Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

UE sprzeciwia się ograniczeniom eksportu diesla z USA. KE ostrzega przed skutkami

car-diesel-cap-closeup-on-a-silver-car-2026-09-23-23-09-46-utc
Diesel/tankowanie
Autor. Envato

Komisja Europejska odrzuca możliwość wprowadzenia przez USA zakazu eksportu oleju napędowego i ostrzega, że takie działanie nie przyniosłoby korzyści żadnej ze stron. Zdaniem Brukseli zakaz podważyłby zaufanie UE do USA jako wiarygodnego partnera. 

Reklama

Całkowicie odrzucamy jakikolwiek zakaz dotyczący oleju napędowego” – powiedziała w piątek rzeczniczka Komisji Europejskiej Anna-Kaisa Itkonen, odnosząc się do rozważanych przez USA ograniczeń eksportu diesla.

Jej zdaniem takie rozwiązanie nie przyniosłoby nikomu korzyści”, a jednocześnie podważyłoby zaufanie UE do Stanów Zjednoczonych jako wiarygodnego partnera.

Komisja Europejska od dłuższego czasu krytycznie odnosi się do amerykańskich planów dotyczących eksportu diesla. Pod koniec września rzecznik KE Olof Gill mówił, że Bruksela patrzy na te propozycje „z niepokojem”.

Uważamy, że to zły pomysł” – mówił Gill. Jak podkreślał, ograniczenia mogą mieć negatywny wpływ po obu stronach Atlantyku. Dodał, że KE przekazała ten pogląd amerykańskim partnerom na najwyższym szczeblu.

Reklama

Ograniczenia to jeszcze nie zakaz

Administracja USA podkreślała, że analizowane rozwiązania nie muszą oznaczać całkowitego zakazu eksportu diesla. Sekretarz energii Chris Wright mówił we wrześniu, że chodzi raczej o ograniczenia, które pozwoliłyby zwiększyć dostępność paliwa na rynku krajowym i wpłynąć na ceny.

Wright zaznaczał jednocześnie, że USA muszą utrzymać dostawy na rynki zagraniczne. Zapowiadał, że ewentualne działania mogłyby mieć charakter dobrowolny, tak aby uniknąć – jak określił – „topornego narzędzia polityki rządu”.

Szczegóły proponowanych rozwiązań nie zostały jednak wówczas przedstawione. Przedstawiciele amerykańskiego sektora naftowo-gazowego ostrzegali, że ograniczenie eksportu może przynieść niezamierzone skutki i zwiększyć krajowe ceny diesla oraz benzyny.

Reklama

Europa zależna od amerykańskiego importu

Ta kwestia ma szczególne znaczenie dla Unii Europejskiej, która jest bardziej uzależniona od importu paliw niż Stany Zjednoczone. Według danych przywoływanych przez AFP w sierpniu USA odpowiadały za około połowę diesla importowanego przez UE.

„Oczekujemy, że bliscy partnerzy będą się konsultować, zanim podejmą działania wpływające na wspólne rynki” – mówił wcześniej Olof Gill.

Wysokie ceny paliw są już obciążeniem dla europejskich odbiorców. Według analizy AFP, opartej na danych Komisji Europejskiej, średnia cena diesla w 27 państwach UE sięgnęła 2,23 euro za litr.

UE i G7 rozmawiają o uwolnieniu zapasów

Komisja Europejska deklaruje gotowość do współpracy ze Stanami Zjednoczonymi na forum Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), zrzeszającej 32 państwa, w tym kraje UE i USA.

Według KE Francja, która obecnie sprawuje prezydencję w grupie G7 i współpracuje z MAE, zabiega o zwołanie w piątek spotkania online przywódców państw G7. Celem rozmów ma być koordynacja działań służących ograniczeniu presji na ceny oraz zapewnieniu dostaw ropy i produktów naftowych.

Reklama

Jak informuje z kolei Politico, podczas nadzwyczajnego spotkania w czwartek Francja, Niemcy, Wielka Brytania, Włochy, Irlandia i Komisja Europejska uzgodniły, że będą dążyć do wspólnej odpowiedzi na naciski Waszyngtonu dotyczące uwolnienia europejskich rezerw oleju napędowego. Według trzech europejskich urzędników cytowanych przez serwis, państwa były gotowe rozważyć zmniejszenie zapasów pod warunkiem, że USA nie wprowadzą zakazu eksportu diesla.

Francja proponuje uwolnienie zapasów diesla

Wcześniej Reuters informował, że Francja proponuje uwolnienie przez państwa europejskie 50 mln baryłek oleju napędowego. Państwa UE miały również rozmawiać o uzależnieniu ewentualnego uwolnienia kolejnych zapasów od zobowiązania USA, że nie wprowadzą jednostronnego zakazu eksportu diesla.

Według Reutersa Stany Zjednoczone miały oczekiwać od UE uwolnienia 120 mln baryłek w ciągu sześciu miesięcy.

Państwa UE utrzymują obowiązkowe zapasy ropy odpowiadające co najmniej 90 dniom średniego dziennego importu netto lub 61 dniom krajowego zużycia – w zależności od tego, która wartość jest wyższa. Wiosną państwa należące do MAE uzgodniły skierowanie na rynek 400 mln baryłek ropy.

Reklama