Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Wielkie odkrycie i rosnący opór. Niemcy przeciw wydobyciu polskiej ropy

Autor. Envato

Niemcy szukają sposobów na powstrzymanie wydobycia ropy i gazu u polskich wybrzeży. Niemiecka spółka chce sprawdzić, czy odkryte zasoby łączą się ze złożem po jej stronie granicy. Potwierdzenie takiego połączenia mogłoby skomplikować polskie plany.

Reklama

Odkrycie pod dnem Bałtyku mogące zwiększyć krajowe wydobycie surowców, od początku budzi opór po niemieckiej stronie. Władze regionalne i organizacje ekologiczne ostrzegają przed zagrożeniami dla przyrody oraz turystyki na Uznamie. Do sporu o skutki inwestycji dochodzi kwestia praw do zasobów, choć dotychczas nie przedstawiono potwierdzenia, że złoże przekracza granicę.

Niemcy sprawdzą, jak daleko sięgają złoża

Neptune Energy chce ustalić, czy ropa i gaz odkryte pod Świnoujściem należą do tego samego złoża, do którego spółka posiada prawa po niemieckiej stronie granicy. Chodzi o Heringsdorf, którego zasoby rozpoznano jeszcze w czasach NRD. Jak podał Nordkurier, na który powołuje się WNP, firma zamierza zlecić badania wyjaśniające, czy jest ono połączone z polskim złożem Wolin Wschód. Spółka wystąpiła również do urzędu górniczego w Stralsundzie o rozszerzenie obszaru swoich uprawnień w kierunku polskiej granicy, o czym lokalne media informowały w lipcu br. Według rzecznika Neptune trzeba sprawdzić, czy wydobycie w Polsce nie powodowałoby przepływu gazu z niemieckiej części podziemnych zasobów do polskich odwiertów.

Gdyby potwierdzono, że oba państwa dzielą jedno złoże, Warszawa i Berlin musiałyby uzgodnić zasady jego eksploatacji przed rozpoczęciem wydobycia po polskiej stronie. Takie stanowisko przedstawił niemiecki rząd w listopadzie 2025 r., jednak nie potwierdził wówczas, że odkryte zasoby rzeczywiście przekraczają granicę. Warto podkreślić, że wcześniejsze wypowiedzi niemieckich władz były bardziej stanowcze, gdyż w lipcu 2025 r. regionalny minister gospodarki Wolfgang Blank w rozmowie z Die Welt tłumaczył, że złoże leży na terytorium obu państw. W październikowej odpowiedzi rząd Meklemburgii i Pomorza Przedniego zaznaczył jednak, że nie wiadomo, jak daleko zasoby Heringsdorfu sięgają po polskiej stronie.

Ekolodzy łączą siły

Przeciwko rozpoczęciu wydobycia występują niemieckie ekoorganizacje DUH, BUND i WWF oraz inicjatywa Lebensraum Vorpommern, które latem połączyły siły, aby powstrzymać zagospodarowanie złoża. Koalicja dopuszcza podjęcie kroków prawnych, a w październiku wspólnie z polską EKO-UNIĄ i gminą Heringsdorf zażądała wstrzymania inwestycji. Przeciwnicy projektu ostrzegają, że budowa i eksploatacja instalacji mogą zaszkodzić obszarom Natura 2000 oraz żyjącym w Bałtyku morświnom, które są szczególnie wrażliwe na podwodny hałas. Wskazują również na ryzyko wycieku ropy i jego konsekwencje dla wybrzeża, którego mieszkańcy w dużej mierze utrzymują się z turystyki.

Ropa z Bałtyku

Złoże Wolin Wschód odkryła kanadyjska Central European Petroleum, która ogłosiła wyniki prac w lipcu 2025 r., a poprzez polską spółkę prowadzi działalność na koncesji Wolin. Według szacunków inwestora odkryte około 6 km od Świnoujścia zasoby obejmują 22 mln ton wydobywalnej ropy i kondensatu oraz 5 mld m3 gazu.

Reklama

Plany zagospodarowania złoża przewidują budowę sztucznej wyspy o powierzchni ok. 10 ha, która pomieści urządzenia wiertnicze i instalacje do przygotowania wydobytych surowców. Z dokumentacji udostępnionej przez duńską administrację w ramach procedury przewidzianej konwencją z Espoo wynika, że wyspę ma osłaniać falochron, a zdolność wydobywcza instalacji wyniesie 4100 ton ropy dziennie. Projekt obejmuje również pogłębienie drogi wodnej, aby umożliwić dostęp tankowcom.

Zobacz również
Reklama