- WIADOMOŚCI
Ceny gazu w Europie lekko spadają. Zapasy poniżej średniej
Ceny gazu ziemnego w Europie nieznacznie spadły w czwartek. Jednocześnie europejskie magazyny gazu powoli zwiększają poziom zapełnienia, choć zapasy pozostają wyraźnie poniżej średniej dla tej pory roku – wynika z danych Gas Infrastructure Europe.
Benchmarkowe kontrakty na gaz w Amsterdamie (ICE Endex Dutch TTF) kosztują około 60,03 euro za MWh, co oznacza spadek o 0,6 proc. Notowania pozostają jednak blisko najwyższych poziomów od początku konfliktu między Stanami Zjednoczonymi a Iranem.
Zapasy gazu rosną, ale pozostają niskie
Tymczasem poziom zapasów gazu w europejskich magazynach pozostaje niższy niż średnia z ostatnich lat. Magazyny gazu w Unii Europejskiej są obecnie wypełnione w 56,2 proc., wobec 72,2 proc. średniej pięcioletniej dla tego okresu. Łącznie zgromadzono około 634,61 TWh gazu – wynika z danych Gas Infrastructure Europe.
Analitycy wskazują jednak na pierwsze sygnały ograniczenia ryzyka związanego z dostawami LNG z rejonu Zatoki Perskiej. Katar wysłał pierwszy transport skroplonego gazu przez cieśninę Ormuz od czasu ataku na jeden z tankowców na tym szlaku ponad trzy tygodnie temu.
Statek Al Areesh przepłynął w czwartek rano przez cieśninę z aktywnym transponderem i skierował się do Zatoki Omańskiej. Jednostka wskazała Pakistan jako miejsce docelowej dostawy LNG.
Tankowiec oczekiwał w Zatoce Perskiej od początku lipca, po odebraniu ładunku w terminalu eksportowym Ras Laffan. Obecnie w rejonie katarskiego terminalu znajduje się ponad 12 jednostek LNG, co może wskazywać na przygotowania do kolejnych załadunków.
Rynek reaguje na wzrost napięć
Na sytuację na rynku gazu wpływają przede wszystkim informacje o kolejnej eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie. Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) poinformowało, że w nocy ze środy na czwartek przeprowadziło „zmasowaną falę uderzeń” na cele powiązane z irańskim Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC).
Według komunikatu amerykańskiego dowództwa operacja objęła m.in. centra dowodzenia, instalacje związane z programem rakietowym i dronowym oraz nadbrzeżne systemy rozpoznania. Waszyngton przekazał, że działania miały na celu ograniczenie zagrożeń dla amerykańskich sił w regionie, bezpieczeństwa żeglugi handlowej oraz państw Zatoki Perskiej.
Eskalacja nastąpiła po wcześniejszych atakach rakietowych na amerykańskie cele w regionie. Prezydent USA Donald Trump powiedział w środę, że Stany Zjednoczone „uderzą bardzo mocno”. W odpowiedzi Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej zapowiedział kontynuację działań odwetowych i poinformował o przeprowadzeniu własnych operacji przeciwko amerykańskim celom – podała Al-Dżazira.
AZ/ PAP
