- WIADOMOŚCI
Diesel bije rekordy, a Trump oskarża... Kijów. Kto odpowiada za wzrost cen?
Autor. Flickr / Trump White House Archived / Joyce N. Boghosian
Średnia cena diesla w USA po ataku na Iran wzrosła o około 60 proc. Donald Trump twierdzi jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ma wpływu na ceny, a przyczyną są ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji. Wołodymyr Zełenski jest gotowy na rozmowy o „rozejmie energetycznym”.
W niedzielę 13 września Donald Trump obarczył Ukrainę winą za rosnące ceny oleju napędowego na świecie. Jak stwierdził, wzrost cen nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie. Chociaż ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji mają wpływ na podaż produktów rafinowanych, co potwierdza również najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej, to dane m.in. amerykańskiego rządu wskazują na wyraźny wzrost cen diesla po ataku USA i Izraela na Iran.
Co odpowiada za wzrost cen diesla?
Jak stwierdził Donald Trump podczas wizyty w Irlandii na turnieju golfowym Irish Open, ukraińskie ataki na rafinerie w Rosji szkodzą światu, a globalny niedobór paliwa „nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale z tego, co dzieje się w Rosji i na Ukrainie”. „Pan Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć zapasy oleju napędowego w Rosji” – powiedział Trump dziennikarzom. „Rozmawialiśmy o tym z panem Zełenskim. Jest mnóstwo innych celów. Nie atakujcie zapasów oleju napędowego. To szkodzi światu” – dodał.
Zapomniał przy tym wspomnieć o wpływie wojny prowadzonej przez jego państwo z Teheranem. Przed atakiem z 28 lutego na Iran cieśniną Ormuz przepływało około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego. Problemy z dostawami surowców oraz ataki na infrastrukturę energetyczną w regionie przekładają się na wzrost cen paliw na całym świecie. Dane amerykańskiej agencji rządowej Energy Information Administration (EIA) wskazują na wyraźny wzrost cen oleju napędowego w USA po wybuchu wojny w Iranie. Cena za galon wzrosła o około 60 proc. od ataku Izraela i USA pod koniec lutego.
Autor. U.S. Energy Information Administration (EIA) https://www.eia.gov/petroleum/gasdiesel/
W poniedziałek 14 września według danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA), które monitoruje ceny paliw, średnia cena diesla w USA przekroczyła 6,23 USD za galon (6,22 zł za litr), co jest poziomem rekordowym. Rok temu średnia cena za galon wynosiła 3,69 USD za galon (3,65 zł za litr).
Autor. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe AAA https://gasprices.aaa.com/
Autor. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe AAA https://gasprices.aaa.com/
Możliwy rozejm energetyczny z Rosją?
Jak wskazała Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), obok wojny w Iranie i blokady cieśniny Ormuz, ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie również mają wpływ na ceny oleju napędowego. „Zakłócenia w rosyjskim systemie rafineryjnym i niemal całkowity paraliż eksportu produktów w wyniku nasilenia się ataków ze strony Ukrainy pogłębiły te straty” – podała agencja. Aktualnie Rosja wstrzymała eksport benzyny i diesla do końca stycznia 2027 r. ze względu na ograniczenia produkcji wywołane udanymi ukraińskimi atakami.
Jak podaje Kijów, rosyjskie rafinerie są uzasadnionymi celami wojskowymi. Sprzedaż paliw i surowców energetycznym pozwala Rosji finansować wojnę przeciwko Ukrainie, w której sama atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną. Od kilku miesięcy Ukraińcy w odpowiedzi intensyfikują uderzenia na rosyjski sektor energetyczny.
Jak podała w poniedziałek 14 września agencja prasowa Interfax-Ukraina, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że między 21 a 23 września jest gotowy spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Nowym Jorku i omówić kwestię rozejmu z Rosją na morzu i w energetyce. Spotkanie ma jeszcze zostać potwierdzone.
W piątek prezydent Ukrainy mówił o tym podczas odbywającego się w Kijowie spotkania Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES). Wspomniał także o odblokowaniu ruchu statków handlowych na Morzu Czarnym: „trzeba więc odblokować Morze Czarne i znaleźć możliwość rozejmu energetycznego, jeśli można użyć takiego określenia. Chodzi o sytuację, w której chroniona jest energetyka obu państw. Innymi słowy, jeśli Rosjanie nie będą uderzać w nasz system energetyczny i nasi ludzie będą mieli prąd, Ukraina również nie będzie odpowiadać takimi uderzeniami”.

