Reklama
Reklama
Reklama
  • WYWIADY
  • W CENTRUM UWAGI

Nie ścigajmy się z Pekinem. Jak UE może wygrać w starciu z chińskimi magazynami energii

widok z góry na przemysłowe bateryjne magazyny energii
Bateryjne magazyny energii w skali przemysłowej
Autor. Envato / @biletskiy

Magazyny energii stanowią niezbędny element zielonej transformacji, stabilizujący systemy oparte na OZE. Jednak i w tym aspekcie największym motorem wzrostu są Chiny. Czy Europa ponownie straci na konkurencyjności? Zdaniem Rafała Kozieła, eksperta SMA Solar Technology, powinniśmy zmienić nasz sposób myślenia i położyć nacisk na jakość integracji oraz wysokie standardy techniczne – a nie jedynie na produkcję magazynów.

Budując kompetencje i przewagę w obszarze przetwarzania energii oraz jej integracji z siecią, wzmacniamy odporność systemu energetycznego i naszą niezależność. To właśnie kwestie bezpieczeństwa powinny wyznaczać kierunek rozwoju – tak, aby kontrola nad kluczowymi elementami systemu nie trafiała w ręce państw, od których moglibyśmy się uzależnić” – mówi Kozieł w rozmowie z E24.

Przyszłość transformacji energetycznej

Magazyny energii są niezbędnym elementem stabilizującym sieć elektroenergetyczną opartą na odnawialnych źródłach energii. Bilansują pogodozależne OZE oraz redukują wąskie gardła i przeciążenia sieci. Jak wskazuje Międzynarodowa Agencja Energetyczna (MAE), w 2025 r. na całym świecie zainstalowano 108 GW nowej pojemności magazynów energii, o 40 proc. więcej niż w 2024 r. Magazyny traktowane są jako ważny element bezpieczeństwa energetycznego i integracji OZE – nie tylko w UE czy USA, lecz również w Australii, Afryce i na Bliskim Wschodzie.

"Akumulatory mają kluczowe znaczenie dla odejścia od paliw kopalnych oraz przyspieszenia tempa poprawy efektywności energetycznej poprzez elektryfikację i szersze wykorzystanie OZE w sektorze energetycznym"
wskazują eksperci MAE

Zdaniem analityków think-tanku Ember Energy, aby sprostać celom wyznaczonym przez zieloną transformację i uniknąć problemów wynikających z nadpodaży energii z OZE i bilansowania systemu energetycznego, moc magazynów bateryjnych UE musi wzrosnąć czterokrotnie – z 43 GW na koniec 2025 r. do 178 GW w 2030 r.

Z kolei jak wskazuje portal EcoEkonomia, Polska znajduje się w fazie intensywnego rozwoju sektora magazynów. Uwzględniając istniejące 35 GW mocy w niestabilnych OZE oraz dodatkowe 5,9 GW z morskiej energetyki wiatrowej, nasz kraj powinien do 2030 r. osiągnąć 6 GW mocy magazynowych. Obecnie moc magazynów energii w Polsce wynosi ok. 32 MW.

Reklama

Przodownik magazynów energii

Podobnie jak w wielu innych sektorach zielonej transformacji, także i w przypadku magazynów energii prym wiodą Chiny. W ubiegłym roku Państwo Środka odpowiadało za ok. 60 proc. światowych przyrostów mocy bateryjnych, a chińscy producenci (CATL, BYD, EVE Energy) opanowali 80 proc. globalnego rynku dostaw.

Jak podaje Agencja Reutera, 42 proc. całkowitego chińskiego eksportu magazynów energii trafiło do Europy. W 2024 r. Europa importowała z Chin 87 proc. swoich zakupów akumulatorów o łącznej wartości 27 mld euro.
ess.aema.fi
ess.aema.fi
Autor. ess.aema.fi

Pokazuje to jasno potencjalny problem, z jakim będzie musiała mierzyć się UE: choć rozwój OZE i elektryfikacja zmniejszą uzależnienie od ropy oraz gazu, to jednocześnie zwiększą zależność od magazynów energii – a te obecnie nie są produkowane w Europie w stopniu pozwalającym pokryć rosnące zapotrzebowanie. Paradoksalnie, jako kontynent możemy wpaść z jednego uzależnienia w drugie – jedynie tym razem kierunkiem będą Chiny.

Zdaniem Rafała Kozieła, UE nie ma co aspirować do nadrobienia zaległości w sektorze produkcji ogniw. Według eksperta wynika to z obecnej przewagi magazynów i baterii litowo-jonowych (LFP), których budowa opiera się na pozyskiwaniu przetworzonych metali ziem rzadkich – gdzie prym także wiedzie Państwo Środka.

Jakość, nie ilość

Jak zaznacza Kozieł, UE ma zdecydowanie więcej do powiedzenia w zakresie technologii przetwarzania energii i jej integracji z siecią – i to właśnie na tym elemencie powinniśmy skupić europejskie wysiłki biznesowe.

Nie powinniśmy oddawać kontroli nad naszym systemem energetycznym poza granice UE. Tak jak wcześniej Europa uzależniła się od rosyjskiego gazu i ropy, tak dziś ryzykujemy uzależnienie od chińskich technologii odpowiadających za stabilność europejskiego systemu elektroenergetycznego” – podkreśla ekspert SMA Solar Technology.

Kozieł nie łudzi się, że Chińczycy z pewnością posiadają własne systemy zarządzania energią gromadzoną w magazynach, jednak jego zdaniem europejskie technologie nadal mogą konkurować z rozwiązaniami z Pekinu. „Europejska technologia ma swoje przewagi” – podkreśla ekspert i zwraca uwagę na kwestie niezależności oraz bezpieczeństwa.

Przede wszystkim technologia pozostaje „u nas”, a zarządzanie systemem pozostaje w rękach europejskich. Ograniczamy w ten sposób ryzyko, że dane trafią poza naszą kontrolę. Trzeba pamiętać, że przekazanie państwom trzecim możliwości sterowania elementami integrującymi system energetyczny, przy innych realiach prawnych i regulacyjnych, wiąże się z realnym ryzykiem – choćby zdalnej ingerencji w element infrastruktury krytycznej” – mówi Kozieł.

„Rola magazynów energii w europejskim systemie wykracza daleko poza kwestie oszczędności. To wręcz kwestia »być albo nie być« systemu elektroenergetycznego i utrzymania jego stabilności. Musimy więc mieć pewność, że urządzenia, którym powierzamy tę funkcję, są niezawodne i przede wszystkim niezależne od decyzji politycznych”
podkreśla ekspert SMA Solar Technology

Kozieł przyznaje, że w ciągu ostatnich lat Europa zaniedbała kwestie produkcji magazynów energii, zwracając uwagę przede wszystkim na aspekt cenowy (są tańsze nawet o 35-60 proc. niż u producentów z UE, a nie na kwestie cyberbezpieczeństwa czy niezależności technologicznej.

Powoli następuje otrzeźwienie – w proponowanych planach, takich jak Net-Zero Industry Act czy Industrial Accelerator Act, pojawiają się zapytania i zapisy o konieczności premiowania europejskich dostawców tam, gdzie to możliwe. Jednak zdaniem Kozieła Europa wcale nie musi starać się zawrócić biegu historii.

Reklama

Magazyny z Chin są OK?

Ekspert SMA Solar Technology przyznaje, że baterie (przynajmniej te tworzone w obecnej technologii) w większości nadal będą powstawać w Chinach, jednak niekoniecznie widzi to jako problem.

„Z punktu widzenia bezpieczeństwa nie jest najważniejsze, by same baterie i magazyny energii były produkowane w Europie” – mówi Kozieł. „Kluczowe jest, aby warstwa sterowania i przetwarzania energii – czyli ta, która w praktyce decyduje o funkcjonalności całego rozwiązania – powstawała na naszym kontynencie”.

Magazyn energii bez integracji z siecią nie jest pełnoprawnym elementem systemu energetycznego. Wartość nie powstaje w samym magazynowaniu energii, lecz w tym, jak tą energią zarządzamy, jak nią kierujemy, jak ją kontrolujemy i w jakim momencie z niej korzystamy” – dodaje ekspert.

Zdaniem Kozieła to właśnie ten element magazynowania energii powinien pozostać „europejski”, również w celu zapewnienia bezpieczeństwa energetycznego – nawet jeśli rozwiązania konkurencyjne przewyższą europejską myśl technologiczną lub okażą się tańsze.

Reklama

Ewentualną szansą na nadrobienie europejskich zaległości mogą okazać się inwestycje w magazyny energii oparte na innych technologiach – np. baterie sodowo-jonowe, wykorzystujące tańsze materiały, dostępne także w Europie. Nadal jednak nie ma co liczyć na to, aby UE stała się liderem w produkcji magazynów energii.

Nie powinniśmy konkurować wyłącznie skalą, bo w tym obszarze nasze możliwości są ograniczone. Dyskusja nie powinna sprowadzać się do tego, ile baterii jesteśmy w stanie wyprodukować” – mówi Rafał Kozieł.

"Naszą przewagę powinniśmy budować na jakości integracji z siecią, wysokich europejskich standardach technicznych oraz niezawodności systemów przetwarzania energii"
podkreśla ekspert SMA Solar Technology

Jak dodaje, magazyn jest jedynie „buforem energetycznym”: „O skuteczności całej instalacji w dużej mierze decyduje inwerter – to, jak szybko przetwarza energię, wykrywa zaburzenia w systemie i potrafi na nie reagować”.

Wraz z rozwojem OZE i elektryfikacją gospodarki, magazyny energii będą zyskiwać na znaczeniu. Bez ich udziału nie będzie możliwe poprawne działanie systemu elektroenergetycznego w UE. Nie możemy jednak zapominać o tym, że magazyny energii oraz systemy umożliwiające ich integrację z siecią to element infrastruktury krytycznej, która powinna pozostać w rękach europejskich podmiotów – lub ich sojuszników.

Reklama

Wybrane okazje dla Ciebie

Reklama
Reklama