Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Płatni manifestanci i tajna operacja służb. Tak Moskwa walczy o atomowy kontrakt na Węgrzech

Węgierska elektrownia jądrowa Paks.
Węgierska elektrownia jądrowa Paks.
Autor. MVM - materiały prasowe, https://atomeromu.mvm.hu/en/Rolunk/Hirek/20240822_opevent

Rosyjska Służba Wywiadu Zagranicznego (SWR) próbowała zorganizować w Budapeszcie manifestację poparcia dla projektu budowy elektrowni jądrowej Paks II przez rosyjski Rosatom – poinformował międzynarodowy serwis InformNapalm we współpracy z ukraińską grupą Militant. Węgrzy rozważają obecnie wycofanie z realizacji projektu Rosatomu jako głównego wykonawcy rozbudowy.

Reklama

Rosyjski pułkownik Timur Sirtłanow miał polecić podpułkownik Irinie Parman przygotowanie „środka aktywnego” w Budapeszcie. Sformułowanie to odnosi się do kampanii informacyjnych, tajnych operacji i manipulacji, który celem jest wywarcie wpływu na opinię publiczną oraz politykę innych krajów – wyjaśnił portal Militarnyj.

Opłacani manifestanci. Jak SWR werbowało w Budapeszcie

Obie osoby objęte dochodzeniem są powiązane z jednostką wojskową nr 33949, którą źródła otwarte i raporty analityczne identyfikują jako oficjalną Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej (SWR). Irina Parman specjalizuje się w profilowaniu oraz stosowaniu metod psychologicznych w działaniach operacyjnych.

16 września opublikowano posty na Facebooku, wzywające rosyjskojęzyczną społeczność Budapesztu do udziału w projekcie popierającym „rozwój energetyki i infrastruktury na Węgrzech”. Uczestnicy byli koordynowani za pośrednictwem prywatnej grupy na Telegramie, gdzie oferowano im wynagrodzenie pieniężne za udział w wiecu przed węgierskim parlamentem. Wydarzenie zaplanowano na 20 września.

W publicznych komunikatach nie wspomniano o Rosatomie ani o elektrowni jądrowej Paks – podkreśla InformNapalm. Korzystając z oddzielnego konta, śledczy skontaktowali się z organizatorem i otrzymali zaproszenie do prywatnej grupy na Telegramie, która liczyła 106 członków. Cel akcji został tam jasno określony: wsparcie rosyjsko-węgierskiego projektu budowy elektrowni jądrowej Paks-2.

Analiza metadanych plików PDF kampanii zawierających hasła w języku węgierskim potwierdziła, że ich autorką była Irina Parman, posługująca się swoim panieńskim nazwiskiem – Larina – przekazał Militarnyj.  Próba zorganizowania manipulacyjnej manifestacji miała miejsce w kontekście pogarszających się stosunków między Węgrami a Rosją w następstwie wydalenia dziesięciu rosyjskich dyplomatów w związku z działalnością szpiegowską we wrześniu 2026 r.

Reklama

Odwołana manifestacja, zarzuty o zdradę stanu i spór o Paks II

Organizatorzy odwołali planowaną manifestację w ostatniej chwili, jednak podobny – otwarty sposób organizacji w mediach społecznościowych prorosyjskich protestów to częsta praktyka służb tego kraju.

Wcześniej Węgry wszczęły oficjalne śledztwo w sprawie byłego ministra spraw zagranicznych Petera Szijjarto w związku z podejrzeniem zdrady stanu powiązanej z jego kontaktami z Rosją. Wiosną 2026 roku „Washington Post” ujawnił, że były szef węgierskiej dyplomacji miał regularnie przekazywać poufne informacje i szczegóły unijnych spotkań swojemu rosyjskiemu odpowiednikowi Siergiejowi Ławrowowi oraz uzgadniać z Moskwą działania dotyczące unijnych sankcji. Nowy rząd zarzucał byłemu węgierskiemu ministrowi także niszczenie dokumentów resortu związanych z unijnymi sprawami pod koniec jego urzędowania.

Jak opisywaliśmy na E24, rząd premiera Petera Magyara ma podjąć ostateczną decyzję w sprawie rozbudowy Paksu w tym roku lub na początku przyszłego. Pierwotnie wartość projektu oszacowano na 12,5 mld euro, a do momentu wylania pierwszego betonu w lutym br. kosztował Węgry ponad 2 mld euro.

Reklama

Rosatom oświadczył, że nadal realizuje projekt zgodnie z harmonogramem uzgodnionym z klientem. Jednocześnie trwa produkcja głównego wyposażenia przyszłych bloków energetycznych.

„Nie otrzymaliśmy od klienta żadnego formalnego zawiadomienia o zamiarze rozwiązania umowy, ani nie widzimy żadnych prawnie uzasadnionych podstaw do podjęcia takiej decyzji” – stwierdził rzecznik firmy w odpowiedzi przesłanej pocztą elektroniczną na zapytanie Reutersa.

Atom tak, ale czy z Rosją? Węgry grają na czas

Pierwotna umowa z Rosatomem była zmieniana jak dotąd pięć razy, a szósta poprawka została przygotowana, ale nie została podpisana. Zgodnie z orzeczeniem Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości z 2025 r. zgoda Komisji Europejskiej na pomoc państwa dla projektu została unieważniona.

Pomimo kosztów i złożoności energetyki jądrowej węgierski rząd zdecydowanie opowiada się za energią jądrową, której potrzebuje, aby zaspokoić rosnące zapotrzebowanie na energię. Jako rozwiązanie tymczasowe w oczekiwaniu na rozbudowę elektrowni w Paks, Budapeszt rozważa wystąpienie o zgodę na ⁠20-letnie przedłużenie koncesji na eksploatację czterech istniejących reaktorów rosyjskiej produkcji w Paks. Koncesje te wygasają w latach 2032-2037.

Zobacz również
Reklama
Polecane
Czytaj także
Mogą Cię zainteresować