- WIADOMOŚCI
Rachunki za prąd w końcu spadną? Prezes URE wprost o głównym celu transformacji
Autor. Envato by Nadianb
Transformacja energetyczna ma doprowadzić do obniżenia cen energii z zachowaniem bezpieczeństwa systemu – na łamach Interii Biznes mówi prezes URE Renata Mroczek. W wywiadzie poruszono m.in. wątki taryf dynamicznych, sieci czy rynku energii.
Polska, jeśli chodzi o transformację energetyczną, miała startować z „niższego poziomu”, dlatego droga, którą musi pokonać, jest dłuższa niż w przypadku innych państw. Jak w wywiadzie dla Interii Biznes mówiła Mroczek: „Te państwa, te gospodarki po prostu wcześniej wyruszyły w tę podróż, a i już na starcie były w innym miejscu”.
Polska transformuje się szybko
Nie zmienia to jednak faktu, że – zdaniem Mroczek – tempo realizacji przedsięwzięć transformujących naszą energetykę jest „spektakularne”.
Budowanie poczucia dumy narodowej nam nie wychodzi, a mamy naprawdę wiele obszarów, w których absolutnie moglibyśmy się szczycić. Przyglądam się temu z bliska i jestem pod wrażeniem – dla przykładu rozwój offshore, który budujemy przy dużym udziale polskich firm, dla których w wielu obszarach światowi giganci są podwykonawcami. Tempo jest bardzo duże.
Prezes URE Renata Mroczek; za: Interia Biznes
Jak twierdzi Prezes URE, celem całej transformacji energetycznej jest obniżenie rachunków za energię. Uważa także, że „im więcej taryfowania, tym bardziej rynki nie są konkurencyjne”. Nie znaczy to jednak, że rynek może zostać w pełni uwolniony. Mroczek zaznacza, że taryfowanie – obowiązek zatwierdzania przez URE taryf skalkulowanych przez przedsiębiorstwa – pozostanie. Dotyczy to przykładowo całego obszaru sieciowego – nie da się bowiem wybrać innej sieci niż ta, która znajduje się w pobliżu.
Świat jest dynamiczny
Prezes URE podkreśla, że instytucja nie narzuca cen urzędowych, mówiąc, „że teraz tyle będziemy płacić”. Ale też wiele rzeczy może się w tym roku wydarzyć, bo globalne rynki paliw i energii są dynamiczne.
Obserwujemy te tendencje, patrzymy na giełdę i na to, jak kształtują się ceny energii. A brak obliga tych obserwacji nie ułatwia. Myślę, że można zachować optymizm w stosunku do projekcji na przyszły rok. Ale podkreślam – jest jeszcze za wcześnie, żeby powiedzieć w sposób wiążący, czy będzie taniej, czy drożej, czy zostanie tak jak jest.
Prezes URE Renata Mroczek; za: Interia Biznes
Dużo ma zależeć od przedsiębiorstw energetycznych – taryfy mają bowiem pokrywać koszty ich funkcjonowania oraz realizowanych przez nie inwestycji. Mroczek stwierdziła również, że „znaczna część organizacji branżowych opowiedziała się za zwiększeniem obliga giełdowego”, co jest głosem spójnym ze stanowiskiem regulatora. Ostateczne decyzje leżą jednak w gestii ustawodawcy.
Gaz obecnie drożeje, a prąd jest wytwarzany w coraz większym stopniu właśnie z tego surowca. Znaczenie obrotu gazem na Towarowej Giełdzie Energii ma ciągle wzrastać – jak czytamy: „Rośnie liczba transakcji, a równocześnie – spada transakcyjna średnia cena surowca”. Wzrost płynności w segmencie rynku gazowego ma być powodowany także utrzymującym się zainteresowaniem transakcjami pozagiełdowymi.
Obecnie więc rynek detaliczny paliw gazowych wciąż charakteryzuje się dominacją sprzedaży taryfowej pod względem liczby odbiorców, ale jednocześnie – dominacją sprzedaży wolnorynkowej pod względem wolumenu zużycia. Struktura ta odzwierciedla specyfikę rynku, w której gospodarstwa domowe stanowią większość odbiorców paliw gazowych, natomiast zasadnicza część zużycia paliwa gazowego koncentruje się wśród odbiorców pozostałych.
Prezes URE Renata Mroczek; za: Interia Biznes
URE chce wezwać przedsiębiorstwa energetyczne do wcześniejszego przedstawienia mu kalkulacji taryf – by mieć więcej czasu na analizę kosztów. Mroczek dodaje, że „na stole” jest projekt rozporządzenia taryfowego dla energii elektrycznej. Jak mówi: „od jego ostatecznego kształtu na pewno będzie w dużej mierze zależał nowy podział kosztów i ostateczny kształt taryfy”.
Stare sieci, edukacja i taryfy
Konsumenci nie korzystają szczególnie chętnie z taryf dynamicznych – Mroczek mówi o „garstce osób”. Jak stwierdziła: „Myślenie, że wszyscy Polacy będą na stałe patrzeć w telefony i sobie wszystkim sterować, i jeszcze mieć odpowiednią wiedzę, to mrzonka”. Jej zdaniem, zamiast iść w tę stronę, „powinno się zaoferować usługi, w których płacimy jakieś niewielkie środki zewnętrznemu podmiotowi, że on za nas zarządza naszym zużyciem – a w konsekwencji my na tym oszczędzamy”.
Wiele działań, które podejmujemy jako Urząd, ma na celu właśnie obniżenie rachunków. Transformacja nie jest po to, żebyśmy osiągali jakieś wydumane cele, tylko po to, żeby rzeczywiście doprowadzić do obniżenia cen energii z zachowaniem bezpieczeństwa systemu. Jesteśmy w długim procesie transformacji, który de facto nigdy się nie skończy. Ciągła zmiana jest wpisana w jego istnienie.
Prezes URE Renata Mroczek; za: Interia Biznes
Z taryf dynamicznych korzysta aktualnie niespełna 5 tys. gospodarstw domowych. Zdaniem Mroczek nie chodzi jednak o to, by na siłę – kolokwialnie mówiąc – „przywiązywać ludzi do telefonu”. Istotną rolę może z kolei odegrać edukacja – uświadamianie, kiedy najlepiej włączać pralkę czy zmywarkę, tak by było to optymalne z punktu widzenia systemu.
Mroczek zaznaczyła, że przeprowadzanie transformacji nie jest konieczne wyłącznie ze względu na przyjmowane przez UE cele. Inwestycje te są niezbędne także ze względu na to, że Polska dysponuje starymi, wyeksploatowanymi sieciami i blokami węglowymi.


Wybrane okazje dla Ciebie