- WIADOMOŚCI
- W CENTRUM UWAGI
Węgla ubywa, rachunki nie maleją. Dlaczego transformacja ciepłownictwa nie obniża cen?
Polskie ciepłownictwo odchodzi od węgla, ale transformacja sektora postępuje zbyt wolno. Węgiel zastępuje głównie gaz, co nie chroni przed zmiennością cen paliw. Ciepłownictwo zmaga się też z rosnącymi kosztami produkcji, zbyt wolną termomodernizacją budynków i wciąż niewielkim udziałem odnawialnych źródeł energii – wynika z raportu Forum Energii „Transformacja ciepłownictwa w Polsce. Edycja 2026”.
Obecnie z ciepła systemowego korzysta około 15 mln osób w Polsce, a produkcja ciepła do celów grzewczych odpowiada za istotną część krajowego zużycia energii i emisji CO₂.
W 2024 r. sektor wykorzystał niemal jedną czwartą energii pierwotnej w Polsce, a związane z produkcją ciepła emisje wyniosły 57,2 mln ton CO₂, czyli 17 proc. emisji krajowych. Ponad 33 mln ton przypadło na ciepłownictwo systemowe.
Gaz zastępuje węgiel, ale nie gwarantuje niższych rachunków
Kluczowym trendem w polskim ciepłownictwie jest zmiana struktury wykorzystywanych paliw. Udział węgla maleje, a jego miejsce zajmuje przede wszystkim gaz ziemny. W latach 2015–2024 udział gazu w energii wykorzystywanej do produkcji ciepła wzrósł z 8 do 18 proc.
Jest to widoczne zarówno w ciepłownictwie systemowym, jak i indywidualnym. W 2025 r. kotły gazowe stanowiły 47 proc. sprzedanych urządzeń grzewczych. Instalacje gazowe stosuje się również coraz częściej w nowych budynkach mieszkalnych.
Ta zmiana powoduje, że ciepłownictwo nadal pozostaje zależne od paliw kopalnych i sytuacji na zagranicznych rynkach. Polska pokrywa obecnie importem około 82 proc. zapotrzebowania na gaz ziemny. Od 2020 r. jego zużycie na potrzeby produkcji ciepła wzrosło o 19 proc., natomiast koszty zakupu zwiększyły się aż o 143 proc.
Podobny problem dotyczy biomasy. Choć jej zużycie w latach 2020–2024 pozostawało stabilne, koszty zakupu wzrosły w tym czasie o 136 proc.
Uzależnienie od paliw kopalnych słono kosztuje
Wysokie ceny paliw przekładają się na zarówno na rosnące wydatki przedsiębiorstw ciepłowniczych, jak i gospodarstw domowych ogrzewających budynki indywidualne. W latach 2015–2024 na paliwa kopalne wykorzystywane do produkcji ciepła wydano łącznie 296 mld zł, z czego 214 mld zł przypadło na ogrzewnictwo indywidualne.
Skala wykorzystania paliw kopalnych w ciepłownictwie indywidualnym jest szczególnie widoczna na tle pozostałych państw Unii Europejskiej. W 2024 r. polskie gospodarstwa domowe odpowiadały za 79 proc. węgla zużywanego do ogrzewania gospodarstw domowych w całej UE.
Skutki zależności od paliw widać na rachunkach odbiorców. Od szczytu kryzysu energetycznego w 2023 r. do końca 2025 r. koszty energii wykorzystywanej do produkcji ciepła systemowego spadły o 36 proc., a całkowite koszty jej wytwarzania o 20 proc. Ceny ciepła obniżyły się jednak w tym czasie zaledwie o ok. 2 proc. Średnia cena ciepła systemowego nadal przekracza 100 zł/GJ. W 2025 r. za przeciętne wynagrodzenie można było kupić o 20 GJ ciepła mniej niż w 2021 r.
dr inż. Arkadiusz Musiał, starszy analityk w Forum Energii
Autor. Forum Energii
Ceny ciepła różnią się w zależności od regionu
Uzależnienie od paliw kopalnych to niejedyny czynnik mający wpływ na koszty ogrzewania. W przypadku ciepła systemowego duże znaczenie mają również lokalne warunki, wielkość rynku, długość sieci ciepłowniczej i gęstość zaludnienia.
Jak pokazuje raport Forum Energii, ceny w poszczególnych województwach znacznie się różnią. Najwyższe ceny odnotowano w województwach lubuskim i podkarpackim, gdzie kluczową rolę odgrywa gaz ziemny. Z kolei najniższe ceny występują w województwie świętokrzyskim, mimo dominującego udziału węgla w lokalnym miksie paliwowym.
Ciekawym przykładem jest województwo śląskie, gdzie pomimo przewagi węgla ceny ciepła należą do najwyższych w kraju. Wpływa na to m.in. rozbudowana sieć ciepłownicza, której długość jest nieproporcjonalnie duża w stosunku do ilości produkowanego ciepła.
Odmienna sytuacja występuje na Mazowszu: największy rynek ciepła w Polsce i druga najdłuższa sieć przekładają się na najniższe koszty dystrybucji.
Autor. Forum Energii
Kogeneracja coraz ważniejsza dla ciepłownictwa
Jak wskazuje raport Forum Energii transformacja ciepłownictwa jest coraz bardziej powiązana ze zmianami zachodzącymi w sektorze elektroenergetycznym. Jednym z elementów tej integracji jest rozwój kogeneracji, czyli jednoczesnego wytwarzania energii elektrycznej i ciepła.
W latach 2015–2025 liczba przedsiębiorstw ciepłowniczych wykorzystujących tę technologię wzrosła ze 109 do 149. Produkcja energii elektrycznej w skojarzeniu z ciepłem odpowiada za około jedną czwartą krajowej produkcji energii elektrycznej, a ponad 16 proc. pochodzi z wysokosprawnej kogeneracji.
Rozwój kogeneracji wspierają m.in. rynek mocy oraz system premii kogeneracyjnej. Jak wskazuje Forum Energii, w ramach mechanizmu wsparcia wysokosprawnej kogeneracji objęto wsparciem już ponad 101 TWh energii elektrycznej, a łączna wartość tego wsparcia wynosi blisko 25 mld zł.
Wyzwaniem pozostaje jednak sposób działania nowych instalacji. Kogeneracja rozwija się obecnie głównie w oparciu o gaz ziemny, a część jednostek produkuje energię niezależnie od aktualnego zapotrzebowania na prąd w krajowym systemie energetycznym. Może to utrudniać wykorzystanie energii ze źródeł odnawialnych, zwłaszcza gdy jej produkcja jest wysoka.
Termomodernizacja nie nadąża za potrzebami
Drugim kluczowym obszarem transformacji ciepłownictwa jest ograniczanie zapotrzebowania budynków na energię. Według raportu 59 proc. budynków mieszkalnych w Polsce powstało przed 1989 r., co przekłada się na niską efektywność energetyczną.
W tej kwestii widać jednocześnie pozytywne zmiany: w latach 2015–2024 średnie zużycie energii na ogrzewanie budynków mieszkalnych spadło ze 182 do 152 kWh/m² rocznie. Tempo zmian jest jednak wciąż niewystarczające.
W ramach programu „Czyste Powietrze” w latach 2019–2025 zrealizowano 560 tys. inwestycji termomodernizacyjnych. Aby osiągnąć zakładany cel poprawy efektywności energetycznej 2,5 mln budynków do 2032 r., skala działań powinna wzrosnąć z około 104 tys. do 277 tys. inwestycji rocznie.
W przypadku budynków wielorodzinnych tempo modernizacji jest szczególnie niskie. W latach 2013–2025 premią termomodernizacyjną objęto 488 tys. mieszkań, co odpowiadało zaledwie 5,7 proc. zasobu mieszkaniowego w tej kategorii.
Zmiany zachodzą również na rynku urządzeń grzewczych. Sprzedaż pomp ciepła po okresie szybkiego wzrostu ustabilizowała się w latach 2024–2025 na poziomie około 16 proc. sprzedawanych urządzeń. Jednocześnie technologia ta zyskuje na znaczeniu w nowym budownictwie jednorodzinnym. W 2025 r. pompy ciepła zainstalowano w 27 proc. nowych budynków tego typu, podczas gdy w 2018 r. było to zaledwie 2 proc.
Potrzebna większa różnorodność źródeł energii
Forum Energii wskazuje w swoim raporcie, że w ciepłownictwie wykorzystuje się niewiele rodzajów odnawialnych źródeł energii. Najczęściej stosowana jest biomasa, natomiast energia słoneczna, geotermalna, biogaz i ciepło odpadowe mają znacznie mniejsze znaczenie.
W 2024 r. udział OZE w całym ciepłownictwie wyniósł 21,2 proc. Dalsze zwiększanie tego udziału wymaga jednak rozwoju technologii innych niż biomasa, której dostępność jest ograniczona.
Potencjalnym kierunkiem jest również wykorzystanie biogazu i biometanu w istniejących jednostkach kogeneracyjnych, a także większa elektryfikacja produkcji ciepła i wykorzystanie nadwyżek energii elektrycznej z OZE.
Transformacja ciepłownictwa nie może ograniczać się do zastępowania jednego paliwa innym. Dopóki zależymy od paliw, których ceny zmieniają się na rynkach międzynarodowych, pozostajemy narażeni na kolejne kryzysy kosztowe. Potrzebujemy ograniczania zapotrzebowania na ciepło, dywersyfikacji źródeł energii i modernizacji systemów ciepłowniczych. Elektryfikację ogrzewania trzeba łączyć z większą elastycznością sektora i jego współpracą z systemem elektroenergetycznym. Aby te inwestycje mogły się rozwijać, potrzebne są przewidywalne zasady wsparcia oraz rzetelne informacje o kosztach i dostępnych technologiach
Piotr Kleinschmidt, dyrektor Programu Ciepłownictwo w Forum Energii
Autor. Forum Energii
Transformacja wciąż opiera się na paliwach kopalnych
Skala wyzwań związanych z transformacją ciepłownictwa widoczna jest również w strukturze wykorzystywanych paliw i ponoszonych kosztach. W 2024 r. sektor zużył 16,2 mln ton węgla, 5,6 mld m³ gazu ziemnego i 15,3 mln ton biomasy. W ciągu dekady na paliwa kopalne wykorzystywane do produkcji ciepła wydano 296 mld zł, co stanowiło 80 proc. całkowitych kosztów energii wykorzystywanej w tym celu.
Wciąż niewielka jest także różnorodność odnawialnych źródeł energii. Biomasa odpowiada za 87 proc. energii z OZE wykorzystywanej w ciepłownictwie, co pokazuje, jak niewielka jest rola pozostałych źródeł OZE, takich jak m.in. energia geotermalna, czy ciepło odpadowe.
Autor. Forum Energii
Transformacja ciepłownictwa wymaga monitorowania
Autorzy raportu zwracają również uwagę na brak aktualnych danych o ciepłownictwie. Ich zdaniem utrudnia to sprawdzenie, czy realizowane programy przynoszą oczekiwane efekty i czy publiczne pieniądze są dobrze wykorzystywane.
Jest to o tyle ważne, że na modernizację sektora przeznaczane są duże środki. Bez bieżących danych trudno jednak ocenić, które formy wsparcia działają, na jakie zmiany na rynku trzeba reagować i jak uniknąć nietrafionych inwestycji.
Raport Forum Energii pokazuje, że mimo stopniowego odchodzenia od węgla polskie ciepłownictwo nadal w dużym stopniu opiera się na paliwach kopalnych. Dalsza transformacja sektora zależeć więc będzie przede wszystkim od przyspieszenia termomodernizacji budynków, szerszego wykorzystania odnawialnych źródeł energii i lepszej współpracy ciepłownictwa z sektorem elektroenergetycznym.




