- WIADOMOŚCI
OSGE na granicy płynności finansowej. Co dalej z polskimi SMR-ami?
Do końca poniedziałku 31 sierpnia OSGE miało uregulować opłaty licencyjne związane z technologią BWRX-300. Ryzyko problemów z płynnością zostało jednak czasowo zażegnane, ponieważ Synthos Green Energy zgodził się odroczyć należność. Jednocześnie trwają rozmowy z Orlenem o dalszym finansowaniu przedsięwzięcia i przyszłym kształcie programu małych reaktorów jądrowych.
Według wcześniejszych informacji Business Insider Polska OSGE do końca sierpnia powinno uiścić opłaty licencyjne związane z wykorzystaniem technologii małych reaktorów jądrowych, jednak spółka nie dysponowała wystarczającymi środkami, dlatego potrzebowała finansowania ze strony swoich właścicieli albo zgody na przesunięcie terminu płatności. Brak porozumienia oznaczał, że od września mogło pojawić się ryzyko utraty płynności przez OSGE. Jak poinformował jednak prezes OSGE Rafał Kasprów, spółka Michała Sołowowa zdecydowała o wydłużeniu terminu płatności należności licencyjnych.
Kasprów przekazał, że SGE wcześniej zaproponowało Orlenowi dokapitalizowanie OSGE lub zapewnienie spółce finansowania w postaci pożyczek, jednak według niego płocki koncern nie był w stanie zająć stanowiska w wymaganym terminie. W tej sytuacji SGE zdecydowało się odroczyć płatności wynikające z umowy dotyczącej Standard Design, czyli bazowego projektu elektrowni wykorzystującej reaktor BWRX-300. Zdaniem prezesa OSGE decyzja usuwa bieżące napięcia finansowe związane z przedłużającym się procesem decyzyjnym po stronie Orlenu.
Spór o finansowanie i Włocławek
Nie oznacza to jednak końca negocjacji pomiędzy właścicielami OSGE. Jedną z najważniejszych kwestii pozostaje przyszła struktura spółki celowej odpowiedzialnej za budowę pierwszego reaktora BWRX-300 we Włocławku, który miałby dostarczać energię między innymi do należącego do Orlenu Anwilu.
Według informacji BIP Orlen deklaruje gotowość do dokapitalizowania OSGE, ale jednocześnie oczekuje większej kontroli nad podmiotem odpowiedzialnym za realizację włocławskiej inwestycji. Płocki koncern chce mieć wpływ przede wszystkim na sposób wydawania środków, harmonogram przedsięwzięcia i kontrolę kosztów, ponieważ pierwszy reaktor będzie najdroższym elementem całego programu, a doświadczenia zdobyte podczas jego realizacji mają być później wykorzystywane przy kolejnych jednostkach. Orlen miał początkowo oczekiwać nawet 80 proc. udziałów w spółce celowej odpowiedzialnej za inwestycję we Włocławku. Dla koncernu najważniejsza pozostaje jednak możliwość sprawowania kontroli operacyjnej nad projektem oraz sposobem wykorzystania środków przeznaczanych na jego realizację.
Synthos Green Energy stoi na stanowisku, że kwestia bieżącego finansowania OSGE powinna być rozpatrywana niezależnie od negocjacji dotyczących przyszłej struktury właścicielskiej spółki odpowiedzialnej za realizację inwestycji. Jednocześnie Michał Sołowow miał deklarować gotowość do udziału w dokapitalizowaniu OSGE.
Spór dotyczy również zasad dostępu Orlenu do dostawcy technologii, czyli GE Vernova Hitachi Nuclear Energy. Państwowy koncern oczekuje bezpośredniej możliwości współpracy z producentem reaktora i chce zabezpieczyć swoje interesy finansowe w przedsięwzięciu, którego nakłady w kolejnych latach będą liczone w miliardach złotych.
OSGE mówi o 14 reaktorach
Jednocześnie OSGE nie ogranicza swoich planów do dwóch pierwszych jednostek. Rafał Kasprów poinformował WNP, że spółka prowadzi prace nad modelem kontraktu różnicowego CfD dla floty 14 reaktorów BWRX-300. Jak zaznaczył, byłby to program znacznie większy niż obecnie deklarowane przez Orlen dwa reaktory.
Technologia BWRX-300 została wybrana kilka lat temu, a Synthos Green Energy posiada prawa do rozwijania projektu na wielu europejskich rynkach. Na początku lipca spółka poinformowała m.in. o planach budowy 14 takich jednostek w Wielkiej Brytanii, a wcześniej zawierała również porozumienia dotyczące rozwoju technologii na Węgrzech oraz współpracy z międzynarodowymi firmami inżynieryjnymi.
W rozmowy dotyczące przyszłości OSGE chce zaangażować się również strona publiczna. Na początku sierpnia minister energii Miłosz Motyka poinformował, że jednym z rozważanych scenariuszy jest wejście do spółki Polskiego Funduszu Rozwoju, który mógłby objąć 33 proc. udziałów. Jak wskazywał, obecny model właścicielski, oparty na równym podziale udziałów pomiędzy dwóch partnerów, sprzyja powstawaniu impasów decyzyjnych i utrudnia sprawne podejmowanie kluczowych decyzji.
Napięte relacje wokół polskich SMR
Relacje pomiędzy Orlenem a Synthos Green Energy pozostają napięte od wielu miesięcy. Prezes Orlenu Ireneusz Fąfara mówił w maju, że ambicją koncernu jest, aby jego partner zarabiał razem z Orlenem, a nie na Orlenie, natomiast Michał Sołowow krytykował tempo działań państwowego koncernu i zarzucał jego menedżerom brak wystarczającego zainteresowania realizacją programu SMR. Koncern podkreśla jednak, że nadal chce, aby pierwszy europejski reaktor SMR powstał we Włocławku, a realizacja inwestycji odbywała się przy zachowaniu bezpieczeństwa technologicznego oraz interesów spółki i jej akcjonariuszy.
OSGE jest wspólnym przedsięwzięciem Orlenu i Synthos Green Energy kontrolowanego przez Michała Sołowowa, którego celem jest budowa w Polsce reaktorów BWRX-300. Jako pierwsze lokalizacje wskazywane są Włocławek, gdzie instalacja miałaby dostarczać energię między innymi dla należącego do Orlenu Anwilu, oraz Stawy Monowskie w pobliżu Oświęcimia, gdzie znajdują się zakłady Synthosu.

Wybrane okazje dla Ciebie