Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Prezydent zawetował nowelizację Prawa energetycznego. Rząd chciał doprecyzować przepisy

prezydent mówi do mikrofonu
Autor. Grzegorz Jakubowski/KPRP

Prezydent Karol Nawrocki zawetował w piątek nowelizację ustawy Prawo energetyczne, której celem miało być usunięcie wątpliwości interpretacyjnych, jakie powstały po przeprowadzeniu poprzedniej nowelizacji. Zdaniem prezydenta, nowe przepisy, częściowo odwracały poprzednie zmiany.

Jak poinformowała w piątek Kancelaria Prezydenta RP, Nawrocki swoją decyzję motywuje tym, że w marcu br. podpisał ustawę zmieniającą Prawo energetyczne, a po kilku miesiącach na jego biuro trafiają nowe przepisy, częściowo odwracające tamte zmiany.„Tak nie powinno się tworzyć prawa. Przedsiębiorcy, inwestorzy i obywatele muszą wiedzieć, jakie zasady obowiązują. Nie mogą żyć w przekonaniu, że przepisy uchwalone dzisiaj za kilka miesięcy zostaną ponownie zmienione” – przekonywał prezydent.

Jego zdaniem, prawo musi być jasne, a proces jego tworzenia przejrzysty. Dlatego – jak tłumaczył prezydent – nie zgadza się on na zasadę: „uchwalmy teraz, a później będziemy poprawiać”.

Reklama

Projekt doprecyzowywał przepisy

Celem projektu ustawy – jak informowali rządzący – było usunięcie problemów interpretacyjnych wynikających z przepisów nowelizacji prawa energetycznego z marca 2026 r.

Jak podano w uzasadnieniu, efektem sześciomiesięcznego vacatio legis było powstanie luki w okresie obowiązywania przepisów przejściowych w odniesieniu do inwestorów na najbardziej zaawansowanym etapie procesu przyłączenia do sieci elektroenergetycznej, do których w okresie 30 kwietnia – 15 października 2026 roku nie znajdują zastosowania przepisy ustawy zmieniającej dotyczące zaliczek, zabezpieczeń oraz terminów tzw. kamieni milowych.

By usunąć wątpliwości interpelacyjne w projekcie ustawy wskazano konkretne daty dotyczące uzyskania warunków przyłączenia oraz terminu zawarcia umowy o przyłączenie, jak również dla obliczenia terminu realizacji obowiązków w zakresie dostarczenia ostatecznych pozwoleń na budowę.

PAP/AZ

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama