- WIADOMOŚCI
Paliwowe mocarstwo w kryzysie. Kreml zakazuje eksportu oleju napędowego
Autor. Envato / duallogic
Rosja wprowadziła zakaz eksportu oleju napędowego. Kreml zapowiedział także import paliw, ponieważ niedobory na rynku wewnętrznym coraz mocniej uderzają w regiony.
Wicepremier Rosji Aleksandr Nowak poinformował w środę 8 lipca, że rząd wprowadził zakaz eksportu oleju napędowego i zacznie kupować produkty naftowe na rynkach zagranicznych, aby zwiększyć podaż paliw w kraju i ograniczyć presję cenową, która w ostatnich tygodniach doprowadziła do kolejek na stacjach benzynowych, limitów tankowania oraz rosnącego niezadowolenia mieszkańców części regionów. Decyzja rosyjskich władz rozszerza wcześniejsze ograniczenia eksportowe, ponieważ zakaz ma objąć także producentów paliw i obowiązywać do końca lipca. Rosyjski rząd przewidział wyjątki dla dostaw realizowanych na podstawie umów międzyrządowych, które nie zostały objęte nowymi restrykcjami.
Nowak mówił podczas posiedzenia z udziałem Władimira Putina, że sytuacja na rynku paliw wymaga działań nadzwyczajnych, ponieważ rosyjskie stacje mierzą się z wyraźnym wzrostem popytu, problemami logistycznymi i niedoborami wybranych produktów. Według zagranicznych mediów rosyjski rząd chce jednocześnie zwiększać produkcję wewnętrzną, opóźniać część remontów rafinerii, wykorzystywać rezerwy oraz czasowo dopuścić do obrotu paliwa niższej klasy ekologicznej, aby podnieść dostępność benzyny i oleju napędowego.
Kreml szuka paliwa za granicą
Najpoważniejszym politycznie elementem tej decyzji jest jednak zapowiedź importu produktów naftowych, ponieważ Rosja, która przez lata budowała pozycję jednego z głównych eksporterów ropy i paliw gotowych, została zmuszona do kupowania paliwa za granicą. Według doniesień zagranicznych agencji i rosyjskich mediów gospodarczych Moskwa zwiększyła już import benzyny z Białorusi, a także rozpoczęła rozmowy lub działania dotyczące dostaw z innych kierunków, w tym z Indii i Kazachstanu.
Kryzys paliwowy nie jest równomierny w całej Rosji, lecz najmocniej uderza w regiony położone daleko od dużych rafinerii, obszary turystyczne oraz terytoria, których zaopatrzenie zależy od długich tras logistycznych. Problemy mają dotyczyć między innymi Krymu, Sewastopola, części południowej Rosji, Syberii, Zabajkala oraz obwodu królewieckiego, który nie ma własnej rafinerii i w dużym stopniu zależy od dostaw drogą morską z kontynentalnej części kraju.
Na stacjach paliw pojawiają się wielogodzinne kolejki, puste dystrybutory, limity sprzedaży oraz zakazy tankowania do kanistrów, a w mediach społecznościowych krążą nagrania kłótni i bójek między kierowcami. Części takich materiałów nie da się niezależnie zweryfikować, jednak ich liczba i powtarzalność pokazują, że paliwo w niektórych regionach przestało być zwykłym towarem kupowanym przy okazji, a zaczęło być dobrem, którego dostępność wymaga czasu, cierpliwości i pieniędzy.
Według Mariusza Marszałkowskiego, zastępcy redaktora naczelnego Defence24.pl, szczególnie trudna sytuacja dotyczy mieszkańców obwodu królewieckiego, ponieważ w eksklawie nie działa żadna rafineria, a zaopatrzenie zależy właściwie w całości od dostaw z kontynentalnej części Rosji. Jak ocenił, braki paliwa oraz panika zakupowa dodatkowo pogorszyły sytuację w regionie.
Uderzenia w rafinerie odbijają się na stacjach
Zagraniczne media wiążą narastające problemy paliwowe przede wszystkim z ukraińskimi atakami na rosyjskie rafinerie, składy paliw i infrastrukturę logistyczną. Reuters podał, że systematyczne uderzenia dronów ograniczyły zdolności przerobowe rosyjskich zakładów, a Financial Times określił obecny kryzys jako jeden z najpoważniejszych problemów paliwowych Rosji od rozpadu Związku Sowieckiego.
Presję zwiększa także sezon wakacyjny, ponieważ latem rośnie ruch samochodowy, zapotrzebowanie na benzynę w regionach turystycznych oraz zużycie paliw w transporcie i rolnictwie. W takich warunkach nawet krótkotrwałe przerwy w dostawach powodują efekt domina, ponieważ kierowcy zaczynają tankować na zapas, stacje szybciej opróżniają zbiorniki, a lokalne władze wprowadzają ograniczenia sprzedaży, aby zapobiec panice. Zakaz eksportu diesla może mieć również konsekwencje międzynarodowe, ponieważ Rosja pozostaje jednym z ważnych dostawców tego paliwa na rynek globalny. Ograniczenie sprzedaży może uderzyć w odbiorców z Turcji, Brazylii, Afryki Północnej i innych regionów, które po 2022 r. zwiększyły zakupy rosyjskich produktów naftowych, a jednocześnie może podbić ceny diesla na rynkach światowych.
KB / PAP
