Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Diesel bije rekordy, a Trump oskarża... Kijów. Kto odpowiada za wzrost cen?

mężczyźni pozują do zdjęcia na polu golfowym, z kijami do golfa w dłoniach
Prezydent Donald J. Trump i komentator radiowy Rush Limbaugh podczas partii golfa w klubie Trump International Golf Club w West Palm Beach na Florydzie, 19 kwietnia 2019 r.
Autor. Flickr / Trump White House Archived / Joyce N. Boghosian

Średnia cena diesla w USA po ataku na Iran wzrosła o około 60 proc. Donald Trump twierdzi jednak, że sytuacja na Bliskim Wschodzie nie ma wpływu na ceny, a przyczyną są ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji. Wołodymyr Zełenski jest gotowy na rozmowy o „rozejmie energetycznym”.

W niedzielę 13 września Donald Trump obarczył Ukrainę winą za rosnące ceny oleju napędowego na świecie. Jak stwierdził, wzrost cen nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie. Chociaż ataki Ukrainy na rafinerie w Rosji mają wpływ na podaż produktów rafinowanych, co potwierdza również najnowszy raport Międzynarodowej Agencji Energetycznej, to dane m.in. amerykańskiego rządu wskazują na wyraźny wzrost cen diesla po ataku USA i Izraela na Iran.

Co odpowiada za wzrost cen diesla?

Jak stwierdził Donald Trump podczas wizyty w Irlandii na turnieju golfowym Irish Open, ukraińskie ataki na rafinerie w Rosji szkodzą światu, a globalny niedobór paliwa „nie wynika z sytuacji na Bliskim Wschodzie, ale z tego, co dzieje się w Rosji i na Ukrainie”. „Pan Zełenski musi zrobić jedną rzecz: musi przestać niszczyć zapasy oleju napędowego w Rosji” – powiedział Trump dziennikarzom. „Rozmawialiśmy o tym z panem Zełenskim. Jest mnóstwo innych celów. Nie atakujcie zapasów oleju napędowego. To szkodzi światu” – dodał.

Zapomniał przy tym wspomnieć o wpływie wojny prowadzonej przez jego państwo z Teheranem. Przed atakiem z 28 lutego na Iran cieśniną Ormuz przepływało około 20 proc. światowych dostaw ropy naftowej i gazu ziemnego. Problemy z dostawami surowców oraz ataki na infrastrukturę energetyczną w regionie przekładają się na wzrost cen paliw na całym świecie. Dane amerykańskiej agencji rządowej Energy Information Administration (EIA) wskazują na wyraźny wzrost cen oleju napędowego w USA po wybuchu wojny w Iranie. Cena za galon wzrosła o około 60 proc. od ataku Izraela i USA pod koniec lutego.

wyraźny skok po 28 lutego, ceny utrzymują się na podwyższonym poziomie
Ceny oleju napędowego do pojazdów poruszających się po drogach publicznych, dane z 14.09.2026
Autor. U.S. Energy Information Administration (EIA) https://www.eia.gov/petroleum/gasdiesel/

W poniedziałek 14 września według danych Amerykańskiego Stowarzyszenia Samochodowego (AAA), które monitoruje ceny paliw, średnia cena diesla w USA przekroczyła 6,23 USD za galon (6,22 zł za litr), co jest poziomem rekordowym. Rok temu średnia cena za galon wynosiła 3,69 USD za galon (3,65 zł za litr).

14.09: 6,23 USD, 13.09: 6,20 USD, 7.09: 5,90 USD, miesiąc temu 5,43 USD, rok temu: 3,69 USD
Średnia cena za galon oleju napędowego w USA 14 września, tydzień wcześniej, miesiac wcześniej i rok wcześniej.
Autor. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe AAA https://gasprices.aaa.com/
średnia cena diesla 6.2301 USD – rekord 14.09.2026, średnia cena benzyny rekord z 14.06.2022 5.0165 USD
Średnia cena za galon oleju napędowego w USA jest obecnie rekordowa
Autor. Amerykańskie Stowarzyszenie Samochodowe AAA https://gasprices.aaa.com/
Reklama

Możliwy rozejm energetyczny z Rosją?

Jak wskazała Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), obok wojny w Iranie i blokady cieśniny Ormuz, ukraińskie ataki na rosyjskie rafinerie również mają wpływ na ceny oleju napędowego. „Zakłócenia w rosyjskim systemie rafineryjnym i niemal całkowity paraliż eksportu produktów w wyniku nasilenia się ataków ze strony Ukrainy pogłębiły te straty” – podała agencja. Aktualnie Rosja wstrzymała eksport benzyny i diesla do końca stycznia 2027 r. ze względu na ograniczenia produkcji wywołane udanymi ukraińskimi atakami.

Jak podaje Kijów, rosyjskie rafinerie są uzasadnionymi celami wojskowymi. Sprzedaż paliw i surowców energetycznym pozwala Rosji finansować wojnę przeciwko Ukrainie, w której sama atakuje ukraińską infrastrukturę energetyczną. Od kilku miesięcy Ukraińcy w odpowiedzi intensyfikują uderzenia na rosyjski sektor energetyczny.

Jak podała w poniedziałek 14 września agencja prasowa Interfax-Ukraina, prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że między 21 a 23 września jest gotowy spotkać się z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Nowym Jorku i omówić kwestię rozejmu z Rosją na morzu i w energetyce. Spotkanie ma jeszcze zostać potwierdzone.

W piątek prezydent Ukrainy mówił o tym podczas odbywającego się w Kijowie spotkania Jałtańskiej Strategii Europejskiej (YES). Wspomniał także o odblokowaniu ruchu statków handlowych na Morzu Czarnym: „trzeba więc odblokować Morze Czarne i znaleźć możliwość rozejmu energetycznego, jeśli można użyć takiego określenia. Chodzi o sytuację, w której chroniona jest energetyka obu państw. Innymi słowy, jeśli Rosjanie nie będą uderzać w nasz system energetyczny i nasi ludzie będą mieli prąd, Ukraina również nie będzie odpowiadać takimi uderzeniami”.

Reklama
Reklama