Reklama
Reklama
Reklama
  • WIADOMOŚCI

Ropociąg Wschód-Zachód. Kiedy wznowi pracę?

Sekretarz ds. energii USA Chris Wright
Sekretarz ds. energii USA Chris Wright
Autor. X / @SecretaryWright

W ubiegłym tygodniu doszło do uszkodzenia ropociągu Wschód-Zachód należącego do Saudi Aramco przez drony nadlatujące ze strony Iraku.

Amerykański sekretarz ds. energii Chris Wright twierdzi, że ropociąg Wschód-Zachód w Arabii Saudyjskiej wznowi pracę w ciągu kilku dni – przekazała stacja CNBC. Wcześniej agencja AP News podawała informację, powołując się na regionalnych urzędników, że naprawa może zająć kilka tygodni.

Chris Wright uspokaja

„To będzie krótka i tymczasowa przerwa. Będzie mierzona w dniach” – powiedział Chris Wright 15 września w wywiadzie dla telewizji CNBC podczas spotkania ministrów energii G20 w Houston. Dodał, że za uszkodzenie rurociągu Wschód-Zachód (ang. East-West pipeline lub Petroline) odpowiadają grupy wspierane przez Iran.

W poniedziałek 14 września AP News podała, że wyłączenie może potrwać od trzech do pięciu tygodni. Podobnie ocenił to Andy Lipow, prezes Lipow Oil Associates: „sądząc po zdjęciach online, naprawa zajmie miesiące”. Zdjęcia satelitarne ukazują poważne uszkodzenia jednej ze stacji pomp rurociągu.

Ministerstwo Spraw Zagranicznych Arabii Saudyjskiej informując o uszkodzeniu rurociągu w piątek potwierdziło, że zaatakowany on został przez drony nadlatujące ze strony Iraku. Rijad nie podał jednak informacji, jak długo rurociąg pozostanie zamknięty ani kto odpowiada za ataki.

Reklama

Skutki uszkodzenia rurociągu

Jak podał Matt Smith, dyrektor ds. badań surowcowych w firmie analitycznej Kpler, gdyby rurociąg został zamknięty na cztery tygodnie, rynek mógłby stracić około 120 mln baryłek ropy naftowej, zakładając eksport na poziomie około 4,5 mln baryłek dziennie.

Od ataku Izraela i USA na Iran i blokady cieśniny Ormuz ropociąg Wschód-Zachód transportujący ropę ze złóż na wschodzie Arabii Saudyjskiej do portu Janbu (Yanbu) na zachodzie zyskał na znaczeniu. Przed jego wyłączeniem przesyłano nim około 4 proc. światowych dostaw ropy.

We wtorek ropa Brent podrożała do poziomu 109 USD za baryłkę. Przed 28 lutego kosztowała 72 USD za baryłkę. Rekordowy poziom w czasie wojny z Iranem to ponad 126 USD pod koniec kwietnia. Analitycy Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE) ostrzegają, że w obliczu zamknięcia rurociągu Wschód-Zachód, utrzymującej się blokady Ormuzu, kontroli cieśniny Bab al-Mandab przez Hutich i dalszego spadku rezerw surowca ceny mogą wzrosnąć do nawet 150 USD za baryłkę. 

Reklama
Zobacz również
Reklama