Reklama
  • WIADOMOŚCI
  • ANALIZA

Prezydent powołał nową Radę Klimatu i Środowiska. Kim jest dr Grzegorz Chocian?

Dr Grzegorz Chocian został powołany do Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie RP. Nie jest on klimatologiem, a hydrobiologiem i doktorem nauk medycznych i wielokrotnie wypowiadał tezy niezgodne z wiedzą naukową. Twierdził też, że niemiecki wywiad próbował go zwerbować, by protestował przeciwko inwestycjom w Polsce. Kto jeszcze zasiądzie obok niego w radzie?

członkowie rady stoją przed budynkiem, pozują do zdjęcia
Nowopowołani członkowie Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie RP, 22.04.2026 r.
Autor. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Dr Grzegorz Chocian ogłosił na swoim koncie na platformie X, że został powołany w skład Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie RP. Już kiedyś został on powołany do Państwowej Rady Ochrony Przyrody przez minisra klimatu Michała Kurtykę w 2021 r., o czym na łamach Energetyki24 pisał Jakub Wiech. Problem w tym, że tezy głoszone przez nowego doradcę Prezydenta nie są zgodne z wiedzą naukową. „Przeceniamy znaczenie człowieka dla klimatu (…)”; „Ocieplanie się klimatu w maju 2020 w Polsce nie wyszło”; „Od dawna pytam, kiedy w Polsce były dinozaury, która elektrownia odpowiadała za ocieplanie klimatu” – to niektóre z nich.

Kim jest dr Grzegorz Chocian?

Dr Grzegorz Chocian ma wykształcenie dotyczące środowiska, o czym informuje na swoim profilu na Likedinie. Ukończył biologię środowiskową na Uniwersytecie w Białymstoku, gdzie zajmował się hydrobiologią i zbiornikami zaporowymi. Ukończył także studia podyplomowe z zakresu budownictwa ekologicznego i energooszczędnego. Jego doktorat nie ma jednak nic wspólnego z klimatem – Grzegorz Chocian jest doktorem nauk medycznych w zakresie biologii medycznej. Jego prace naukowe dostępne na platformie ResearchGate dotyczą tylko medycyny – diety wysokotłuszczowej i metabolizowania tłuszczy u szczurów.

zrzut ekranu listy z wykształceniem dr. Chociana z jego profilu na linkedin
Dr Grzegorz Chocian – wykształcenie
Autor. Linkedin / Dr Grzegorz Chocian
YouTube cover video

Sam o sobie pisze, że jest „przedsiębiorcą, ekspertem z zakresu ochrony środowiska i przyrody, działaczem społecznym, felietonistą i wykładowcą”. Na Twitterze określa siebie natomiast jako „Przedsiębiorcę, ekologa z dyplomem”, dopisując, że „ekoterroryści to klasyczna, zorganizowana grupa przestępcza”.

Grzegorz Chocian jest popularnym komentatorem w prawicowych mediach, gdzie wypowiada się na tematy klimatu i środowiska – m.in. w TV Republika, Do Rzeczy, Wnet, niezalezna.pl, wPolityce, a nawet Radiu Maryja. Jest znany ze swojej walki z „ekoterroryzmem”. Twierdzi, że pseudoekolodzy i ekoterroryści blokują inwestycje w Polsce. Należy również do Rady Naukowej Polskiego Klubu Ekologicznego 80 PKE Kraków – organizacji, która na swojej stronie pisze m.in. o drapieżnym Zielonym (nie)Ładzie czy podważa wpływ człowieka na zmianę klimatu.

Reklama

Komentarze dr. Chociana

W 2024 r. dr Grzegorz Chocian zasłynął wypowiedzią w programie Polsat News „Punkt Widzenia” poświęconym powodzi na południu Polski i jej przyczynom. Chocian był wówczas pytany o protesty mieszkańców oraz działaczy prośrodowiskowych sprzed kilku lat przeciwko planom budowy zbiorników retencyjnych w powiecie kłodzkim, w efekcie których zbiorniki nie powstały. Jak stwierdził: „społeczność była podburzana wtedy przez pseudoekologów”, którzy „nawet nie mają kierunkowego wykształcenia”, a „powoduje nimi” nie tylko sponsor (czyli darczyńcy organizacji), „ale czasem oficer prowadzący”. „Znałem taki przypadek. Pora o tym mówić otwarcie. To jest gra wywiadów na terenie Polski również. To zostało potwierdzone przez ABW. Będzie pan zaskoczony, ale naprawdę tak jest. Musimy to mówić otwarcie, my nie możemy się bać mówić o tym otwarcie” – mówił w programie.

Mnie też próbowano zwerbować. Wywiad niemiecki mnie próbował zwerbować, żebym protestował. Niech to pójdzie w świat. Nie zgodziłem się, ale wiem, kto został zwerbowany. ABW zna wszystkie szczegóły i dostałem informację zwrotną, że miałem rację.
Dr Grzegorz Chocian w programie Polsat News „Punkt Widzenia" w 2024 r.

Informację o ABW skomentował wówczas Jakub Wiech na łamach Gazety Wyborczej.

Służby, które dowiadują się o takich próbach, naciskają raczej na to, by tych informacji publicznie nie ujawniać. Nic mi też nie wiadomo, by ABW udzielało informacji zwrotnych na temat prób werbunku, więc jestem jeszcze bardziej zdziwiony tym, że ABW cokolwiek potwierdziła Chocianowi w tej kwestii.
Jakub Wiech, „Powódź. Eko-ekspert prawicowych mediów: Niemiecki wywiad zwerbował polskich ekologów, by protestowali", Gazeta Wyborcza, 19.09.2024 r.

W kanale Youtube Otwarta Konserwa w odcinku „Czy Ekoterroryzm przyczynił się do powodzi 2024?” mówił z kolei, że „ekoterrorystyczne sznurki” prowadzą „i do stolicy europejskiej, i na wschodzie, ale też za oceanem”. Pochwalił się wówczas, że: „widzieliśmy, w jaki sposób kontraktuje się zielone organizacje, po to by one na zlecenie zablokowały rozwój np. jakiejś fabryki w Polsce, która byłaby konkurencyjna dla przemysłu czy fabryk konkurentów, którzy już istnieją np. na terenie Polski. My wiedzę na ten temat mamy bardzo dokładną”. Wiedzą się jednak nie podzielił, nie określił także, co oznacza „my”.

Dr Chocian komentował również próbę stworzenia Parku Narodowego Doliny Dolnej Odry. Twierdził wówczas, że celem wcale nie jest ochrona przyrody, ale że to „kolejna zagrywka PR-owa, której celem jest sparaliżowanie możliwości rozwoju żeglugi śródlądowej w Polsce i generalnie hydrotechniki oraz różnych inwestycji w tym zakresie”. „Niby chodzi o ekologię, a tak naprawdę chodzi o używanie zagadnień związanych z ochroną środowiska do celów biznesowych, do ochrony wielkich interesów międzynarodowych, które mogłyby ucierpieć na tym, gdyby Polska za szybko się rozwijała”.

Reklama

Działalność Chociana

Grzegorz Chocian jest także prezesem spółki Ekoton (firmy projektowo-doradczej) oraz Fundacji Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono. W opisie fundacji znajdują się takie stwierdzenia jak „prawo dotyczące ochrony środowiska, stanowione jest pod wpływem niewielkich grup nacisku i stereotypów”, czy że organizacja reaguje i rozwiązuje problemy dotyczące „bezkarności niektórych organizacji ekologicznych, wykorzystujących pozycję uprzywilejowaną w stosunku do inwestorów, a korzystających z pieniędzy podatników i tychże inwestorów dla celów niezgodnych z szerokim interesem społecznym”.

Fundacja Ecoprobono działa „na rzecz odblokowania inwestycji, niesłusznie zablokowanych przez „zielone” organizacje, niekompetentnych urzędników lub sądy”. Zaznacza, że „blokady stały się instrumentem nacisku politycznego i gospodarczego oraz bogacenia się nielicznych grup interesu i wyspecjalizowanych organizacji pseudoekologicznych”. Fundacja prowadzi mediacje, przygotowuje analizy i ekspertyzy dotyczące zasadności inwestycji, weryfikuje dokumentację środowiskową oraz analizy ekonomiczno–społeczne, kształtuje „prawa i działania legislacyjne”. Nigdzie nie wymienia jednak swoich członków ani ekspertów. Pięć wpisów na blogu zostało napisanych przez Grzegorza Chociana (z 2013, 2014, 2015, 2017 i 2025 r.). Ze strony nie można pobrać sprawozdania finansowego. Zgodnie ze statutem Fundacja może prowadzić bardzo szeroką działalność gospodarczą, m.in. wynajem i dzierżawę maszyn i urządzeń rolniczych oraz budowlanych.

zrzut ekranu ze statutu fundacji
Lista rodzajów działalności gospodarczej, jakie może prowadzić Fundacja Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono Grzegorza Chociana
Autor. Statut Fundacji Konstruktywnej Ekologii Ecoprobono Grzegorza Chociana

Z kolei spółka Ekoton wraz z firmą Arup tworzyło konsorcjum, które w 2010 r. sporządziło raport środowiskowy dla budowy lotniska w podbiałostockich Sannikach. Generalna Dyrekcja Ochrony Środowiska stwierdziła, że zawierał on mnóstwo błędów i nakazała poprawienie raportu na koszt konsorcjum i zwrotu kosztów, o czym pisała białostocka Gazeta Wyborcza. Ostatecznie do zwrotu i budowy lotniska nie doszło.

Reklama

Dr Chocian a klimat

Przy okazji powołania dr. Chociana do Państwowej Rady Ochrony Przyrody 30 lipca 2021 r. na portalu Energetyka24 opublikowaliśmy zbiór jego wypowiedzi z Twittera na temat klimatu, które nie są zgodne z wiedzą naukową. Oto ciekawsze z nich.

Ocieplanie się klimatu w maju 2020 roku w Polsce nie wyszło. Po dodaniu danych z lat 2011-2019 byłoby jeszcze ciekawiej.
dr Grzegorz Chocian

Dane z jednego miesiąca w jednym państwie świata nie mogą jednak świadczyć o zjawisku zmiany klimatu – która jest zjawiskiem globalnym, opisywanym za pomocą średnich co najmniej trzydziestoletnich.

Przeceniamy znaczenie człowieka dla klimatu. Błędnie utożsamiono realną potrzebę ochrony powietrza przed szkodliwymi czynnikami (szkodliwe gazy np. aromatyczne i pyły np. PM 2,5) ze zmianami klimatycznymi. Na klimat, jak pokazuje geologia, mamy ograniczony wpływ.
dr Grzegorz Chocian

Wypowiedź z 7 kwietnia 2020 r. jest nieprawdziwa. Wiemy, że człowiek bezdyskusyjnie odpowiada za obecną zmianę klimatu i mamy na to liczne dowody.

Bo to wiedza tajemna, udostępniana tylko „kapłanom", którzy wiedzą, kiedy będzie zaćmienie Słońca. A zwykli niewolnicy, z racji podłego urodzenia nie mają prawa polemizować i mają się dostosować. W zasadzie nie powinni już oddychać, bo zdaniem „kapłanów" CO2 to „odpad".
dr Grzegorz Chocian

Oddychanie nie przyczynia się do globalnego ocieplenia. Wydychanie przez organizmy żywe nie jest nadmiarowym CO2, którego procesy naturalne nie potrafią zneutralizować – jest „zamknięte” w cyklu węglowym. To nadmiar, uwalniany np. przez spalanie paliw kopalnych, jest problemem. Chociaż jest to tylko niewielka ilość, to właśnie ona wywołuje obecną zmianę klimatu.

Reklama

Energetyka24 pyta

W 2021 r. Energetyka24 skierowała pytania do samego Grzegorza Chociana o jego poglądy na globalne ocieplenie. Zapytany o przyczynę obecnej zmiany klimatu stwierdził on (bardzo słusznie), że „to jest pytanie do fizyka atmosfery, którym nie jestem”. Później jednak rozwinął swoją wypowiedź, aż dotarł do kwestii depopulacji.

Chociaż wpływ tego gazu na kwestie klimatyczne jest mniejszy, niż choćby metanu czy pary wodnej, CO2 jest największą na świecie kryptowalutą, którą można handlować i stąd wokół CO2 tak wielka atencja. Można za pomocą tego gazu kształtować polityki, strategie ale też niestety kursy walutowe zabezpieczając je kursem stale rosnących przez to uprawnień do emisji CO2. Wtedy to już nie jest zagadnienie ekologii. I jeszcze coś bardzo istotnego. Za pomocą emisji CO2 zrównuje się ten gaz z odpadami niebezpiecznymi czego ani formalnie, ani faktycznie nie wolno robić! Gdyby tak było, człowiek wydychając 5 proc. CO2 byłby ustawowo wytwarzającym „odpad niebezpieczny” i ktoś mógłby wpaść na iście szatański pomysł, by wymagać zezwolenia na wytwarzanie tego odpadu. Jakkolwiek brzmi to absurdalnie to formalnie by tak było. I proszę spojrzeć, jakie to „piękne” narzędzie do uzasadnienia depopulacji.
Dr Grzegorz Chocian w odpowiedzi na pytania Energetyki24 w 2021 r.

Rada Prezydenta Karola Nawrockiego

W skład nowej Rady Klimatu i Środowiska przy Prezydencie RP wchodzą także inne ciekawe osoby, o czym mówił dziennikarz Patryk Strzałkowski na swoim profilu na Instagramie.

Należy do nich filozof dr hab. Paweł Skrzydlewski, prof. ucz., który jest autorem słów o „cnotach niewieścich”. Mówił także, że „ateiści nie nadają się do edukacji” (bycia nauczycielami). Do Rady dołączył także poseł PiS Paweł Sałek, znany z denialistycznych wypowiedzi o klimacie, choć obronił doktorat z zakresu akumulacji węgla na gruntach porolnych oraz roli ekosystemów leśnych w mitygacji skutków zmian klimatu. Zaprzeczał istnieniu konsensusu naukowego w kwestii przyczyny obecnej zmiany klimatu i w tym kontekście mówił, że klimat „zawsze się zmieniał”.

Obok nich znalazł się Marcin Możdżonek, polityk Konfederacji, myśliwy, a od 2023 r. prezes Naczelnej Rady Łowieckiej. Jego zdaniem „polowanie nie jest krzywdzeniem zwierzęcia”, a „bez odpowiedniej gospodarki łowieckiej zwierzęta by nas po prostu zjadły”. Postanowił „stanąć do walki o lepszą przyszłość dla myśliwych” i zgodnie z jego strategią dla myślistwa walczy o przywrócenie możliwości biernego uczestnictwa dzieci w polowaniach, zalegalizowanie polowań z łukiem i poszerzenie listy zwierząt, do których myśliwi mogliby strzelać. Twierdzi, że w Polsce wilków jest za dużo i zagryzają ludzi, chociaż od II wojny światowej nie było w kraju takiego przypadku. Mówił także, że różne organizacje „ekoaktywistów” są finansowane z zagranicy i że jest w tej sprawie prowadzone „dochodzenie”, choć szczegółów nie podał.

Reklama

Zobacz również

Reklama