Reklama
  • WIADOMOŚCI

Orlen Unipetrol zakazał wjazdu chińskich aut. Tak jak polskie wojsko

Czeska spółka Grupy Orlen – Orlen Unipetrol – wprowadziła zakaz wjazdu chińskich samochodów do rafinerii w Czechach. Chodzi zarówno o elektryki, jak i o auta spalinowe. Numer VIN będzie decydujący w ocenie, kogo można wpuszczać, a kogo nie – przekazał słowacki portal Auto Pravda.

Autor. @Energetyka_24/X.com

W Czechach część firm już wcześniej zakazała wjazdu pojazdów wyprodukowanych w Chinach na wrażliwe obszary przemysłowe. Powodem nie jest polityka, a strach przed nowoczesnymi technologiami, które mogą gromadzić i przesyłać dane – wyjaśnia Auto Pravda.

Chińskie zagrożenie

Nowe regulacje obowiązują od 11 marca 2026 r. i dotyczą kluczowych zakładów przemysłowych, w tym rafinerii w Litvinovie, Kralupach nad Wełtawą, Pardubicach oraz Neratovicach. Orlen Unipetrol zaznacza, że zakaz dotyczy wyłącznie wewnętrznych stref przemysłowych. Samochody wyprodukowane w Chinach mogą być parkowane na zewnętrznych parkingach, poza obszarami objętymi szczególną ochroną.

Rafineria w Litvinovie była ostatnim zakładem należącym do Orlenu, który jeszcze w ubiegłym roku miał umowę na dostawy z rosyjskim Rosnieftem. „Przez dłuższy czas realizowaliśmy poszukiwania najlepszej mieszanki rop, które mogłyby zastąpić ropę rosyjską. Wypróbowaliśmy wiele wariantów, możliwości. W ubiegłym roku podczas przerwy remontowej przygotowaliśmy rafinerię tak, aby była w stanie przerabiać te nowe mieszanki” – mówił w lipcu w rozmowie z E24 Pavel Kaidl, rzecznik prasowy Orlen Unipetrol.

Oficjalnie od początku lipca Orlen – czyli również Polska i kraje, w których koncern posiada rafinerie, Litwa i Czechy, są całkowicie wolne od ropy rosyjskiego pochodzenia. Historycznie wszystkie kontrolowane przez Orlen rafinerie były budowane z nastawieniem na przerób rosyjskiej ropy – przekazało Biuro Prasowe Orlenu.

W Polsce już wcześniej zwrócono uwagę na zagrożenia wynikające z obecności chińskich aut. W lutym Szef Sztabu Generalnego gen. Wiesław Kukuła podjął decyzję o wprowadzeniu zakazu wjazdu pojazdów wyprodukowanych w Chinach na tereny chronionych obiektów wojskowych. Była ona podyktowana obawami o bezpieczeństwo danych, na które zwrócono uwagę m.in. w grudniowym raporcie Ośrodka Studiów Wschodnich (OSW).

Paulina Uznańska z OSW podkreśliła w nim, że obecnie to chińskie organy państwowe wskazują, że inteligentne pojazdy stanowią „fundamentalne zagrożenie dla bezpieczeństwa państwa” poprzez ryzyko wycieku wrażliwych danych. Inteligentne auta (ang.Intelligent&Connected Vehicles, ICV) są wyposażone w zaawansowane technologie łączności, które umożliwiają m.in. geolokalizację, zdalne usługi w czasie rzeczywistym czy skanowanie otoczenia. ICV mają możliwość zbierania danych o infrastrukturze krytycznej oraz instalacjach wojskowych, nagrywania rozmów prowadzonych wewnątrz pojazdu, czy nawet cyberataków w postaci zdalnego przejęcia pojazdów.

Reklama

Środek ten może dotknąć kilka marek dynamicznie rozwijających się w Europie, takich jak MG, BYD, NIO i Dongfeng. Według analityków, jest to pierwszy znaczący przykład tego, jak obawy dotyczące bezpieczeństwa związane z cyfryzacją samochodów przekładają się na realne ograniczenia w branży – pisze Auto Pravda.

Poliaci sa nepaprú, czyli nie wahają się podejmować koniecznych decyzji – podsumowuje portal.

Reklama