Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ceny gazu w Europie idą na rekord, ropa dalej drożeje, a końca wojen nie widać

w tle maszyny wydobywające ropę naftową, na to nałożone wykresy giełdowe
zdjęcie ilustracyjne
Autor. Envato / @GoldenDayz

Ceny gazu w Europie idą na rekord – w czwartym kwartale 2026 r. mogą dojść do 100 euro za MWh, tymczasem zapasy w magazynach krajów UE pozostają bardzo niskie. Ropa drożeje kolejną sesję, a kluczowy saudyjski ropociąg nie działa i nieprędko wróci do pracy. Prezydent USA Donald Trump obwinia o wysokie ceny oleju napędowego Ukrainę, choć dane m.in. amerykańskiego rządu wskazują na wyraźny wzrost cen diesla po ataku USA i Izraela na Iran.

Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Entawex Dutch TTF) zwyżkują o 0,4 proc. do 82,86 euro za MWh, po wzroście wcześniej o 1 proc. – przekazała PAP. Ceny są blisko najwyższych poziomów od zimy 2022 r. Od początku września ceny gazu wzrosły już o prawie 20 proc. Wojna na Bliskim Wschodzie spowodowała odcięcie ok. 1/5 światowych dostaw skroplonego gazu ziemnego LNG, zmuszając kraje Europy do ostrego konkurowania o ładunki gazu z innymi odbiorcami tego paliwa, m.in. z Azji.

Gaz, ropa i szalejące ceny

Zapasy gazu ziemnego w magazynach UE wynoszą 68,0 proc. wobec średniej 5-letniej na tę porę wynoszącej 84,4 proc. W magazynach znajduje się obecnie 769,87 TWh gazu – wynika z wyliczeń firmy Gas Infrastructure Europe. Według analityków ABN Amro Bank NV europejskie ceny referencyjne gazu osiągną poziom 100 euro za megawatogodzinę (MWh) w IV kwartale tego roku ze względu na niski poziom zapasów gazu i trudną sytuację na rynku tego paliwa. Polska wyróżnia się pozytywnie na tle innych krajów UE – nasze magazyny są w tym momencie zapełnione w 98 proc.. zgodnie z danymi polskiego operatora Gas Storage Poland. Wymagany w Unii Europejskiej poziom zapełnienia podziemnych magazynów gazu na zimę wynosi 90 proc.

Drożeje również ropa. Uderzenie w rurociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej poważnie pogarsza sytuację podażową ropy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na X jest na NYMEX w Nowym Jorku po 103,13 USD – wyżej o 1,72 proc. Brent na ICE na XI jest wyceniana po 107,324 USD za baryłkę, wyżej o 1,55 proc.

Zamknięty ropociąg stał się w ostatnich miesiącach niezwykle ważną alternatywą dla Rijadu w związku z irańską blokadą cieśniny Ormuz. Tym szlakiem państwowy koncern naftowy Aramco przesyłał znacznie zwiększony wolumen ropy do portów nad Morzem Czerwonym. Ropociąg ma być wyłączony z eksploatacji przez kilka tygodni, zgodnie z informacjami lokalnych władz, na które powołała się francuska agencja AFP.

Amerykański Sekretarz ds. energii Chris Wright powiedział, zgodnie z amerykańskim optymizmem, że spodziewa się, iż ropociąg zostanie bardzo szybko ponownie uruchomiony. Wright poinformował, że w niedzielę 13 września przez cieśninę Ormuz przepłynęło ponad 12 mln baryłek ropy, a siedmiodniowa średnia krocząca tajnych transportów ropy eskortowanych przez Marynarkę Wojenną USA przez cieśninę Ormuz wynosi ponad 10 mln baryłek ropy dziennie, rośnie i będzie nadal rosnąć.

Reklama

Dwie wojny z udziałem producentów energii

„Ropa naftowa przepływa przez Cieśninę Ormuz. Kraje świata, które w żaden sposób nam nie pomogły, powinny i zwrócą Stanom Zjednoczonym pieniądze, gdy ta OSZUKAŃCZA wojna się skończy. Robimy to o wiele bardziej dla innych niż dla siebie, i robimy to od pokoleń!”- napisał Donald Trump na platformie Truth Social, cytowany przez PAP. Wcześniej wielokrotnie sugerował jednak, że Stany Zjednoczone będą pobierać opłaty za tranzyt przez Ormuz za dbanie o bezpieczeństwo w cieśninie.

Ropa naftowa jest uwięziona między realiami fizycznymi, które w dalszym ciągu sygnalizują mniejsze dostawy, a retoryką wskazująca na potencjalną deeskalację” – skomentowała Rebecca Babin, starsza traderka na rynku energii w CIBC Private Wealth Group. „Ostatecznie rynek będzie kładł większy nacisk na informacje dot. przepływu baryłek ropy i stan infrastruktury energetycznej niż na retorykę” – podkreśliła.

W USA obecnie średnia cena galonu (niecałe 3,8 litra) oleju napędowego na stacjach benzynowych wynosi 6,2694 dolara, co oznacza kolejny historyczny rekord. Rosną też ceny benzyny bezołowiowej, choć te są jeszcze daleko od rekordowych poziomów. Obecnie galon zwykłej benzyny bezołowiowej kosztuje średnio 4,3298 dol., tydzień wcześniej było to 4,1514 dol., miesiąc temu – 4,0704 dol., a rok temu – 3,1777 dol.

Toczą się w zasadzie dwie wojny z udziałem dwóch największych na świecie producentów energii” – powiedziała Helima Croft, analityczka rynku energii w RBC Capital Markets, cytowana przez New York Times. „Bliski Wschód to region o największym potencjale wydobywczym, a do tego dochodzi jeszcze Rosja” – dodała.

Po tym jak prezydent Trump stwierdził, że wzrost cen diesla jest spowodowany wojną Rosji i Ukrainy, rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że sytuacja na rynkach ropy „gwałtownie się pogarsza, głównie z powodu niestabilności i kolejnych fal eskalacji w rejonie Zatoki Perskiej”. W tej samej wypowiedzi wezwał Ukrainę do zaprzestania ataków na rosyjskie rafinerie. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski zapowiedział, że jego kraj wstrzyma ataki, jeśli Rosja zrobi to samo.

Reklama

Brak widoków na poprawę sytuacji

Zdaniem analityków dostawy oleju napędowego z Rosji i Bliskiego Wschodu załamały się. Według danych firmy inwestycyjnej Pickering Energy Partners z siedzibą w Houston, rosyjski eksport tego paliwa spadł od początku roku o około 90 proc., a eksport z Bliskiego Wschodu – o około 75 proc.

Przed wybuchem konfliktu z udziałem Iranu Rosja eksportowała około miliona baryłek oleju napędowego dziennie, a kraje Bliskiego Wschodu – około 1,5 miliona baryłek dziennie (dane Pickering Energy Partners.

Daniel Evans, globalny dyrektor ds. analiz rynku paliw i sektora rafineryjnego w S&P Global Energy, stwierdził w wypowiedzi dla New York Times, że konflikty z udziałem Iranu oraz wojna rosyjsko-ukraińska, a także wstrzymanie przez Chiny eksportu ropy i oleju napędowego, doprowadziły do sytuacji, w której światowy system rafineryjny nie dysponuje już żadnymi rezerwami mocy. Dodał, że nie wiadomo, kiedy sytuacja może ulec poprawie.

KŁ/PAP

Reklama