Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ukraina wstrzyma ataki na rosyjskie rafinerie. Pod jednym warunkiem

Zełenski Trump
Prezydent USA Donald Trump i prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Autor. Wolodymyr Zelensky/X

Rosjanie odczuwają presję z powodu naszych uderzeń w infrastrukturę. Wstrzymamy ataki, jeśli oni zrobią to samo – zapowiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po tym jak prezydent USA Donald Trump ogłosił porozumienie między stronami. Wcześniej przywódca Stanów Zjednoczonych obwinił Kijów o niedobory oleju napędowego, mówiąc: „To nie efekt Bliskiego Wschodu”.

Ukraina zgodziła się nie obierać za cel rosyjskiej infrastruktury energetycznej. Rosja zgodziła się na to samo!” – napisał tryumfalnie Donald Trump w mediach społecznościowych. „Jeżeli to może stać się pierwszym krokiem w stronę deeskalacji: wstrzymanie rosyjskich uderzeń w naszą infrastrukturę krytyczną, w odpowiedzi wstrzymanie też naszych uderzeń, wówczas Ukraina będzie gotowa, by wspierać deeskalację” – powiedział Zełenski.

Ataki na rafinerie, ataki na kolej. Kto jest winny?

Jak podkreślił, jak dotąd „nikt nie zauważył szczerej chęci Rosji, by zakończyć wojnę”. „Ale jeśli naszym amerykańskim partnerom uda się zapewnić prawdziwą gotowość Rosji do zakończenia tej wyniszczającej istnienia wojny – i zrobienia tego szczerze i długoterminowo – Ukraina podejmie własne kroki deeskalacyjne”_ – wyjaśnił ukraiński prezydent.

Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć olej napędowy w Rosji” – powiedział prezydent Donald Trump podczas niedawnej wizyty w Irlandii. Ukraina od miesięcy z sukcesem atakuje rosyjskie rafinerie. Trump uważa, że to wojna rosyjsko-ukraińska, a nie USA z Iranem, powoduje wzrost cen paliw dla Amerykanów, którzy w listopadzie wezmą udział w wyborach połówkowych (midterms).

Chociaż ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji mają wpływ na podaż produktów rafinowanych, co potwierdza również najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej, to dane m.in. amerykańskiego rządu wskazują na wyraźny wzrost cen diesla po ataku USA i Izraela na Iran – wyjaśnia na E24 red. Alicja Jankowska.

Podczas gdy Ukraina atakuje rafinerie położone w głębi terytorium Rosji, Zełenski coraz głośniej domaga się od sojuszników dostarczenia większej liczby systemów obrony przeciwrakietowej w obliczu nasilających się rosyjskich ataków. Najgłośniejszym atakiem ostatnich dni było uderzenie w ukraińską kolej w pobliżu polskiej granicy. „Rośnie wykładniczo. Każdy miesiąc, każdy tydzień jest zazwyczaj gorszy od poprzedniego” – skomentował Ołeksandr Percowski, szef Kolei Ukraińskich (Ukrzaliznycia), w wypowiedzi dla agencji AFP, odnosząc się do rosyjskich ataków na ukraińską kolej.

Reklama

Oligarchowie ratowani przed sankcjami

Tymczasem, pomimo oczywistego zagrożenia ze strony Rosji, Francja wystąpiła o usunięcie z listy sankcyjnej oligarchy Aliszera Usmanowa – poinformowała AFP. Państwa UE zgodziły się w poniedziałek 14 września na przedłużenie tylko o tydzień tzw. czarnej listy, na którą do tej pory w związku z agresją Rosji na Ukrainę trafiło blisko 3 tys. osób i podmiotów. Według unijnych źródeł Słowacja i Francja domagają się usunięcia z niej rosyjskiego oligarchy Aliszera Usmanowa – przekazała PAP. Słowacja zabiega także o usunięcie z listy Michaiła Fridmana.

Ważność unijnej listy obejmującej blisko 3000 osób i podmiotów – która wymaga odnawiania co sześć miesięcy – miała wygasnąć do środy. Ambasadorowie 27 państw członkowskich UE zdecydowali jednak o przesunięciu tego terminu o tydzień, gdy podjęte w ostatniej chwili przez Paryż starania o wykreślenie z listy 73-letniego Usmanowa – uzbecko-rosyjskiego magnata branży metalurgicznej – spotkały się ze sprzeciwem.
PAP

Usmanow, były główny udziałowiec klubu piłkarskiego Arsenal, został wpisany na unijną listę sankcyjną w 2022 roku ze względu na – jak wskazywał Bruksela – jego bliskie powiązania z Kremlem. Dziennik „Financial Timesprzekazał, że działania Francji stanowiły element porozumienia w sprawie uwolnienia obywateli francuskich przetrzymywanych w Azerbejdżanie.

Z kolei Michaił Fridman jest uznawany za jednego z czołowych rosyjskich finansistów – to założyciel i jeden z głównych udziałowców Alfa Group, do której należy największy rosyjski prywatny Alfa-Bank. Zgodnie z informacją na stronie polskiego rządu, należy do oligarchów jelcynowskich, czyli grupy, która popierając rządy W. Putina uzyskała koncesję na prowadzenie biznesu i ochronę aktywów przed działaniami służb państwowych. Dokładne powody, dla których Słowacji zależy na Fridmanie, nie są znane.

Reklama