Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Zabraknie surowca dla centrów danych? Chiny trzymają rękę na kurku, a ceny rosną

sztuczna inteligencja technologia AI
Autor. CyberDefence24/Canva

Ceny niszowego pierwiastka metali ziem rzadkich (REE) gwałtownie rosną w obawie przed ponownym zaostrzeniem chińskich ograniczeń eksportowych w listopadzie bieżącego roku. Mowa o erbie – metalu będącym niezbędnym elementem laserów, światłowodów oraz… centrów danych i AI.

Jak podaje „Financial Times”, w ciągu ostatnich dwóch miesięcy cena erbu wzrosła o jedną trzecią, ponieważ przedsiębiorcy starają się zabezpieczyć zapasy surowca.

Ceny rosną razem z obawami rynku

W listopadzie bieżącego roku ma wygasnąć roczne „zawieszenie broni” między USA a Chinami, dotyczące eksportu przez Pekin wielu kluczowych metali ziem rzadkich.

W październiku ubiegłego roku Komunistyczna Partia Chin (KPCh) boleśnie przypomniała Stanom Zjednoczonym i Unii Europejskiej o poziomie ich uzależnienia, wprowadzając nowe ograniczenia eksportowe dotyczące REE. Od 1 grudnia 2025 r. każdy zagraniczny producent, który w swoim produkcie ma nawet niewielki element z chińskich metali ziem rzadkich, miał mieć obowiązek wystąpienia do chińskiego rządu o zgodę na sprzedaż swojego produktu dalej.

Ostatecznie prezydenci Donald Trump i Xi Jinping doszli do porozumienia, a Pekin zawiesił decyzję o wprowadzeniu restrykcji eksportowych na najbliższy rok. Ceny metali ziem rzadkich rosną, ponieważ uczestnicy rynku starają się wykupić surowce i uzupełnić zapasy przed możliwym powrotem obostrzeń.

Zdaniem cytowanej przez „Financial Times” Maeve Flaherty, kierowniczki ds. wyceny metali ziem rzadkich w agencji informacyjnej Argus Media, analitycy i przedsiębiorcy uważają, że ograniczenia eksportowe mogą dotknąć także erbu, co odetnie dostawy pierwiastka do reszty świata.

Jak podkreśla Flaherty, rygorystyczne ograniczenia eksportowe z ubiegłego roku automatycznie wejdą ponownie w życie już 10 listopada – o ile KPCh nie przedłuży ich zawieszenia.

Światłowody, 5G i centra danych

Erb – srebrzystobiały, dość miękki metal należący do grupy lantanowców i ciężkich metali ziem rzadkich (HREE) – odgrywa wyjątkową i niezbędną rolę w specjalistycznych zastosowaniach optycznych.

Wykorzystuje się go w sektorze telekomunikacji, sieciach 5G i centrach danych. Oprócz tego erb stosowany jest również w reaktorach jądrowych jako „pochłaniacz neutronów” (pomaga operatorom w precyzyjnym sterowaniu mocą rdzenia), a także w medycynie (lasery typu Er:YAG w stomatologii i dermatologii) oraz metalurgii.

Jednak najważniejszą informacją w kontekście rozwoju gospodarczego jest wykorzystanie erbu we wzmacniaczach światłowodowych EDFA, dzięki którym możliwe jest ograniczenie wąskich gardeł w przesyle danych , co jest szczególnie znaczące w kontekście rozwoju centrów danych i sztucznej inteligencji.

Bez erbu przesył danych na potrzeby centrów AI staje się niewydolny i powolny. Ograniczenie eksportu pierwiastka i jego tlenków przez Chiny uderzy więc nie tylko w sektor optyczny czy metalurgiczny, lecz również w branżę sztucznej inteligencji – w którą tak intensywnie inwestują obecnie Stany Zjednoczone.

Reklama

Kolejna ważna cegiełka gospodarki

Jak to często bywa w przypadku metali ziem rzadkich, rynek erbu także opiera się na wąskiej bazie dostawczej skoncentrowanej w Chinach. Jednak cichym, a znaczącym, eksporterem pozostaje Mjanma (dawniej Birma), która wydobywa erb z tzw. glin jonowo-adsorpcyjnych, a następnie w surowej, nieobrobionej formie eksportuje surowiec do Chin.

Jak podaje Data Intelo, same Chiny odpowiadają za ponad 35 proc. globalnej produkcji i zużycia tlenku erbu, a do głównych klientów downstream należą centra produkcji elektroniki w Guangdong, Jiangsu i Shandong. To właśnie tam znajdują się klastry produkcyjne hardware'u dla sztucznej inteligencji: układów elektronicznych, kabli, światłowodów, serwerów.

Kolejnymi konsumentami pierwiastka i jego tlenków są japońskie i południowokoreańskie firmy, wykorzystujące surowiec do produkcji urządzeń optycznych oraz wyświetlaczy OLED i mini-LED nowej generacji.

Stany Zjednoczone są głównym centrum popytu na erb, który jest napędzany silną konsumpcją w sektorze obronnym, lotniczym i telekomunikacyjnym. Amerykańska służba geologiczna USGS wskazała, że w latach 2021-2024 struktura importu pierwiastka do USA wyglądała następująco: 51 proc. dostaw z Niemiec, 40 proc. dostaw z Chin i 9 proc. dostaw z Holandii. Z tymże oba wymienione państwa europejskie nie posiadają własnych punktów wydobycia erbu, a importują metal (zazwyczaj z Państwa Środka) i przetwarzają go do formy użytecznej dla wąskich gałęzi przemysłu.

Zeszłoroczne ograniczenie podaży przez Chiny wywołało duży niepokój (mówiąc eufemistycznie) wśród zachodnich decydentów politycznych i biznesowych. Przyspieszyło również wysiłki Waszyngtonu i Brukseli na rzecz uniezależnienia łańcuchów dostaw REE od Chin, które obecnie kontrolują większość przetwórstwa i rafinacji wielu surowców krytycznych. Jednak realizacja inwestycji górniczych i budowa zakładów przetwórczych wymaga czasu, a do tego momentu Pekin będzie posiadał efektywne narzędzie nacisku.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama