- WIADOMOŚCI
Europa na rozdrożu. Bez odbudowy konkurencyjności grozi jej marginalizacja
Pandemia, kryzys energetyczny i globalna rywalizacja technologiczna pokazały, że Europa musi ograniczyć zależność od zewnętrznych dostawców i odbudować własną konkurencyjność. Bez tego staniemy się peryferiami świata.
Jak mówi agencji informacyjnej Newseria Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Karpaczu, bez ograniczenia zależności od zagranicznych dostawców, odbudowy własnego potencjału produkcyjnego i deregulacji Europie będzie coraz trudniej rywalizować ze Stanami Zjednoczonymi, Chinami czy Indiami. O odporności gospodarczej i przyszłości europejskiej gospodarki będą rozmawiać uczestnicy tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
„Na pewno rok 2020 nauczył nas jednego: hurraoptymistyczna globalizacja dobiega końca. Niezależnie od tego, czy rozmawiamy o łańcuchach dostaw, które dotychczas zaczynały się w Azji, a kończyły w Europie, czy zaczynały w Europie, a kończyły w Ameryce Południowej, pandemia pokazała, że interes państwa, bezpieczeństwo państwa i bezpieczeństwo takiej organizacji jak Unia Europejska zmuszają nas do przemyślenia pewnych decyzji. Nie możemy być zakładnikami całkowitej globalizacji” – ocenia Zygmunt Berdychowski.
Gospodarka musi być gotowa na różne sytuacje
Jego zdaniem zakłócenia w dostawach m.in. urządzeń medycznych oraz komponentów wykorzystywanych przez przemysł ujawniły skalę zależności od odległych dostawców. W efekcie coraz częściej zaczęto mówić o skracaniu łańcuchów dostaw i lokowaniu części produkcji bliżej odbiorców. Później doszły do tego kolejne czynniki – przede wszystkim kryzys energetyczny oraz rywalizacja o dostęp do surowców i nowoczesnych technologii.
W ocenie Zygmunta Berdychowskiego odporność gospodarcza oznacza przede wszystkim zdolność do samodzielnego działania w sytuacji kryzysowej. Nie chodzi więc tylko o zapewnienie dostępu do produktów potrzebnych w normalnych warunkach, ale o możliwość zabezpieczenia podstawowych potrzeb, gdy pojawi się poważne zagrożenie.
Gospodarka musi być przygotowana na sytuacje takie jak ta z lutego, marca i późniejszych miesięcy 2020 roku. Musimy mieć zdolności do produkowania maseczek i respiratorów, ale również wielu ważnych elementów, które składają się na bezpieczeństwo państwa
Zygmunt Berdychowski, przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Karpaczu
Jak zaznacza, bezpieczeństwo gospodarcze obejmuje także dostęp do surowców krytycznych.
„Albo będziesz w stanie przygotować konkurencyjną ofertę dla inwestorów, bo masz dostęp do krytycznych surowców, albo nie będziesz w stanie tego zrobić” – zaznacza.
Surowce krytyczne warunkiem konkurencyjności
Surowce krytyczne coraz wyraźniej stają się jednym z fundamentów gospodarczej przewagi. Są niezbędne m.in. do produkcji półprzewodników, baterii, elektroniki, technologii związanych z odnawialnymi źródłami energii czy nowoczesnego przemysłu obronnego. Europa w wielu przypadkach nie dysponuje jednak wystarczającymi zasobami i pozostaje zależna od importu.
Oznacza to konieczność poszukiwania alternatywnych źródeł dostaw, ale również rozwijania własnego zaplecza produkcyjnego i przetwórczego.
Według przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego europejska gospodarka już wcześniej przekonała się, jak kosztowne może być nadmierne uzależnienie od jednego kierunku dostaw. Przykładem pozostaje polityka energetyczna i wieloletnia zależność od rosyjskich surowców.
„Globalizacja, którą do 2020 roku realizowali nasi partnerzy, zawierała pewne niebezpieczne elementy. Nadmierne uzależnienie od dostaw niektórych surowców, na przykład energetycznych, doprowadziło do sytuacji, w której cała europejska gospodarka znalazła się w obliczu ogromnego zagrożenia, kiedy się okazało, że interes polityczny Rosji jest ważniejszy niż współpraca gospodarcza realizowana przez wiele lat”– ocenia Zygmunt Berdychowski.
Jego zdaniem płynie stąd istotny wniosek: nie można uzależniać gospodarki od jednego dostawcy, niezależnie od tego, kogo miałoby to dotyczyć.
Europa musi nadrobić dystans
Bezpieczeństwo dostaw to jednak tylko jedna strona problemu. Drugą jest zdolność europejskich firm do konkurowania z przedsiębiorstwami spoza Unii Europejskiej. Chodzi nie tylko o tradycyjne gałęzie przemysłu, ale również o sektory, które będą decydować o pozycji gospodarczej państw w kolejnych dekadach. Sztuczna inteligencja, przemysł kosmiczny, technologie obronne czy elektromobilność wymagają ogromnych nakładów i szybkiego tempa rozwoju. Tymczasem Europa coraz częściej mierzy się z konkurencją ze strony Stanów Zjednoczonych i Azji.
„Albo Unia i podmioty funkcjonujące na jej terenie będą w stanie przygotować konkurencyjną ofertę – i nie chodzi tylko o przemysł samochodowy, lecz także o sztuczną inteligencję, przemysł kosmiczny i zbrojeniowy – albo będziemy coraz bardziej peryferiami rozwijającego się świata” – wskazuje ekspert.
Jego zdaniem rynek kosmiczny dobrze pokazuje, jak szybko przewagę może zdobyć model oparty na innowacyjności i prywatnym kapitale. Wprowadzenie rakiet wielokrotnego użytku zmieniło ekonomię wynoszenia ładunków na orbitę, ograniczając koszty i zwiększając liczbę startów.
Dla Zygmunta Berdychowskiego to przykład szerszego problemu, przed którym stoi Europa: w kluczowych sektorach potrzebne są rozwiązania pozwalające działać szybciej, taniej i efektywniej.
Stąd postulat deregulacji i większego udziału sektora prywatnego w obszarach, które będą miały największe znaczenie dla przyszłego rozwoju.
„Albo deregulacja i powrót sektora prywatnego do najważniejszych obszarów, gdzie najbardziej potrzeba efektywności, albo peryferie, coraz trudniejsza sytuacja, coraz mniej miejsc pracy i coraz mniejsza konkurencyjność. Nie mam absolutnie żadnych wątpliwości, że są to fundamentalne wnioski wynikające ze zjawisk, które obserwujemy w ostatnich latach” – mówi przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego.
Sztuczna inteligencja testem dla Europy
Szczególnie wyraźnie dylemat ten widać w przypadku sztucznej inteligencji. Rozwój tej technologii wymaga dostępu do ogromnych zasobów obliczeniowych, energii, kapitału i danych. Znaczenie mają również przepisy regulujące sposób wykorzystywania danych. W europejskiej debacie pojawia się więc pytanie, czy obowiązujące regulacje nie ograniczają możliwości tworzenia technologii zdolnych do rywalizacji z rozwiązaniami rozwijanymi w USA i Chinach.
„Sztuczna inteligencja to kwestia ostatnich kilku lat. Nie ma mowy o tym, żebyśmy dalej rozwijali się w tym zakresie, jeżeli nie zmienimy części ustawodawstwa dotyczącego ochrony danych osobowych. Nie będzie po prostu odpowiednich zasobów, na których będzie można trenować modele językowe, i wtedy ten postęp będzie udziałem Amerykanów, Chińczyków, być może również Hindusów, ale nie Europejczyków. Musimy więc także w tym obszarze dokonać deregulacji” – przekonuje Zygmunt Berdychowski.
Droga energia może zahamować inwestycje
Problem konkurencyjności nie ogranicza się tylko do wyników europejskich przedsiębiorstw. Jego skutki mogą być odczuwalne w całej gospodarce i bezpośrednio przekładać się na sytuację obywateli. Jeżeli koszty energii pozostaną wysokie, a prowadzenie działalności gospodarczej będzie coraz droższe, firmy mogą ograniczać inwestycje. To z kolei oznacza mniej nowych miejsc pracy i słabsze perspektywy rozwoju.
Zygmunt Berdychowski ostrzega, że w dłuższej perspektywie problem konkurencyjności może stać się również problemem społecznym.
„Firmy nie będą inwestowały, jeżeli energia będzie tak droga” – mówi ekspert.
Zaznacza, że nie będzie także inwestycji, ani miejsc pracy, a jeśli nie będzie miejsc pracy, pojawi się migracja. To jest sytuacja, która jego zdaniem nie ma alternatywnej ścieżki. Albo przeprowadzimy konieczne zmiany i osiągniemy cele, tak jak osiągali je ci, którzy byli przed nami – Amerykanie, Chińczycy czy Hindusi – albo tego nie zrobimy i będziemy oglądać plecy peletonu, który cały czas będzie się poruszał przed nam” – podkreśla.
Bez dialogu reformy mogą się nie udać
Sama decyzja o przeprowadzeniu reform nie gwarantuje jednak ich powodzenia. Zmiany gospodarcze i społeczne mogą wywoływać opór, szczególnie jeśli dotyczą obszarów bezpośrednio wpływających na życie obywateli. Doświadczenia europejskich państw pokazują, że reformy, m.in. systemów emerytalnych, mogą prowadzić do silnych protestów. Dlatego – zdaniem przewodniczącego Rady Programowej Forum Ekonomicznego – równie ważne jak same decyzje jest zbudowanie społecznego poparcia dla zmian.
„Odporność społeczną można zwiększać tylko i wyłącznie poprzez dialog. Próba przebudowy państwa bez konsensusu i bez rozmowy z partnerami społecznymi zawsze będzie się kończyć porażką” – podkreśla Zygmunt Berdychowski.
Jego zdaniem fundamentalne reformy muszą być wprowadzone, ale bez partnerów społecznych tego nie da się zrobić. Tylko wtedy, kiedy będzie dialog i konsensus, w tej kwestii uda się przeprowadzić nawet najtrudniejsze reformy.
Debata o odporności i przyszłości gospodarki
Odporność gospodarcza, bezpieczeństwo i zdolność do konkurowania w świecie szybko zmieniających się technologii będą jednymi z tematów tegorocznego Forum Ekonomicznego w Karpaczu. W programie znalazły się też kwestie sztucznej inteligencji, nowych technologii oraz przyszłości europejskiej gospodarki. Jak zaznacza Zygmunt Berdychowski, agenda wydarzenia obejmuje kilkaset tematów dotyczących najważniejszych wyzwań stojących dziś przed państwami i społeczeństwami.
„W tegorocznej agendzie Forum Ekonomicznego w Karpaczu mamy kilkaset tematów związanych z gospodarką, jej odpornością, bezpieczeństwem, sztuczną inteligencją i nowoczesnymi technologiami. To ogrom pracy, którą wykonaliśmy przez wiele ostatnich miesięcy, i jestem przekonany, że w bardzo wielu przypadkach będą to niezwykle interesujące dyskusje. Dlatego uważam, że każdy, kto przyjmie nasze zaproszenie do Karpacza, spędzi tam trzy bardzo interesujące dni” – podsumowuje przewodniczący Rady Programowej Forum Ekonomicznego w Karpaczu.
XXXV Forum Ekonomiczne w Karpaczu odbędzie się w dniach 8–10 września 2026 roku. Tegoroczne wydarzenie będzie przebiegać pod hasłem „Architektura nowego porządku – stabilność w czasach zmian”. Organizatorzy spodziewają się ponad 6 tys. uczestników z ponad 60 krajów, reprezentujących świat polityki, biznesu, nauki, samorządu, kultury i mediów. Oficjalne rozpoczęcie Forum zaplanowano na 8 września o godz. 12.00, kiedy zaprezentowany zostanie Raport SGH i Forum Ekonomicznego. Program obejmie osiem głównych obszarów tematycznych, w tym gospodarkę, politykę międzynarodową i bezpieczeństwo, cyfryzację, ochronę zdrowia, sprawy społeczne oraz zrównoważony rozwój.
Zobacz też 





Wybrane okazje dla Ciebie