- ANALIZA
- W CENTRUM UWAGI
Miasto w Rosji tonie w ropie. Klęska ekologiczna po ukraińskim ataku
W mieście Tuapse w Rosji nad Morzem Czarnym z nieba spadł „czarny deszcz”, a wolontariusze oczyszczają plaże z ropy przy pomocy wiader. Zamieszkałe przez około 60 tys. osób Tuapse to cel ataków Ukrainy ze względu na znajdującą się tam rafinerię ropy naftowej i port. Niezależne rosyjskie media donoszą, że władze próbują tuszować rozmiar katastrofy.
Autor. @kryzhov/Envato
Ukraina zaatakowała w kwietniu przy pomocy dronów rafinerię w Tuapse dwukrotnie, 16 i 20 kwietnia – i wyrządziła spore szkody dla infrastruktury. Już 16 kwietnia rafineria w Tuapse wstrzymała pracę wskutek rozległych uszkodzeń. Po pierwszej fali аtaków ropa wyciekła do rzeki Tuapse i Morza Czarnego w pobliżu portu. Aby zapobiec rozprzestrzenianiu się zanieczyszczeń, władze miasta zainstalowały zapory i specjalne urządzenia do zbierania ropy.
Czarny deszcz
Kijów zapowiada, że nie zaprzestanie ataków na infrastrukturę krytyczną w Rosji w odwecie za jej działania wojenne, w trakcie których ta sama infrastruktura – ale na Ukrainie – jest od 2022 r. jednym z głównych celów Moskwy.
⚠️ Tuapse is drowning in fuel oil: the spill is growing and moving toward resorts
— NEXTA (@nexta_tv) April 27, 2026
Cleanup crews have removed about 2,500 cubic meters of contaminated soil.
A black film covers the beaches. The spill is drifting out to sea and moving north. Agoy, Nebug, Olginka and… pic.twitter.com/ad8SFlAlHh
Нефтяное пятно из Туапсе дошло до соседних прибрежных поселков
— SOTA (@Sota_Vision) April 27, 2026
Жители поселков Тюменский (20 км от Туапсе) и Новомихайловский (40 км) публикуют видео покрытых мазутом пляжей.
«В официальной новостной ленте — георгиевские ленточки, бодрые отчеты и вранье о том, что загрязнение… pic.twitter.com/O7iUVrLFFj
Ataki skierowane wobec rafinerii mają uderzyć w serce rosyjskiej machiny wojennej – w przychody tego kraju z handlu surowcami energetycznymi. Jak dotąd, według informacji medialnych, w Tuapse w wyniku ukraińskich uderzeń zginęła jedna osoba. Jednak ich skutki odczuwa też środowisko – na Tuapse, podobnie jak w marcu nad Teheranem po izraelskich atakach – spadł czarny deszcz. I jakkolwiek różne były powody działania Izraela i Ukrainy, to skutek, niestety, jest ten sam.
Mieszkańcy Tuapse zauważyli „ropę z nieba”, czarny deszcz, który spadł na miasto, po pożarze w porcie 20 kwietnia. 23 kwietnia władze poinformowały o opanowaniu pożaru, a mieszkańcy Tuapse zaapelowali o zamknięcie szkół. Po południu 24 kwietnia gubernator Kraju Krasnodarskiego Weniamin Kondratjew ogłosił, że pożar w porcie został całkowicie ugaszony.
A serious environmental situation unfolding on Russia's Black Sea coast.
— Brian McDonald (@BrianMcDonaldIE) April 26, 2026
In Tuapse, volunteers say they’re overwhelmed as oil continues washing onto beaches after drone attacks. Cleanup is running around the clock, but manpower is short, and the spill is now threatening nearby… pic.twitter.com/IF12seK6Oo
Satellite image of Tuapse oil refinery after the visit of Ukrainian drones.
— Anton Gerashchenko (@Gerashchenko_en) April 27, 2026
24 reservoirs destroyed, four more damaged, according to OSINT experts.
Oil refining facilities to the north are not damaged. For now. https://t.co/eBkrm6xjFM pic.twitter.com/IhcbrjPIzX
22 kwietnia władze przyznały, że na obszarach w pobliżu terminala morskiego stężenia benzenu, ksylenu i sadzy w powietrzu przekroczyły dopuszczalne normy dwu- lub trzykrotnie. Dane te uzyskano z pomiarów wykonanych wieczorem 21 kwietnia. Mieszkańcom zalecono nieotwieranie okien. Po tym zdarzeniu zaprzestano publikowania oficjalnych danych dotyczących jakości powietrza, choć gubernator Kondratjew poinformował na swoim kanale Telegram, że „Rospotrebnadzor regularnie bada powietrze pod kątem obecności szkodliwych substancji” – opisałniezależny rosyjski portal Meduza.
Pełne wiadra ropy
Jak opisano, mieszkańcy Tuapse i turyści skarżą się w lokalnych grupach, że władze nie udzielają dokładnych informacji na temat tego, co się dzieje.
Według krasnodarskiego centrum reagowania kryzysowego, miejskie ekipy pracują całą dobę, usuwając wycieki ropy z plaż. Zgodnie z informacjami władz, do 26 kwietnia usunięto już ponad 2500 metrów sześciennych skażonej gleby, a w akcję zaangażowano 132 osoby i 26 jednostek sprzętu. Wcześniej ekolodzy monitorujący sytuację w mieście poinformowali serwis Important Stories, że władze Tuapse wyłożyły miejską plażę świeżymi kamykami podczas usuwania pozostałości oleju opałowego. W ten sposób nie usunięto części pozostałości, a jedynie je ukryto. Według mediów, nie wszystkie plaże są objęte sprzątaniem skutków wycieku ropy.
Mieszkańcy miasta pomagają służbom miejskim. Uczestnicy akcji usuwania skutków wycieku ropy w Tuapse planują kontynuować zbieranie ropy, ponieważ duża ilość produktów naftowych wyciekła do morza - poinformował w ubiegłym tygodniu ekolog Gieorgij Kawanosjan na swoim kanale na Telegramie.
W ciągu dnia prace utrudniała burza i silne wiatry. Mieszkańcy Tuapse wyrazili obawy, że zapory zainstalowane na rzece Tuapse w celu ochrony morza przed wyciekiem mogą pęknąć. Według Kawanosjana ich obawy były uzasadnione. Ekolog przekazał, że władze stwierdziły, iż wyciek produktów naftowych do morza przez zapory spowodowały ulewne deszcze i wzrost poziomu wód. „Nikt oficjalnie nie podaje, ile i czego wyciekło” – zauważył.
Jeden z opublikowanych w rosyjskiej sieci internetowej filmów pokazuje zanieczyszczoną linię brzegową: na brzegu widoczna jest gruba warstwa ropy. „Frakcja jest gruba, ma około 30 cm grubości. Musimy ją dosłownie zbierać wiadrami (…) Planowane są prace również w nocy” – skomentował sytuację Kawanosjan.
Zajęcia w szkołach w Tuapse są kontynuowane pomimo trzykrotnie przekraczających dopuszczalne normy stężenia benzenu, ksylenu i sadzy w powietrzu, będącego skutkiem wielodniowego pożaru w porcie morskim, który wybuchł po ataku dronów. Informację podała Mediazona, powołując się na pracowników trzech miejskich szkół.
Szerokie skutki wycieku
„Ptaki stanowią szczególną kategorię; należą do najbardziej wrażliwych i najmocniej poszkodowanych przez wycieki ropy naftowej spośród wszystkich zwierząt. Nawet kilka kropli ropy na ich upierzeniu osłabia izolację termiczną i wodoodporność, prowadząc do hipotermii i śmierci” – tłumaczył anonimowy naukowiec w rozmowie z portalem Kavkaz Uzel.
Jak dodał, zanieczyszczenie, na przykład końcówek skrzydeł lub ogona zwiększa wydatek energetyczny ptaka na lot o około 22%, a zanieczyszczenie boków i brzucha o 45%. Co więcej, podczas czyszczenia piór ptaki połykają produkty ropopochodne, co powoduje uszkodzenia wewnętrzne, a często śmierć. Istnieją również długoterminowe konsekwencje, takie jak problemy reprodukcyjne, utrata miejsc lęgowych i zmiany szlaków migracyjnych. „Innymi słowy, populacja bardzo cierpi” – powiedział naukowiec.
Ponadto, wycieki ropy zwiększają zagrożenie dla gleby i roślin. Mikroorganizmy glebowe, przede wszystkim te odpowiedzialne za rozkład materii organicznej i ogólny obieg składników odżywczych w glebie, ulegają zniszczeniu. W przypadku roślin powoduje to przede wszystkim ograniczenie fotosyntezy. Pszenica, kukurydza i soja są tu szczególnie narażone, co dotyczy zwłaszcza Kraju Krasnodarskiego – tłumaczył rozmówca portalu.
Polakom być może trudno współczuć Rosjanom (i równie trudno jest się temu dziwić). Tylko czy ptaki, zwierzęta domowe i rośliny cierpiące w czarnej ropie mogą mieć narodowość? Należy pamiętać, że wyciek ropy naftowej stanowi poważne zagrożenie dla środowiska naturalnego daleko poza bezpośrednim miejscem takiego zdarzenia. Ze względu na prądy morskie, wiatr oraz migrację zanieczyszczonych zwierząt, skutki wycieku rozprzestrzeniają się na ogromne obszary, często niszcząc wrażliwe ekosystemy oddalone o setki kilometrów od źródła.
W kontekście inwazji Rosji na Ukrainę poruszaliśmy już kilkukrotnie temat kolejnego zagrożenia, jakie niesie ze sobą flota cieni – stare tankowce, służące do transportu rosyjskiej ropy, pływające pod zmienionymi banderami egzotycznych krajów i wykonujące prawdziwie „czarną robotę” dla rosyjskiego przemysłu naftowego. Poza tym, że stanowią one ogólne zagrożenie dla bezpieczeństwa Europy, ich operowanie na międzynarodowych morzach stwarza dodatkowo niebezpieczeństwo dotyczące wycieku ropy, choćby ze względu na stan statków.
Teraz Rosja zbiera żniwo swojej agresji na własnym terytorium. W dodatku rosyjskie władze początkowo próbują ukrywać rozmiar katastrofy w Tuapse i – według mediów – nie przekazują dostatecznych informacji mieszkańcom, bezpośrednio narażonym na jej skutki. A przecież zaledwie 26 kwietnia obchodziliśmy rocznicę katastrofy w Czarnobylu – również ukrywanej przez władze, wówczas sowieckiej Ukrainy. W dodatku z informacji z niezależnych rosyjskich mediów wynika, że w dużej mierze usuwaniem skutków zanieczyszczeń zajęli się oddolnie obywatele.
Rafineria w Tuapse przetwarza do 12 milionów ton ropy naftowej rocznie i plasuje się w pierwszej dziesiątce największych rafinerii w Rosji. To też jedyna rosyjska rafineria położona nad Morzem Czarnym i zarazem jedna z najstarszych: uruchomiono ją w 1929 roku. Ukraina atakowała port w Tuapse już w listopadzie ubiegłego roku. Według brytyjskiego portalu śledczego The Insider, który powołał się na zdjęcia satelitarne, port ten odgrywa kluczową rolę w funkcjonowaniu rosyjskiej floty cieni.


