Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Shell z rekordowym zyskiem, ale zarabia cały sektor. Paliwowi giganci korzystają z wojny

offshore-oil-rig-at-sunrise-in-the-ocean-2026-09-23-02-29-05-utc
Wydobycie ropy naftowej
Autor. Envato

Shell osiągnął najwyższy kwartalny zysk od 2022 roku, a na wysokich cenach surowców energetycznych i zakłóceniach w globalnych dostawach korzystają również pozostali światowi potentaci rynku naftowo-gazowego. Brytyjski koncern zarobił w trzecim kwartale 10,81 mld dolarów, niemal dwukrotnie więcej niż przed rokiem. Rekordowe wyniki raportują także TotalEnergies, ExxonMobil i Chevron, a poprawę rezultatów odnotowuje BP. Nadwyżki finansowe sektora przekładają się na większe wypłaty dla akcjonariuszy i wywołują polityczne kontrowersje.

Reklama

Shell wypracował w trzecim kwartale 2026 roku 10,81 mld dolarów zysku netto, czyli ponad 42 mld zł. Jak podał Reuters, wynik wyraźnie przewyższył oczekiwania analityków, którzy prognozowali 10,33 mld dolarów. W porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku, kiedy zysk wyniósł 5,43 mld dolarów, oznacza to niemal dwukrotny wzrost.

Na tak dobre rezultaty wpłynęła przede wszystkim sytuacja geopolityczna na Bliskim Wschodzie. Konflikt zbrojny z udziałem USA, Izraela i Iranu doprowadził do zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw surowców energetycznych, zwiększając wzrost cen ropy i paliw. Shell skorzystał również z korzystnych warunków w sektorze rafineryjnym. Marża rafineryjna koncernu osiągnęła rekordowe 42 dolary na baryłce. Dla porównania, rok wcześniej wynosiła 11,6 dolara, a w poprzednim kwartale 24 dolary.

Dobre wyniki znalazły odzwierciedlenie w polityce finansowej spółki. Shell zwiększył kwartalny program skupu własnych akcji z 3 do 5 mld dolarów. To drugi największy skup w historii koncernu. Większy, opiewający na 6 mld dolarów, został przeprowadzony w drugim kwartale 2022 roku.

Koncern odnotował poprawę także w segmencie gazowym, który wypracował 3,04 mld dolarów zysku wobec prognozowanych 2,93 mld dolarów. Działalność wydobywcza (upstream) przyniosła natomiast 3,19 mld dolarów, przekraczając oczekiwania analityków na poziomie 3,10 mld dolarów.

Wojna ogranicza wydobycie ropy i gazu

Konflikt na Bliskim Wschodzie przynosi Shellowi korzyści w postaci wyższych cen surowców i marż rafineryjnych, ale jednocześnie negatywnie wpłynął na część jego działalności operacyjnej. W pierwszych dziewięciu miesiącach 2026 roku wymuszone ograniczenia produkcji przełożyły się na spadek wydobycia ropy i gazu o 17 proc. w porównaniu z analogicznym okresem poprzedniego roku. Jedną z głównych przyczyn były zakłócenia działalności i ograniczenia wolumenów produkcyjnych w Katarze.

Reklama

Częściową rekompensatą okazał się wzrost produkcji skroplonego gazu ziemnego (LNG). Wolumeny LNG zwiększyły się w ciągu dziewięciu miesięcy o 12 proc. Wpłynęło na to uruchamianie kolejnych mocy produkcyjnych w kompleksie LNG Canada, co pozwoliło częściowo zrównoważyć problemy związane z działalnością w Katarze.

Konsekwencje konfliktu odczuł też należący do Shella zakład Pearl GTL w Katarze, w którym gaz ziemny przetwarzany jest na paliwa płynne. Produkcja została wstrzymana w marcu po ataku na instalacje gazowe Ras Laffan, w wyniku którego uszkodzona została jedna z dwóch linii technologicznych. Koncern częściowo wznowił działalność zakładu, ale pełne przywrócenie jego zdolności produkcyjnych może potrwać około roku.

Shell wyprzedza konkurencję pod względem stopy zwrotu

Shell pokazuje, że dobrze radzi sobie na tle największych światowych firm naftowo-gazowych. Od 30 grudnia 2022 roku akcjonariusze spółki osiągnęli 120 proc. zwrotu z inwestycji, uwzględniając reinwestowane dywidendy.

Reklama

Dla porównania, w tym samym okresie stopa zwrotu wyniosła 78 proc. w przypadku BP, 84 proc. dla TotalEnergies, 89 proc. dla ExxonMobil oraz 51 proc. dla koncernu Chevron.

Poprawa wyników finansowych nie dotyczy jednak tylko Shell. Dobra sytuacja na rynku ropy i gazu pomaga również innym dużym koncernom, choć jej wpływ jest widoczny w ich wynikach w różnych okresach.

BP i TotalEnergies również zwiększają zyski

Brytyjski BP w pierwszym kwartale 2026 roku osiągnął 3,2 mld dolarów zysku netto, wobec 1,4 mld dolarów w analogicznym okresie poprzedniego roku. Oznacza to wzrost ponad dwukrotny. Wynik był również wyższy od oczekiwań analityków, którzy prognozowali 2,67 mld dolarów.

Przychody koncernu zwiększyły się w tym czasie z 47 do około 52 mld dolarów. Jednocześnie nakłady inwestycyjne wyniosły około 3,3 mld dolarów, podczas gdy rok wcześniej sięgały około 3,6 mld dolarów.

Dobre wyniki finansowe odnotował także francuski TotalEnergies. W trzecim kwartale 2026 roku skorygowany zysk netto koncernu osiągnął 9,1 mld dolarów. Średnie dzienne wydobycie ropy i gazu wyniosło 2,47 mln baryłek ekwiwalentu ropy naftowej (boe/d).

Spółka zapowiedziała wypłatę kolejnej transzy zaliczki na poczet dywidendy za 2026 rok oraz przeznaczenie 2,5 mld dolarów na skup własnych akcji.

Francuski również koncern odczuł skutki napięć geopolitycznych. Ograniczenia wydobycia dotknęły jego aktywa w Iraku, Arabii Saudyjskiej i Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Dzięki obecności na wielu rynkach TotalEnergies zdołał jednak częściowo zrekompensować te problemy, zwiększając pozyskanie ropy i gazu m.in. w Angoli, Libii, Papui-Nowej Gwinei oraz Stanach Zjednoczonych.

Reklama

ExxonMobil i Chevron z rekordowymi zyskami. Trump krytykuje

Dobre wyniki całego sektora widać także w przypadku amerykańskich producentów ropy. W drugim kwartale 2026 roku ExxonMobil odnotował 14,5 mld dolarów zysku netto, czyli ponad dwa razy więcej niż rok wcześniej. Chevron osiągnął w tym samym okresie zysk w wysokości 12,001 mld dolarów, ustanawiając tym samym nowy rekord kwartalny.

Nadzwyczaj wysokie dochody amerykańskich koncernów stały się jednocześnie przedmiotem krytyki ze strony prezydenta USA Donalda Trumpa. W sierpniu zarzucił on ExxonMobil i Chevronowi, że wykorzystują niedobory paliw związane z wojną w Iranie do osiągania ponadprzeciętnych zysków. Jednocześnie wezwał przedsiębiorstwa do szybkiego obniżenia cen ropy dla odbiorców detalicznych.

– Wykorzystując niedobór paliw wynikający z wojny w Iranie, zarabiają zbyt dużo. Nie podoba mi się to, a powinienem być ostatnią osobą, która to mówi, ponieważ jestem wielkim zwolennikiem wolnej przedsiębiorczości – stwierdził Trump, cytowany w relacjach z wypowiedzi w Gabinecie Owalnym.

Reklama
Bez tytułu
Truth/Trump
Autor. Truth/Trump

Prezydent USA skrytykował też prezesa Chevronu Mike’a Wirtha. W opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie zarzucił mu, że nie przypisał odpowiedniej roli polityce administracji w osiągnięciu rekordowych wyników finansowych spółki.

Trump przekonywał, że bez działań jego administracji amerykański przemysł naftowy znalazłby się w znacznie trudniejszej sytuacji. Jednocześnie wezwał wszystkie koncerny do natychmiastowego obniżenia cen ropy dla konsumentów.

Do zarzutów prezydenta odniosła się wówczas Andrea Woods, rzeczniczka American Petroleum Institute (API), organizacji reprezentującej największych producentów ropy w USA. W swoim stanowisku wskazała, że poziom cen jest przede wszystkim konsekwencją globalnych relacji podaży i popytu, a także utrzymującej się niepewności dotyczącej bezpieczeństwa transportu surowców przez cieśninę Ormuz i inne strategiczne szlaki żeglugowe. Podkreśliła, że za sytuację rynkową nie odpowiada pojedyncza firma.

Reklama
Zobacz również
Reklama