Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Polska sprzedała uprawnienia do emisji CO₂. Budżet zyska ponad 112 mln euro

thermal-power-station-and-smoke-at-sunset-2026-03-24-13-00-28-utc
Emisje przemysłowe
Autor. Envato

Podczas kolejnej tegorocznej aukcji Polska sprzedała unijne uprawnienia do emisji CO₂ (EUA) po 81,46 euro za tonę. Z aukcji przeprowadzonej 19 sierpnia do polskiego budżetu wpłynie 112 496 260 euro.

Polska zarobi ponad 112,4 mln euro na sprzedaży unijnych uprawnień do emisji CO₂. Podczas aukcji przeprowadzonej 19 sierpnia EUA znalazły nabywców po cenie 81,46 euro za tonę. Środki z transakcji zasilą polski budżet. Dla porównania, podczas poprzedniej aukcji, 5 sierpnia, Polska sprzedawała uprawnienia po 80,57 euro za tonę uzyskując przychód w wysokości ok. 111,2 mln euro.

Notowania unijnych uprawnień do emisji CO₂ utrzymują się obecnie w przedziale około 81,80–82,70 euro za tonę. W perspektywie ostatnich 12 miesięcy utrzymywały się w przedziale – od około 62 euro do niemal 92 euro za tonę.

Miliardy z ETS i pytanie o ich wykorzystanie

Polska po raz kolejny otrzyma znaczący zastrzyk środków ze sprzedaży uprawnień do emisji CO₂. Pozostaje jednocześnie pytanie, w jakim stopniu te pieniądze zostaną przeznaczone na inwestycje, które pozwolą przyspieszyć transformację energetyczną i ograniczyć emisje.

Przypomnijmy, zgodnie z unijną dyrektywą EU ETS co najmniej połowa, a docelowo całość, dochodów ze sprzedaży uprawnień do emisji CO₂ powinna być przeznaczana na cele klimatyczne, środowiskowe i transformację energetyczną.

W praktyce środki ze sprzedaży uprawnień zasilają jednak głównie budżet państwa.

Wpływy z ETS bez realnej kontroli

Skala i sposób wykorzystania tych pieniędzy były przedmiotem krytyki Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w 2024 roku. W opublikowanym wówczas raporcie NIK wykazano, że w latach 2013–2023 Polska uzyskała blisko 94 mld zł ze sprzedaży uprawnień w ramach ETS. Według Izby aż 98,7 proc. tych środków trafiło do ogólnego budżetu państwa, podczas gdy na realną transformację energetyczną i cele klimatyczne przeznaczono zaledwie 1,3 proc.

Pieniądze ze sprzedaży uprawnień emisyjnych zasilały przede wszystkim bieżące wydatki państwa, zamiast być kierowane w sposób celowy na inwestycje w czystą energię i transformację energetyczną.

Ministerstwo właściwe do spraw klimatu i środowiska nie dysponowało – w ocenie NIK – rzetelnymi danymi pozwalającymi ustalić, w jaki sposób poszczególne instytucje faktycznie rozdysponowały środki pochodzące z systemu EU ETS.

Izba oceniła, że brak odpowiednio ukierunkowanego finansowania transformacji energetycznej osłabiał konkurencyjność polskiej gospodarki i nie przekładał się na redukcję emisji w skali odpowiadającej potrzebom transformacji.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama