Reklama
Reklama
Reklama
  • sponsorowane
  • WIADOMOŚCI

Skuteczne ESG to nie zielone obietnice. Czas na konkrety

Panel ESG po korekcie. Jak dziś odpowiedzialnie prowadzić biznes?; Business preCOP 2026
Panel ESG po korekcie. Jak dziś odpowiedzialnie prowadzić biznes?; Business preCOP 2026
Autor. Dominika Góra E24

ESG wymaga od nas nowego podejścia. Przechodzi bowiem pewien etap redefinicji – firmy muszą koncentrować się nie tylko na obietnicach, ale na rzeczywistym zarządzaniu ryzykami środowiskowymi i społecznymi. Być może ma też sporo wspólnego z klasykami polskiej literatury.

Reklama

Raportowanie zrównoważonego rozwoju, dane, plany transformacji… To wątki, które wydają się być mocno obecnymi w dyskursie publicznym. Czy jednak na pewno je rozumiemy? Między innymi o tym rozmawiało się podczas Business preCOP w Katowicach.

Literacka postklasyka, czyli raporty ESG

Jak mówiła Zofia Roguska, project manager w Dziale Rozwoju Nowych Strumieni Biznesowych spółki Orlen S.A., „bardzo łatwo ulec pokusie komunikowania, że najnowsza linia biznesowa będzie lekiem na całe zło albo że doprowadzi do pełnej transformacji”. O transformacji powinniśmy myśleć natomiast jak o powieści drogi – istotny jest cel, ale także trasa, która ma nas do niego doprowadzić.

Cała Polska żyje „Lalką", ale myślę, że komunikując wszystko, co dotyczy zrównoważonego rozwoju w firmie takiej jak Orlen, najlepiej sparafrazować „Zemstę":„Znaj proporcjum, mocium panie".
Zofia Roguska, project manager w Dziale Rozwoju Nowych Strumieni Biznesowych spółki Orlen S.A.

Rolę Orlenu, jako spółki państwowej, Roguska określiła mianem „dwojakiej”. Z jednej strony podstawą jej misji ma być zapewnianie bezpieczeństwa dostaw energii. Z drugiej zaś – „rozwój portfela w taki sposób, aby przyszłość była bezpieczna”.

Reklama

Najważniejsze są konkretne dane

Zdaniem Roguskiej, wyzwaniem dla biznesu jest odpowiednia prezentacja danych. Jak tłumaczyła: „takie przedstawienie danych, aby one były strawne, aby to nie była grafomania zrównoważonego rozwoju”. Chodzi bowiem o to, żeby informacje były przystępne dla odbiorców, ale równocześnie – by nie zawierały szkodliwych uproszczeń.

Złożoność wymiarów zrównoważonego rozwoju sprawia, że zmieszczenie się w krótkim formacie komunikacyjnym bywa trudne. I tu jest przestrzeń do rozwoju kunsztu literackiego – by przekaz był syntetyczny i gęsty treściowo.
Zofia Roguska, project manager w Dziale Rozwoju Nowych Strumieni Biznesowych spółki Orlen S.A.

A właśnie tej syntetyczności brakuje wielu twórcom raportów. Jak mówił Tomasz Michalak, partner w EY, „w pierwszym roku (raportowania – przyp. red.) rekordziści dobijali nawet do 400 stron – więc, gdyby to wydrukować, (…) to może nie miałoby objętości »Potopu<<, ale >>Quo Vadis« pewnie tak”.

Reklama

Ekspert wspomniał, że raportować powinno się krócej – „mniej lania wody, a więcej o konkretach biznesowych”. Logika raportowania CSRD jest bowiem taka, że należy pokazać wpływy, ryzyka i szanse oraz sposoby zarządzania nimi poprzez firmowe polityki, działania i cele.

Firmy wymyślały w ramach swojego procesu podwójnej istotności niezliczone ryzyka, wpływy i szanse, a później nie odpowiadały na to w raporcie. (...) To, czego mi jeszcze brakowało, to raportowanie celów i ambicji – bo trzeba do czegoś dążyć. Ale to też się poprawia.
Tomasz Michalak, partner w EY

Piotr Glen, który jest dyrektorem Centrum Zrównoważonego Rozwoju w Szkole Głównej Handlowej (SGH), również wskazał na zbyt dużą objętość wielu raportów. Jak mówił: „Zmierzamy powoli w kierunku »Potopu« i tego się nie da czytać, to jest nieprzyswajalne”. Za bezcenną wiedzę uznał z kolei dane i ich źródła.

Reklama

Wartymi kontynuowania określił z kolei mechanizmy kontrolne – „musimy wiedzieć, kto dane dostarczył, w jaki sposób je skontrolował, jak nastąpiły wyliczenie i kalkulacje, kto je weryfikował wewnętrznie…”. Dane są – jak wynika z wypowiedzi prelegentów panelu „ESG po korekcie. Jak dziś odpowiedzialnie prowadzić biznes?” – wartością nadrzędną.

Na danych opierają się przecież wyliczenia związane ze śladem węglowym i emisyjnością – muszą być więc rzetelne. To podkreślała Agnieszka Maciejowska, CEO & co-founder Plan Be Eco.

Jak jest potrzeba i przykład z góry, to wszyscy się mobilizują. Dlaczego firmy powinny liczyć ślad węglowy mimo złagodzenia Omnibusa? Bo banki, inwestorzy i kontrahenci nadal pytają o emisje organizacji, produktu czy cyklu życia.
Agnieszka Maciejowska, CEO & co-founder Plan Be Eco

Dodała także, że firmy, które pokażą zaangażowanie na polu krajowym oraz będą minimalizować emisje – będą wygrywały przetargi. Jak bowiem zaznaczyła: „Samo policzenie emisji nie jest wystarczające, by mówić, jacy jesteśmy zieloni i wspaniali”.

Reklama

Roguska zaznaczyła, że wspomnianą już powieścią drogi są plany transformacji i cel, jakim jest osiągnięcie Net Zero w 2050 r. Choć sporządzanie ich na gruncie CSRD nie jest obowiązkowej – jej zdaniem jest to must have dla branży energetycznej.

Materiał sponsorowany

Reklama