Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polska szykuje się do batalii o ETS. Wrzesień może być kluczowy

Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjne
Autor. Unsplash.com

Wrzesień ma być kluczowym miesiącem negocjacji reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami do emisji, a polska chce utrzymać rozwiązania zwiększające ochronę przemysłu energochłonnego. Jak podało w poniedziałek RMF FM, irlandzka prezydencja zaplanowała aż osiem wrześniowych spotkań państw członkowskich poświęconych zmianom w ETS.

Pierwsze spotkanie państw członkowskich zaplanowano na 2 września. Jak ustaliła korespondentka RMF FM w Brukseli Katarzyna Szymańska-Borginon, rozmowy mają dotyczyć m.in. zasad wyznaczania benchmarków, od których poziomu zależy liczba darmowych uprawnień przyznawanych przemysłowi. Drugim tematem ma być funkcjonowanie rezerwy stabilności rynkowej MSR (Market Stability Reserve). Mechanizm ten wpływa na liczbę uprawnień pozostających w obrocie, a przez to także na warunki działania najbardziej energochłonnych sektorów gospodarki.

Reklama

Darmowe uprawnienia zostaną na dłużej

Komisja Europejska przedstawiła propozycję reformy ETS 17 lipca. Jednym z jej głównych elementów jest wolniejsze ograniczanie liczby uprawnień do emisji po 2030 roku. Zgodnie z projektem liniowy współczynnik redukcji ma wynosić 3,7 proc. w latach 2031–2035, a od 2036 roku spaść do 1,7 proc.

Zaproponowano również dłuższe utrzymanie bezpłatnych uprawnień dla przemysłu. W przypadku sektorów objętych mechanizmem CBAM ich wygaszanie ma zostać rozłożone w czasie do 2038 roku. Jednocześnie po 2030 roku dostęp do darmowych uprawnień ma być w większym stopniu uzależniony od realizacji przez przedsiębiorstwa planów dekarbonizacji i inwestycji ograniczających emisje.

Szczególne znaczenie dla Polski mają benchmarki, czyli unijne wskaźniki wykorzystywane przy obliczaniu bezpłatnego przydziału, ponieważ ich szybkie zaostrzanie prowadzi do spadku liczby pozwoleń otrzymywanych przez instalacje. Komisja zaproponowała osobne przepisy dotyczące benchmarków dla ciepła i paliwa na lata 2026 do 2030 oraz wykorzystanie około 80 mln dodatkowych uprawnień, które mają zwiększyć ochronę sektorów narażonych na ucieczkę emisji, przy czym wartości mają zostać skorygowane na lata 2027 do 2030, a dodatkowy przydział za 2026 rok ma zostać uwzględniony wraz z przydziałem na 2027 rok.

Reklama

RMF FM podało, że Warszawa będzie podczas wrześniowych rozmów zabiegać o utrzymanie korzystniejszych zasad dotyczących benchmarków i przypomniało, że sprawa była przedmiotem rozmów na czerwcowym szczycie Unii. W przyjętych wówczas konkluzjach Rada Europejska odnotowała zamiar Komisji przedstawienia propozycji dotyczącej przeglądu ETS, w tym darmowych uprawnień oraz osobnego projektu dotyczącego wskaźników, natomiast konkretne rozwiązania zostały następnie zapisane w lipcowych projektach Komisji.

Państwa UE podzielone w sprawie ETS

Drugim kluczowym elementem rozmów 2 września ma być MSR, czyli rezerwa stabilności rynkowej, do której trafia część uprawnień wycofywanych z rynku w sytuacji ich nadwyżki. Komisja 1 kwietnia zaproponowała zaprzestanie automatycznego unieważniania uprawnień znajdujących się w rezerwie powyżej określonego poziomu, ponieważ od rozpoczęcia stosowania mechanizmu unieważniania w 2023 roku skasowano około 3,2 mld uprawnień, a Bruksela chce zachować większą pulę jako zabezpieczenie na wypadek przyszłego niedoboru pozwoleń i dużych wahań rynku.

Według RMF FM kolejne rundy negocjacyjne zaplanowano na 4, 9, 14, 17, 21, 23 i 28 września, a irlandzka prezydencja chce doprowadzić do wypracowania stanowiska Rady UE jeszcze przed końcem roku. Komisja wskazuje natomiast pierwszy kwartał 2027 roku jako zakładany termin osiągnięcia porozumienia w całym procesie legislacyjnym, który wymaga również uzgodnienia stanowiska z Parlamentem Europejskim. Pozycję Warszawy wzmacnia koalicja utworzona przez Polskę i Włochy, do której należą również Grecja, Czechy, Słowacja, Węgry, Rumunia, Bułgaria, Cypr i Estonia. Państwa te domagają się wolniejszego ograniczania dostępności uprawnień, utrzymania większej ochrony dla przemysłu oraz uwzględnienia różnic pomiędzy gospodarkami państw członkowskich, a grupa dysponuje liczbą głosów pozwalającą na stworzenie mniejszości blokującej w Radzie UE, jeżeli jej członkowie utrzymają wspólne stanowisko.

Reklama

Odmienne podejście prezentują Hiszpania, Dania, Finlandia, Luksemburg, Holandia, Portugalia i Szwecja, które opowiadają się za zachowaniem wysokich ambicji ETS i wskazują na potrzebę utrzymania stabilnych warunków dla przedsiębiorstw, które wcześniej poniosły koszty inwestycji w technologie niskoemisyjne. Francja i Niemcy zajmują bardziej pośrednią pozycję, ponieważ popierają ETS jako podstawowy instrument unijnej polityki klimatycznej, ale jednocześnie postulują zmiany pozwalające lepiej chronić konkurencyjność europejskiego przemysłu oraz dostosować zasady darmowego przydziału i benchmarki do możliwości dekarbonizacji poszczególnych sektorów.

Do końca grudnia prezydencję w Radzie UE sprawuje Irlandia, która jako jeden z priorytetów wskazuje konkurencyjność, bezpieczeństwo i odporność unijnej gospodarki. Dublin chce dlatego przyspieszyć jesienne prace nad reformą ETS, aby możliwie szybko wypracować stanowisko państw członkowskich przed negocjacjami z Parlamentem Europejskim.

Zobacz również

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama