- WIADOMOŚCI
Cieśnina Ormuz wciąż zablokowana. Trump grozi atakiem na irańskie elektrownie
Prezydent USA Donald Trump zagroził w poniedziałek, że może wkrótce zaatakować irańskie elektrownie oraz, że uderzy „dwadzieścia razy mocniej”, jeśli Iran będzie atakować statki przepływające przez cieśninę Ormuz. Zapewnił też, że wojna „wkrótce się skończy, ale jeszcze nie w tym tygodniu”.
Autor. The White House https://www.whitehouse.gov/gallery/operation-epic-fury/
Trump zapewnił podczas konferencji prasowej w Miami, że amerykańskie wojsko osiąga w Iranie „nieprawdopodobne sukcesy” i eliminuje m.in. 90 proc. zdolności rakietowych Iranu. Zagroził jednak, że jest gotowy na dalej idące działania, sugerując uderzenia na elektrownie w Iranie. Ponadto zapowiedział, że uderzenie na Iran będzie „dwadzieścia razy mocniejsze” niż dotychczas, jeśli Teheran będzie blokował transporty ropy naftowej i gazu ziemnego przez cieśninę Ormuz. Zagroził, że w wyniku tych ataków nie da się odbudować Iranu.
Wielka gra Donalda Trumpa
– Dotychczas trafiliśmy w ponad 5 tys. celów, w tym niektóre z najważniejszych; część z nich zostawiliśmy na później; na wypadek, gdybyśmy musieli to zrobić. Jeśli w nie uderzymy, ich odbudowa zajmie wiele lat, ponieważ są związane z produkcją energii elektrycznej i wieloma innymi rzeczami – mówił Trump. Zapewnił, że USA wraz z Izraelem „nie zamierzają tego robić, jeśli nie będzie to konieczne”. – To są obiekty, które bardzo łatwo uderzyć, ale ich uderzenie może mieć katastrofalne skutki – dodał Trump.
Prezydent USA ponownie zagroził też działaniami mającymi na celu doprowadzenie do obniżenia cen ropy i odblokowanie cieśniny Ormuz.
– Nie pozwolę, by reżim terrorystyczny wziął świat na zakładnika i próbował zablokować globalne dostawy ropy. Jeśli Iran zrobi cokolwiek, by to zrobić, zostanie uderzony znacznie, znacznie mocniej. Zlikwiduję te cele, które były łatwe i o których wspomniałem – groził Trump. Podkreślił, że ich likwidacja nastąpi „tak szybko, że nigdy nie będą w stanie się podnieść”. – Jeśli chcą grać w tę grę, lepiej, żeby w nią nie grali – podkreślił.
Śmierć, ogień i furia
„Jeśli Iran zrobi cokolwiek, co zatrzyma przepływ ropy przez cieśninę Ormuz, zostanie uderzony przez Stany Zjednoczone Ameryki DWADZIEŚCIA RAZY MOCNIEJ niż do tej pory” – zagroził później Trump we wpisie na platformie Truth Social.
Autor. Truth Social / @realDonaldTrump
„Ponadto zniszczymy cele łatwe do zniszczenia, co praktycznie uniemożliwi Iranowi odbudowę jako Narodu – śmierć, ogień i furia będą nad nimi panować – ale mam nadzieję i modlę się, aby to się nie stało!” – głosi wpis prezydenta USA.
Trump stwierdził, że groźba ta jest „darem dla Chin” i innych krajów korzystających na ropie transportowanej przez cieśninę. „Mam nadzieję, że ten gest zostanie bardzo doceniony” – zakończył.
Trump jedno, Pentagon drugie
Deklarował także ponownie, że „kiedy przyjdzie czas”, amerykańskie okręty będą eskortować tankowce przez cieśninę Ormuz oraz zapowiedział dalsze znoszenie sankcji, by obniżyć ceny surowca.
Prezydent USA kilkakrotnie podkreślał, że wojna wkrótce się zakończy, lecz pytany o to, czy zakończy się w tym tygodniu, odpowiedział „nie, ale wkrótce”. – Reszta będzie zależeć od mojej decyzji, wraz z ludźmi z mojej administracji – stwierdził Trump.
Pytany o to, kiedy uzna, że „wystarczająco wygrał” w Iranie, odpowiedział, że wtedy, kiedy Iran zdecyduje, że nie będzie starał się odbudować swojego programu nuklearnego zaraz po zakończeniu walk. Pytany o rozbieżność między swoimi wypowiedziami bliskiego końca wojny, a zapowiedzią Pentagonu, że „dopiero się zaczęła”, Trump odparł, że obie wypowiedzi są prawdziwe.
– Dopiero zaczynamy – budować nowy kraj – powiedział. – Wiecie, mógłbym (…) w tej chwili nazwać to wielkim sukcesem i wyjść, albo moglibyśmy pójść dalej – i pójdziemy dalej – zapowiedział.
We have Only Just Begun to Fight. pic.twitter.com/PWM84ksTkw
— DOW Rapid Response (@DOWResponse) March 9, 2026
We have only just begun to fight. pic.twitter.com/HI2mifVy4W
— Secretary of War Pete Hegseth (@SecWar) March 4, 2026
Opozycja musi „się dobrze zachowywać”
Trump przyznał, że był zawiedziony wyborem Mudżtaby Chameneia na nowego przywódcę Iranu, choć nie chciał określić, czy będzie dążył do zabicia go. Powiedział też, że chciałby, by nowym przywódcą był ktoś z wewnątrz reżimu, wskazując na przykład Wenezueli.
Kiedy został zapytany o to, czy taki układ nie stanowiłby zdrady irańskiej opozycji, której obiecał pomóc, prezydent odparł, że „chciałby (im pomóc), jeśli będą się dobrze zachowywać”. – Chciałbym im pomóc, ale muszą być w systemie, który pozwala im na pomoc, a teraz są w systemie, który pozwala tylko na porażki – oświadczył Trump.
Ponadto prezydent USA po raz kolejny stwierdził – podkreślając, że opiera się na faktach i własnym przeczuciu – że gdyby USA nie zaatakowały pierwsze, Iran zrobiłby to wobec Izraela i Stanów Zjednoczonych. Stwierdził też, że Iran „zamierzał przejąć kontrolę nad całym Bliskim Wschodem”.
Wojska Izraela i USA rozpoczęły wojnę przeciw Iranowi 28 lutego. Według Teheranu zginęło w niej jak dotąd ponad 1,2 tys. obywateli Iranu. W wyniku irańskich ataków odwetowych śmierć poniosło 28 obywateli Izraela oraz siedmiu amerykańskich żołnierzy.
Oskar Górzyński
