- WIADOMOŚCI
Niemcy: benzyna najdroższa w historii, diesel blisko rekordu
Autor. Envato
Średnia cena litra benzyny E10 w Niemczech wzrosła we wtorek do rekordowych 2,30 euro. Olej napędowy kosztował średnio 2,42 euro za litr, niespełna 3 eurocenty mniej niż podczas kwietniowego szczytu – poinformował w środę automobilklub ADAC. W związku z rosnącymi cenami paliw niemiecki rząd rozważa wprowadzenie od 1 października ulg dla kierowców.
Cena litra benzyny E10 wzrosła we wtorek o 1,4 eurocenta w porównaniu z poniedziałkiem. Był to czwarty z rzędu dzienny rekord. Od ostatniego dnia przed wybuchem wojny między USA i Izraelem a Iranem benzyna podrożała o ponad 52 eurocenty na litrze.
Olej napędowy zdrożał w ciągu doby o około 1 eurocenta. Do dotychczasowego rekordu z kwietnia, gdy litr diesla kosztował 2,447 euro, brakuje niespełna 3 eurocentów. W porównaniu z ostatnim dniem przed wybuchem wojny cena oleju napędowego wzrosła o prawie 68 eurocentów za litr.
Kolejny rekord może paść już w środę. Porównywarka cen paliw Tankerkoenig odnotowała przed południem nieco wyższe ceny niż o podobnej porze we wtorek.
Rząd rozważa ulgi dla kierowców
Za natychmiastowym uruchomieniem działań osłonowych od 1 października opowiedział się w środę szef parlamentarnej frakcji CDU/CSU Thorsten Frei. – Ludzie nie potrzebują teraz perspektywy ulgi, tylko samej ulgi – powiedział stacjom RTL i ntv.
Wśród możliwych rozwiązań Frei wymienił ponowne obniżenie podatku energetycznego, na wzór tzw. rabatu paliwowego obowiązującego w maju i czerwcu, a także obniżenie stawki VAT na paliwa z 19 do 7 proc.
Koalicyjne CDU i SPD różnią się jednak w kwestii sposobu udzielenia wsparcia kierowcom. Socjaldemokraci postulują m.in. wprowadzenie podatku od nadmiarowych zysków oraz limitu cen paliw, podczas gdy chadecy sceptycznie odnoszą się do tych propozycji. Minister gospodarki Katherina Reiche opowiada się natomiast za bezpośrednimi wypłatami dla wybranych grup społecznych, z uwzględnieniem poziomu ich dochodów – podała agencja dpa.
„Rabat paliwowy" kosztował 1,6 mld euro
Do pomysłu ponownego obniżenia podatków na paliwa krytycznie odniósł się dziennik „Sueddeutsche Zeitung”. W środowym komentarzu gazeta oceniła, że dopóki na światowych rynkach brakuje ropy, żaden rząd nie jest w stanie trwale zahamować wzrostu cen paliw za pomocą dopłat.
„Nie istnieje instrument, który odciążyłby obywateli i firmy bez ogromnych kosztów, bez likwidowania zachęt do oszczędzania energii i bez lawiny biurokracji” – napisał „SZ”.
Monachijski dziennik przypomniał, że wprowadzony w maju i czerwcu rabat paliwowy nie doprowadził do trwałego obniżenia cen, a jego koszt dla niemieckiego budżetu wyniósł 1,6 mld euro w ciągu dwóch miesięcy.
Według „Sueddeutsche Zeitung” spory w koalicji dotyczące formy wsparcia „dolewają benzyny do ognia populistów”. Gazeta oceniła, że politycy powinni raczej otwarcie przyznać, iż w obliczu sytuacji na światowych rynkach możliwości trwałego ograniczenia wzrostu cen paliw są obecnie niewielkie. „Wielu by to skrytykowało, ale wielu też by to zrozumiało” – podsumował dziennik.
PAP/ AZ
Zobacz też 


