozwojowe są dla Polski szczególnie duże.
Bartłomiej Orzeł
„Zmiany muszą wychodzić z ograniczenia kosztów i zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego, a nie skupiać się jedynie na kwestiach związanych z klimatem czy ochroną powietrza. Postawienie na aspekty praktyczne pozwoli odbudować zaufanie do programów i polityk publicznych, a także stworzyć dla nich silny kręgosłup, który będzie elementem całego systemu gospodarczego państwa” – mówił Bartłomiej Orzeł.
Jedynym sposobem poprawy tkanki budynkowej jest jej kompleksowa modernizacja przy wsparciu państwa na poziomie finansowym, organizacyjnym, ale przede wszystkim instytucjonalnym. Proponowane przez nas reformy skupiają się na budowie całkowicie nowego systemu zarządzania modernizacją budynków w Polsce, ale także powiązanego z nim systemu opieki społecznej i socjalnej. Strategia zbudowana jest na sprawdzonych fundamentach, jak istniejące programy, jednak jest całkowitym odwróceniem dotychczasowego paradygmatu myślenia o politykach publicznych w tym zakresie.
Bartłomiej Orzeł
Inwestycja w zdrowie i życie
Mimo wszystko, program modernizacji budynków w nowej formie miałby nie tylko znaczenia dla samej walki z ubóstwem energetycznym, czy dla nowego impulsu do rozwoju gospodarczego. Raport został przygotowany wspólnie z Polskim Alarmem Smogowym – organizacją, która od lat walczy o polepszenie jakości powietrza w naszym kraju.
„Inwestycja w budynki to również inwestycja w zdrowie i życie Polaków” – stwierdził w Karpaczu Andrzej Guła, lider Polskiego Alarmu Smogowego.
Jesteśmy wśród tych krajów europejskich, które od wielu lat borykają się z najgorszym powietrzem, a cena jaką za to płacimy to nasze zdrowie, nasze życie, życie naszych najbliższych, naszych dzieci i to możemy zmienić.
Andrzej Guła
„W ciągu ostatnich 10 lat w Polsce poczyniliśmy ogromny postęp. Udało się to zrobić dzięki temu, że w 2018 roku powstał program Czyste Powietrze, z którego wymieniliśmy około miliona urządzeń, starych urządzeń grzewczych, poprawiając jakość powietrza. Dzięki temu, że zostały wprowadzone normy jakości węgla, które wyeliminowały z handlu detalicznego najgorszy węgiel, często odpad węglowy. Udało się to zrobić dzięki temu, że stworzono standardy emisyjne dla tych setek tysięcy milionów urządzeń grzewczych, które są sprzedawane do gospodarstw domowych. Ale (…) my tej walki o czyste powietrze jeszcze nie zakończyliśmy” – mówił szef Polskiego Alarmu Smogowego.
W ocenie Andrzeja Guły, prowadząc mądrą politykę w zakresie budynków, Polska jest w stanie szybko nadgonić zapóźnienia, budując „coś, co ma fundamentalne znaczenie, czyli niezależność energetyczną i bezpieczeństwo energetyczne Polski”.
Najtańsza energia to ta niewyprodukowana
Założenia Ciepłego Domu poparł były premier Mateusz Morawiecki, który wziął udział w dyskusji po prezentacji raportu. Jak mówił, w makroekonomii kluczowe są efekty mnożnikowe. „Tam, gdzie uruchamia się pewne zwrotnice modernizacji polegające na tym, żejedna kostka domina porusza drugą, trzecią, czwartą, to gospodarka lepiej się toczy w swoim naoliwionym mechanizmie” – mówił były premier. Dodał, że „uruchomienie dźwigni, które uruchamiają kolejne elementy architektury gospodarczej, to dobry pomysł”.
W ocenie sekretarza stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jana Szyszki, ujednolicenie zarządzania sprawami budownictwa i mieszkalnictwa w jednym resorcie to dobre rozwiązanie. Z kolei posłanka Paulina Matysiak podkreśliła, że rozwój kraju to nie tylko wielkie inwestycje strategiczne, takie jak CPK czy elektrownia jądrowa, ale także projekty poprawiające codzienne warunki życia konkretnych rodzin.
Michał Wierzbowski z Europejskiej Inicjatywy na rzecz Bezpieczeństwa Energetycznego (EIES) podkreślił, że w 2025 roku Polska wydała na import paliw aż 105 mld zł, co naraża nasz kraj na ryzyka cenowe i braki dostępności surowców. Ostrzegł przy tym przed zastąpieniem uzależnienia od paliw kopalnych uzależnieniem od technologii z Azji (zauważając, że Chiny kontrolują 85% łańcucha dostaw fotowoltaiki i 80% baterii). Stwierdził także, że rozwijanie produkcji krajowych urządzeń – np. pomp ciepła – wspomoże działania na rzecz suwerenności technologicznej. Jak stwierdził, gospodarstwa domowe odpowiadają za 20% zużycia energii w Polsce, a najtańsza energia to zawsze ta niewyprodukowana.


