Reklama
  • WIADOMOŚCI

Burze w Europie i Amerykach. Są ofiary śmiertelne

Burzowe chmury nad letnim polem.
Autor. @hiv360/Envato

Po upałach w wielu państwach przyszły burze. Dotyczy to zarówno Europy, jak i USA. We Francji i Niemczech burzom towarzyszyły opady gradu. Wszędzie burze spowodowały istotne szkody i zakłócenia.

Gwałtowne burze przechodzą przez Europę. W nocy z czwartku na piątek, po 12 dniach ekstremalnych upałów, silne burze we Francji przyczyniły się do śmierci dwóch osób. W Niemczech orkanowa burza spowodowałą śmiertelny wypadek rowerzysty. Ulewne deszcze nawiedzają też Ameryki. W Chile burze przyczyniły się do śmierci trzech osób. W Teksasie w USA w wyniku powodzi błyskawicznych spowodowanych gwałtownymi opadami deszczu, podobnych do tych ubiegłorocznych, zginęły co najmniej dwie osoby.

Burze we Francji

Francuski urząd meteorologiczny Meteo France ocenił nocny epizod burzowy jako „ostry”. Między czwartkiem po południu a piątkiem rano w kraju odnotowano prawie 50 tys. błyskawic, porywy wiatru o prędkości sięgającej 120 km/h i grad o wielkości do 5 cm. Na północ od miasta Saint-Etienne w pobliżu Lyonu zaobserwowano niewielkie tornado. W piątek rano ponad 50 tys. gospodarstw domowych nie miało prądu. W regionie Owernia-Rodan-Alpy, na południowym wschodzie Francji, nadal utrzymują się zakłócenia w ruchu samochodowym i kolejowym, ponieważ upadające słupy i drzewa zablokowały trasy.

Podczas burz zginęły dwie osoby: kobieta w departamencie Haute-Vienne na zachodzie kraju oraz mężczyzna Isere na wschodzie w pożarze po uderzeniu pioruna w warsztat zajmujący się obróbką metali.

Gwałtowne burze zakończyły trwającą 12 dni kolejną już falę upałów we Francji. W piątek już tylko siedem departamentów Francji jest objętych pomarańczowym alertem z powodu upałów.   Pierwsza fala miała miejsce w maju, druga w czerwcu. Podczas czerwcowej w kraju zginęło ponad 2 tys. osób. W Eruopie – łącznie około 10 tys. osób.

Reklama

Orkan w Niemczech

Silne burze wystąpiły także w Niemczech. Za zniszczenia w kraju odpowiada tzw. superkomórka burzowa z wirującym prądem powietrza, która przyniosła orkanowe porywy wiatru i ulewny deszcz w Badenii-Wirtembergii – wyjaśniła Polska Agencja Prasowa. Jak podał niemiecki portal tagesschau, w rejonie Stuttgartu zaobserwowano grad o średnicy nawet 5 cm. Według portalu uszkodzony przez grad samolot musiał lądować awaryjnie na lotnisku w mieście.

W gminie Neckartailfingen zawaliła się wiata garażowa i uszkodziła pojazdy, z kolei w mieście Ulm drzewo spadło na jadący samochód. W miejscowości Kressbronn nad Jeziorem Bodeńskim złamane przez wiatr drzewo o wysokości 30 m runęło na pojazdy kempingowe. Powalone drzewo spadło też na rowerzystę w Karlsruhe w Badenii-Wirtembergii na południowym zachodzie Niemiec, który zginął w wyniku wypadku.

Niemiecka służba meteorologiczna Deutscher Wetterdienst przekazała, że w piątek po południu w Badenii-Wirtembergii mogą ponownie wystąpić silne burze, grad i silny wiatr.

Reklama

Ulewy w Chile

Ulewne deszcze i silny wiatr nawiedziły też 10 z 16 regionów Chile w czwartek. W efekcie zginęły trzy osoby – w wyniku przewrócenia się drzewa, porażenia prądem i upadku z dachu podczas czyszczenia rynien. Około 500 tys. gospodarstw domowych w regionach Biobio i La Araucania jest pozbawione prądu. Około 20 domów zostało uszkodzonych i ewakuowano 200 osób. W piątek zamknięto szkoły w większości regionów dotkniętych burzami.

Jak przekazała hiszpańskojęzyczna agencja prasowa EFE, powołując się na Chilijską Dyrekcję Meteorologiczną, w ciągu najbliższych 48 godzin w niektórych miejscowościach spodziewane są opady deszczu na poziome 250 mm. W niektórych częściach kraju porywy wiatru osiągały prędkość do 100 km/h. Jak podkreślono, burze mają związek ze zjawiskiem El Niño.

Reklama

Powodzie w Teksasie

Ulewne deszcze wystąpiły takżew Teksasie, wywołując powodzie błyskawiczne w nocy. Gubernator stanu, Greg Abbott, podkreślił w czwartek, że w regionach najbardziej dotkniętych żywiołem spodziewane są kolejne opady deszczu i zagrożenie jeszcze nie minęło. W niektórych miejscach poziom rzeki Guadalupe podniósł się o około 9 m.

Klęska dotknęła obszarów, które wciąż odczuwają skutki zeszłorocznych katastrofalnych powodzi błyskawicznych. W wyniku nagłego podniesienia poziomu rzek nocą w Teksasie zginęło kilkudziesięcioro dzieci i wychowawców z letniego obozu Camp Mystic.

Tym razem mieszkańcy przekazują, że otrzymali więcej ostrzeżeń. Gubernator stanu poinformował, że do akcji skierowano 2 tys. ratowników, a w niektórych miejscach ewakuację rozpoczęto jeszcze przed nadejściem najgwałtowniejszej fali powodziowej. „To, co wydarzyło się w ubiegłym roku, było ostrzeżeniem dla wszystkich mieszkających nad rzekami lub w ich pobliżu. Nikt nie może sobie pozwolić na lekceważenie zagrożenia” – podkreślił Abbot, cytowany przez agencję AP. Na ten moment w wyniku powodzi zginęły dwie osoby. 200 osób udało się uratować, m.in. uwięzionych w zalanych domach i samochodach.

AJ/PAP

Reklama
Reklama