- WIADOMOŚCI
UE wydała miliardy na remonty. Audyt wskazał problem
Unia Europejska przeznaczyła miliardy na renowację budynków mieszkalnych i poprawę ich efektywności energetycznej. Zakładane rezultaty nie zostały jednak osiągnięte – wynika z raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego (ETO). Problem dotyczy około 75 proc. budynków w UE, które nadal są nieefektywne energetycznie.
Pieniądze na poprawę efektywności energetycznej pochodziły z unijnego funduszu odbudowy po pandemii COVID-19. Środki te zostały zaplanowane do wydania w ramach dotacji unijnych na lata 2021–2026.
Część z nich, czyli blisko 43 mld euro przeznaczono na poprawę efektywności energetycznej w ramach Instrumentu na rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności (RRF). Mimo znaczących nakładów finansowych nie udało się jednak osiągnąć zakładanego celu, jakim miało być uzyskanie 60-procentowych oszczędności energii w zmodernizowanych budynkach.
Miliardy na renowacje, efektów brak
Jak wynika z kontroli ETO, unijne dofinansowanie często przeznaczano na pojedyncze działania, takie jak wymiana okien czy instalacja paneli fotowoltaicznych, zamiast na kompleksowe termomodernizacje budynków.
Zdaniem audytorów takie podejście ograniczyło skalę uzyskanych efektów. Niski poziom energooszczędności budynków może w przyszłości utrudnić przeprowadzenie kolejnych modernizacji oraz znacząco zwiększyć ich koszty.
ETO wskazuje, że przyszłe wydatki powinny być lepiej ukierunkowane i dokładniej monitorowane. Pozwoliłoby to ocenić, czy przeprowadzane renowacje rzeczywiście przynoszą oczekiwane korzyści i są ekonomicznie uzasadnione.
W raporcie ETO przypomina, że poprawa energooszczędności budynków jest jednym z kluczowych elementów realizacji unijnych celów klimatycznych i energetycznych.
Autorzy kontroli zwracają także uwagę na to, że obecnie nadal około dwie trzecie energii wykorzystywanej do ogrzewania i chłodzenia budynków w UE pochodzi z paliw kopalnych. W efekcie znaczna część europejskiego zasobu mieszkaniowego pozostaje nieprzystosowana do wymogów efektywności energetycznej.
KE odpowiada kontrolerom
W odpowiedzi na raport KE częściowo zgodziła się z jego wnioskami. Jednocześnie przypomniała, że realizacja funduszu odbudowy odbywała się w wyjątkowo trudnych warunkach, obejmujących odbudowę gospodarki po pandemii, wojnę Rosji z Ukrainą oraz kryzys energetyczny.
Zdaniem KE przepisy ustanawiające fundusz odbudowy nie nakładały także na państwa członkowskie obowiązku finansowania wyłącznie gruntownych renowacji. W rezultacie wiele krajów zdecydowało się na programy obejmujące większą liczbę gospodarstw domowych, aby szybciej zwiększyć skalę modernizacji. Część państw realizowała jednak również bardziej kompleksowe projekty remontowe.
Komisja odrzuciła także część zastrzeżeń ETO dotyczących sposobu pomiaru rzeczywistych oszczędności energii.
Dodatkowo zdaniem KE świadectwa charakterystyki energetycznej budynków nadal pozostają wiarygodnym narzędziem oceny efektów modernizacji. Przedstawiciele KE przyznają jednocześnie, że precyzyjne określenie faktycznych oszczędności energii jest trudne, ponieważ zależy ono m.in. od sposobu użytkowania budynku, liczby mieszkańców oraz warunków pogodowych.
Komisja Europejska zapowiedziała także, że w projekcie przyszłego budżetu UE na lata 2028–2034 znajdą się wspólne ramy monitorowania wydatków i rezultatów. Mają one uwzględniać podział na małe, średnie oraz kompleksowe renowacje budynków. KE zaznaczyła jednak, że ostateczny kształt tych rozwiązań będzie zależał od negocjacji państw członkowskich oraz Parlamentu Europejskiego dotyczących nowego budżetu Unii.
Polska ma duży problem
Tymczasem z danych Krajowej Agencji Poszanowania Energii (KAPE) wynika, że w Polsce znajduje się ponad 15,2 mln budynków, które łącznie zużywają średnio około 402 TWh energii cieplnej rocznie.
Ponadto struktura polskiego zasobu budowlanego jest zdominowana przez budynki jednorodzinne, które stanowią blisko 46 proc. wszystkich obiektów – to niemal 7 mln budynków. Z tej liczby około 4,7 mln zostało oddanych do użytkowania przed 1990 rokiem.
Starsze budynki charakteryzują się niską efektywnością energetyczną. Szczególnie dotyczy to domów jednorodzinnych, w których około 60 proc. wykorzystuje jako główne źródło ogrzewania paliwa stałe, w tym węgiel i drewno. Taki stan techniczny powoduje nadmierne zużycie energii, a jednocześnie wpływa negatywnie na jakość powietrza w Polsce, zwłaszcza w sezonie grzewczym.
Dyrektywa EPBD przyspieszy renowację
Motorem do zmiany tej sytuacji ma być zrewidowana unijna dyrektywa EPBD (Energy Performance of Buildings Directive). Zakłada ona, że do 2030 roku wszystkie nowe budynki będą musiały być zeroemisyjne, natomiast do 2050 roku wymóg ten obejmie wszystkie istniejące obiekty.
Skala związanych z tym wyzwań jest ogromna – w całej Unii Europejskiej około 85 proc. budynków powstało przed 2000 rokiem.
Dodatkowo każde państwo członkowskie musi przygotować Krajowy Plan Renowacji Budynków do końca 2026 roku. Dyrektywa wprowadzi także klasy energetyczne budynków – od G do A+ – które mają ułatwić planowanie modernizacji, kierowanie wsparcia do najbardziej energochłonnych obiektów oraz ograniczanie ubóstwa energetycznego.
