- WIADOMOŚCI
Szantaż gazowy i nuklearne dylematy. Jak Rosja walczy o strefę wpływów w Armenii
Autor. https://www.primeminister.am/en/press-release/item/2026/09/29/Nikol-Pashinyan-meeting/#photos[pp_gal_1]/3/
Rosja proponuje Armenii budowę nowego bloku jądrowego opartego o technologię WWER-1000. Relacje rosyjsko-armeńskie pozostają niejedoznaczne. Erywań dąży do zacieśnienia współpracy z UE, jednak dla Moskwy oznacza to nadszarpnięcie wzajemnych relacji. Zaledwie pod koniec września Rosja zagroziła wstrzymaniem dostaw gazu do Armenii, jeśli Erywań nie spełni rosyjskich żądań.
Premier Armenii Nikol Paszynian spotkał się z dyrektorem generalnym rosyjskiego koncernu jądrowego Rosatom Aleksiejem Lichaczowem, aby omówić możliwości dalszego wydłużenia okresu eksploatacji Armeńskiej Elektrowni Jądrowej oraz kwestie związane z budową nowych mocy jądrowych – przekazał portal World Nuclear News.
Rosatom proponuje dalsze wydłużenie pracy Mecamoru
Zgodnie z oficjalnym komunikatem premiera, strony „omówiły zagadnienia związane z pracami nad wydłużeniem czasu eksploatacji drugiego bloku energetycznego Armeńskiej Elektrowni Jądrowej oraz propozycje strony rosyjskiej dotyczące budowy nowego bloku jądrowego w naszym kraju”. Według Lichaczowa większość prac zaplanowanych na okres do 2031 roku, a mających na celu wydłużenie eksploatacji do 2036 roku, została już zrealizowana. Dodano również, że „strona armeńska analizuje także możliwość dalszego wydłużenia okresu eksploatacji bloku – z roku 2036 do 2046”.
Szef Rosatomu stwierdził, że „jest to technicznie wykonalne”, ale „koszt inwestycji może sięgnąć setek milionów dolarów”. W najbliższej przyszłości, jak poinformował Paszynian, ma zapaść decyzja w sprawie budowy nowego bloku jądrowego w Armenii. Podkreślił przy tym, że „ostateczna decyzja będzie miała charakter wyłącznie ekonomiczny i uwzględni takie czynniki, jak cena, jakość, bezpieczeństwo, terminy realizacji oraz gwarancje”.
W oficjalnej relacji ze spotkania dodano, że Lichaczow „przedstawił szczegóły dotyczące propozycji i możliwych mechanizmów budowy nowej elektrowni jądrowej, a także bloków energetycznych małej i średniej mocy”. Miała to być propozycja budowy bloku o mocy 1000 MW „opartego na flagowym projekcie WWER-1000”.
Amerykańska alternatywa SMR i umowa z USA w tle
Armenia eksploatuje obecnie jeden reaktor jądrowy – jednostkę typu WWER o mocy 376 MWe w Armeńskiej Elektrowni Jądrowej w pobliżu miasta Mecamor (ok. 30 km na zachód od Erywania), uruchomionej w 1980 roku – wyjaśnia World Nuclear News. W elektrowni funkcjonowały pierwotnie dwa bloki, które wyłączono z eksploatacji w 1988 roku z powodu obaw o bezpieczeństwo w kontekście zagrożenia sejsmicznego. Blok nr 2 ponownie uruchomiono w 1995 roku. Obecnie Rosatom współpracuje przy projekcie przedłużenia czasu jego eksploatacji do 2036 roku. Blok nr 1 jest wycofywany z eksploatacji.
W tym roku minister administracji terytorialnej i infrastruktury Armenii Dawit Chudatjan poinformował na konferencji prasowej, że jego kraj analizuje propozycje dotyczące modeli modułowych reaktorów jądrowych pochodzące z Rosji, USA, Francji, Chin i Korei Południowej.
W lutym, podczas wizyty w Armenii, premier Paszynian i wiceprezydent USA JD Vance podpisali wspólne oświadczenie o zakończeniu negocjacji w sprawie umowy o współpracy między rządem Republiki Armenii a rządem Stanów Zjednoczonych Ameryki w dziedzinie pokojowego wykorzystania energii jądrowej. Zdaniem Vance’a porozumienie to umożliwiłoby amerykańskim i armeńskim firmom zawieranie umów dotyczących cywilnych projektów jądrowych.
Gazowy szantaż Moskwy
We wrześniu rosyjskie władze groziły Erywaniowi wstrzymaniem dostaw gazu do kraju: „poważna awaria lub zdarzenie o charakterze siły wyższej mogłyby doprowadzić do trwałego wyłączenia gazociągu 1 listopada, uniemożliwiając wznowienie dostaw”. Dostawy gazu zostały wstrzymane 15 września z powodu planowej konserwacji gazociągu Północny Kaukaz-Zakaukazie w Rosji. 25 września Gazprom wznowił dostawy.
Premier Paszynian miał zostać poinformowany przez moskiewskie władze, że może zapobiec trwałemy wyłączeniu gazociągu, jeśli zgodzi się na szereg ustępstw. Rosja domagała się, aby Erywań powstrzymał się od dyskusji dotyczącej przyszłości rosyjskiej bazy wojskowej na terenie kraju w miejscowości Giumri i zrezygnował z restrykcji wobec firm należących do rosyjskiego kapitału, w tym Gazprom Armenia i Kolei Południowokaukaskich.
Rosyjski gaz dostarczany jest do Armenii głównie poprzez tranzyt przez terytorium Gruzji magistralą Mozdok–Tbilisi–Erywań. Zdecydowana większość sieci przesyłowej i dystrybucyjnej w Armenii należy do spółki Gazprom Armenia (spółka zależna rosyjskiego koncernu Gazprom). Armenia posiada również połączenie gazowe z Iranem (gazociąg Iran–Armenia), jednak ma on ograniczoną przepustowość i służy głównie do wymiany barterowej (gaz za energię elektryczną).
Gaz ziemny odpowiada za większość produkcji energii elektrycznej w Armenii (42%), następna jest energia jądrowa (30%), wodna (18%) i słoneczna (8%).

